Witam się
Kolejne formalności pozałatwiane i już jestem w domku :-)
Widziałam, że poruszałyście ciekawe tematy

Ja zaszłam w ciąże dokładnie w mój wieczór panieński i to był pierwszy dzień po @ na dodatek stosunek przerywany trwający kurcze pół minuty dosłownie. W związku z czym na własnym ślubie byłam już w ciąży i o tym nie wiedziałam. Na 2 dni przed ślubem odbierałam moją suknię i tu zonk nie mieściłam się w pasie, brakło dokładnie 1 cm.Musieli poszerzać i odbierałam suknie dopiero następnego dnia. Na ślubie całkowicie każdy alkochol mi śmierdział.Zasypiałam na stojąco, o 21 padałam z nóg.O 1 w nocy modliłam się żeby był już koniec bo oczy na zapałki. Impreza jak na złośc trwała do 8 rano. Nic o ciąży nei podejrzewałam, nawet pzrez myśl mi to nie przeszło. Test robiłam jakoś 18 czerwca po tym jak pzrez 5 dni brzuch bolał mnei ewidentnie jak na @ , ale jej nei było i nagle pzreszedł ból. Koleżanka poradziła mi zrobić test i w sekunde pojawiły się dwie grubaśne krechy. Byłam w szoku, z wrażenia spowrotem usiadłam an kiblu i nogi mi się trzęsły jak galareta. Pobiegłam do pokoju po telfon zadzwonić do męża z nowiną, a on akurat ciął jakąś deske na pile

Teraz żałuje, że nie kupiłam mu jakiś małych buciczków czy coś podobnego.
Oczywiście nadal chciało mi się okropnei spąc, o godzinie 13 był punkt0 czyli mój organizm się wyłanczał. W pracy doszłam do perfekcji w udawaniu, że się coś robi aja od 13 do 15 już spałam. W jednej ręce akta w drugiej długopis i głowa schowana




Od 7 tc doszły wymioty, w 9 tc już dostalam skierowanie na hospitalizacje bo bylam totalnie odwodniona , pamiętam, że ledwo doszłam o własnych nogach taka byłam już słaba. W szpitalu leżałam z dziewczyną która była w 6 MIESIACU ciązy i czekała aż jej organizm sam wywoła skurcze i rodzila martwe dziecko naturalnie. Mialam pzrez to straszną depresję. Nie wiedziałam jak tą kobiete pocieszać.
Wymioty trwały u mnnie bardzo długo, innych objawów ciązy nie miałam.
Ślub brałam 2 czerwca 2007 roku, pogoda była średnia i nei miałam bolerka
Urodzilam w 36 tygodniu po tym jak nagle odeszły mi wody ni stąd ni z owąd.Nomen omen rodziłam dzień pzred obroną na uczelni. Mati wykręca mi takie numery do dzisiaj. Rodziłam 13 godzin i najbardziej pomagało mi powtarzanie z pamięci konstytucji hehe.
Musialam wypisac się następnego dnia na własnę żądanie i gnać na uczelnei do Katowic żeby się obronić.
No to znacie już moją historię
