• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
KasiaWie- no widzisz,tez tak pisalysmy z Zapmarta ,ze tu na watku z przymrozeniem oka rozmawiamy o planowaniu plci a tu taka informacja ,ze czlowiekowi od razu glupio sie robi...pomysl o Bibince jutro rano jak bedzie szla na zabieg-ja nawet boje sie myslec jak Ona tam lezy z gowa pelna mysli i niewierzy co Ja jutro czeka:-(:-(najgorsze bedzie to uczucie pustki wewnetrznej po zabiegu...jak juz sie pozbiera i zajrzy do nas to bedzie zmieniala suwaczek-niby blacha rzecz a tez Jej przypomni...oj bidulka nasza.:zawstydzona/y: KPI23- dziekuje!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
mama ja mogę jedynie sobie wyobrazic co bbinka teraz czuje,a co bedzie czuła...ale to tylko moja wyobraźnia a jej ból zapewne jest milion razy gorszy,nawet boję się myślec o tym...zabiegu...
 
KASIEWIE- ja po czesci wiem co Bibinka przezywa,tyle ze moje dzecko zylo a ja dostalam krwotoku z przedzwigania(w pracy twierdzili ze ciaza to nie choroba i mam nie wymyslac)i nie mialam zabiegu bo wszystko wylecialo a u Bibinki zarodek obumarl i trzeba wylyzeczkowac macice bo inaczej by sie rozkladal i doszloby do zakarzenia organizmu:-(PYSIA,bb77,KASIAWIE,kpi23- BIBINKA dziekuje Wam z calego serca...pisze ,ze ciezko Jej uwierzyc ze jutro m ten zabieg i ze mąż baaardzo to przezywa i ze Go serce kluje z nerwow:-(-tak mi napisala.
 
Oj ciężko bardzo was nadrobić. Wystarczy wyjść do pracy i już ucieka liczba stron nie do odrobienia. Będę pisać. Bo stres mnie dopada. A stres nie dobry na próbowanie. Moja praca wyklucza ciążę, zastanawiam się jak postąpi moja firma... Czy będę mogła wrócić. Co by nie było najważniejsze maleństwo.
Moje starsze maleństwo uderzyło się trzy tygodnie temu w udo i ma w tym miejscu pod skórą takiego jakby guza. Czy ktoś wie co to może być. Jutro mamy lekarza. Bardzo się denerwuję!!!
 
Zabieg musi byc okropne ale straszn ejest tez to,ze trzeba powiedziec o tym rodzinie no i w pracy,o takie straszne.Mam tylko nadzieje ze bibinka sie nie podda i dalej będzie walczyc o swoje sczęscie.

Wisienka z pracą to wiele ludzi ma probem,ja tez mysle ze nie dostane juz dalej umowy,a szkoda bo podoba mi sie moja praca,no ale trudno powiedzialam sobie ze wiecej juz czekac nie bede.
A ten guz to może byc jakiś krwiak,skoro jutro idziecie do lekarza to dobrze,bo pewnie cos bedzie trzeba z tym zrobić,
 
Ostatnia edycja:
WISIENKA- witaj,tez tak mysle ze to jakis krwiak,jesli nie miala tego wczesniej to jest ewidentnie od uderzenia-ale idz do lekarza,pewnie. KASIAWIE- pewnie Bibinka bedzie jeszcze walczyc o maluszka(choc nie pytalam Jej)ale po zabiegu musi kilka m-cy odczekac...robie moim kolacje
 
Wisienka, jak to praca wyklucza ciaze? eh
Mama, aj nie wyobrazam sobie co czuje bibinka bidulka. aj aj. a u mnie kazda kobieta z rodziny super ciaze przechodzily, super sie czuly, zadnych mdlosci itd. zadnych poronien. mam nadzieje, ze u mnie tez bedzie dobrze
 
Moja praca też wykluczała pracę - albo dźwiganie albo praca z chemikaliami albo w warunkach niekorzystnych - ciągle z chorymi ludźmi - ale wybrałam dziecko i nie żałuję, chociaż przyznaję że brakuje mi apteki :sorry:

Karola już zjadła kolację i zaraz będę ją powoli kładła spać bo widzę że zaczyna się pokładać - wstała o 7 i spała zaledwie 5 min w dzień bo się jej przysnęło u mnie na rękach :laugh2:
 
reklama
Sol czyli juz nie pracujesz??
mama05 z tego co czytam to Ty tez jestes w domu,masz zamiar kiedys iść do pracy??ja po studiach w ogole nie pracowalam bo zaraz urodziłam Julie i siedziala z nią 2 lata,pracuje dopiero od wrzesnia2009 no i skoro mam zamiar miec drugie dziecko to znowu bede siedziała troszke w domu,z jednej strony sie ciesze a z drugiej będzie mi brakować mojej pracy:-(no ale coś trzeba wybrac:zawstydzona/y:dziecko i rodzina wazniejsze
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry