• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
hejka
jestem ja i ricoré i poldeczek oczywiscie nieodlaczny towarzysz podrozy :) hahahhaa

oliwka : super ze rozmowa sie tak dobrze potoczyla... :) kciuki! na 29te urodziny bedziesz mama - przed 30 tka! mowie ci ;)

mama : czujesz ze @ przyjdzie...? jednak...? :(

wiolka : bravo! korzystaj teraz, pora na zmiane warty po tylu miesiacach ;)

rurka : &&&&& za wizyte :)

dziewczyny przeczytalam o tej kobiecie co chce oddac synka... to jets dziwne bardzo i podle sie z tym czuje... ale mam mieszane uczucia... naparwde... nie potrafie tego wyjasnic, ale mam jakos zla intuicje, ze tu nie chodzi wogole o brak kasy... z reguly mam dobra intuicje... moge pomoc komus " w ciemno" nie wiedzac czy nawet faktycznie ma dziecko, nie sprawdzajac czy jest w kontakcie z mopsem itp...czy mu odlaczyli prad szuka pracy i inne takie i czuje, ze jest ok, ze to byla prawda.. a tu od pierwszych sekund mam bardzo dziwne uczucia... niedokonca "mieszan" zeby nie sklamac...
mam jednak nadzieje, ze sie myle...
 
Mama,tak,napisała,jesteśmy w kontakcie:)
Ja i tak trzymam &&&&&& za Ciebie:)

Hej Jos,mój mąż mówi to samo...no ale...dziecku trzeba pomóc,nawet jak doraźnie i chwilowo...nie jest winne niczemu.
Mi się znowu wydaje,że historia prawdziwna tyle,że matka nie chce go oddać,wie co robi.Dała to ogłoszenie bo spodziewała się odezwu i pomocy,tak mi się wydaje.Czytałam właśnie w papierowej wersji krótki wywiad z nią...jest zrozpaczona i chuda jak szkapa.Tak typowa dziewczyna z biednej,patologicznej rodziny.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
czesc mama
mamusia zgadzam sie z dziewczynami ladne to lozeczko
rurka&&&&&&&&&&&&&&&
jos witaj .
 
Ostatnia edycja:
Jos- witaj,do końca mam nadzieje,ze nie przyjdzie...jutro sie okażę ale skoro 3 dzień po 1 stopniu mi tempka spada to na co mam liczyć....

Oliwka- no to dobrze,ze juz jesteście w kontakcie z Magdą..i właśnie dlatego ,ze bedziecie we 2 bedzie Wam łatwiej pozbierac info zanim sie tej pomocy udzieli!!
ta kobieta napisała ogłoszenie i przykleiła na budynki -to ,ze jest w gazecie to dzięki facetowi który przeczytał to ogłoszenie i napisał do gazety..Ona sama nie poszła do redakcji..
Oliwka mam nadzieje,ze rozeznacie sie w temacie i ze ta pomoc jest faktycznie potrzebna i sie zobaczy co dalej!

Balbinka- &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za wizytę..o 17 bede myslami z Tobą:)

ja zmykam ,bede po 12.oo
 
oliwka : wlasnie takie bylo moje odczucie... mam nadzieje, ze sie myle...
ale jakos poczulam ze ona chce oddac to dziecko, bo jej to jest na reke
moja opinia jets taka, ze matka ktora kocha dziecko zrobi dla niego wszystko, nim dojdzie do takiej sytuacji ze zsotanie wyjscie ostateczne : oddanie dziecka!
nie ma pracy, nie ma pomocy od rodziny, znajomych... gdyby moje dziecko bylo glodne to chodzilabym od drzwi do rzwi do obcych ludzi i prosila o kawalek chleba czy szklanke mleka dla dziecka... do mojej mamy przyszla kiedys taka pani co mieszkala obok, chciala pozyczyc pieniadze... nawet nie jedzenie, ubranka... tylko konkretnie 150 zlotych ! mama jej dala... bo kobieta miala odwage... pol osiedla ja znalo mieszkala 100m od nas a chodzila po ludziach mimo wstydu, bo dziecko bylo najwazniejsze! i uwazam ze miala racje!
a ja jakby NIKT zupelnie NIKT nawet sasiedzi nie chcial mi pomoc to poszlabym i kradla z polek w sklepie! ale dziecka bym nie oddala !!!!!!!!!!!!!!!!

mama : lec, papa! :)
 
Wiem Mama bo śledzę sprawę od wczoraj.Zobaczymy w każdym razie co i jak.
Też będę później.
Papapa

Wiem Jos ale niektórzy są nieporadni i mieszkając tam gdzie mieszka nie może liczyc na pomoc...Zrobiła to co umiała,dobrze,że w taki sposób,że woła o pomoc a nie porzuciła dzieciaka czy zabiła jak co poniektóre...Ja mam czucie do ludzi...pójdę ją sobie obejrzeć ale pampersy czy mleko zaniosę,dziecku się należy pomoc.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Cześć Misiaki!
Napisałam na grudniówkach o tej kobiecie i dałam linka do tematu o pomocy... Może i u nas znajdzie się ktoś, kto mógłby jej pomóc :-( Aha, no i odezwałam się też na facebooku na koncie Super Niani, teraz rozgorzała dyskusja... Chociaż oczywiście zero konkretów na razie, tylko komentowanie rysu psychologicznego matki tego Malucha... :dry: No nic, poczekamy, zobaczymy.

Dzisiaj wybieram się do firmy na przyspieszoną rozmowę z szefem... Ze względu na te plamienia postanowiłam nie czekać, tylko już powiedzieć mu o ciąży, bo nie wyobrażam sobie powrotu na nocną zmianę i pracy po 12 godzin
shocked.gif
no.gif
Ale stresuję się niesamowicie... Chyba wszystkie paznokcie pozjadam jeszcze zanim wyjdę z domu...
dry.gif
sorry2.gif
sad9cd.gif
 
:szok: o Boże jak to przeczytałam te ogłoszenie, to ręce mi się zatrzęsły... :szok: :wściekła/y:nikt tej kobiecie do tej pory nie pomógł???
 
reklama
serg : hej
wiesz no ja uwazam ze robienie rysu psychologicznego matki ktora chce oddac dziecko to zrozumiala sprawa, i wrecz koniecznosc!
najlepiej jeszcze jakby go zrobil jakis specjalista ...

oliwka : zgadzam sie z toba, dziecku sie pomoc nalezy - zawsze bez wzgledu na szczegoly sytuacji!!!!

ale ta matka mi jakos nie lezy... nie wiem czy mimo pomocy, nie ma ochoty sie pozbyc dziecka... dla wygody... nie ma jakiegos problemu? : nalogu, depresji...? bardziej o to mi chodzi... moze faktycznie jest zdesoerowana i bezradna, zdana sama na siebie, a moze jest inny problem : i wowczas lepiej zeby dziecko moz ebylo gdzie indziej, niz z nia...
o to mi chodzi...
ale dziecko oczywiscie : zasluguje na pomoc i nie rozumiem jak to sie stalo ze z paromiesiecznym dzieckiem na reku nigdzie jej nie przyjeli, nikt jej nie pomogl... nie wiem jak dziala system socjalny w PL ale w glowie mi sie to nie miesci ze w 21 wieku w EUROPIE dziekco moze przymierac glodem!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry