• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
ZAPMARTA- no dokladnie,to razem dzialamy i razem testujemy;-):tak:ja tez zawsze rano patrze jak mi ubywa na suwaczku:-Dwiadomosc od Bibinki- "juz po badaniu.ordynator zdecydowal o lyzeczkowaniu...mam nadzieje,ze nic mi w srodku nie zepsuja..." napisalam Jej- jestem z Toba i trzymam Cie za reke... odpisala,ze dziekuje i ze sie rozplakala:-(:-(napisalam Jej,ze tez placze(bo placze)i zeby pozegnala sie z maluszkiem bo potem latwiej z tym zyc... Jejku jakie to wszystko ciezkie......MARYLKA- zobacz jak Ci sie pieknie zielony kubek przesuwa!!:))))
 
reklama
Witam się
91.gif


Kolejne formalności pozałatwiane i już jestem w domku :-)

Widziałam, że poruszałyście ciekawe tematy:) Ja zaszłam w ciąże dokładnie w mój wieczór panieński i to był pierwszy dzień po @ na dodatek stosunek przerywany trwający kurcze pół minuty dosłownie. W związku z czym na własnym ślubie byłam już w ciąży i o tym nie wiedziałam. Na 2 dni przed ślubem odbierałam moją suknię i tu zonk nie mieściłam się w pasie, brakło dokładnie 1 cm.Musieli poszerzać i odbierałam suknie dopiero następnego dnia. Na ślubie całkowicie każdy alkochol mi śmierdział.Zasypiałam na stojąco, o 21 padałam z nóg.O 1 w nocy modliłam się żeby był już koniec bo oczy na zapałki. Impreza jak na złośc trwała do 8 rano. Nic o ciąży nei podejrzewałam, nawet pzrez myśl mi to nie przeszło. Test robiłam jakoś 18 czerwca po tym jak pzrez 5 dni brzuch bolał mnei ewidentnie jak na @ , ale jej nei było i nagle pzreszedł ból. Koleżanka poradziła mi zrobić test i w sekunde pojawiły się dwie grubaśne krechy. Byłam w szoku, z wrażenia spowrotem usiadłam an kiblu i nogi mi się trzęsły jak galareta. Pobiegłam do pokoju po telfon zadzwonić do męża z nowiną, a on akurat ciął jakąś deske na pile :szok: Teraz żałuje, że nie kupiłam mu jakiś małych buciczków czy coś podobnego.
Oczywiście nadal chciało mi się okropnei spąc, o godzinie 13 był punkt0 czyli mój organizm się wyłanczał. W pracy doszłam do perfekcji w udawaniu, że się coś robi aja od 13 do 15 już spałam. W jednej ręce akta w drugiej długopis i głowa schowana :-D:-D:-D:-DOd 7 tc doszły wymioty, w 9 tc już dostalam skierowanie na hospitalizacje bo bylam totalnie odwodniona , pamiętam, że ledwo doszłam o własnych nogach taka byłam już słaba. W szpitalu leżałam z dziewczyną która była w 6 MIESIACU ciązy i czekała aż jej organizm sam wywoła skurcze i rodzila martwe dziecko naturalnie. Mialam pzrez to straszną depresję. Nie wiedziałam jak tą kobiete pocieszać.
Wymioty trwały u mnnie bardzo długo, innych objawów ciązy nie miałam.
Ślub brałam 2 czerwca 2007 roku, pogoda była średnia i nei miałam bolerka :-p

Urodzilam w 36 tygodniu po tym jak nagle odeszły mi wody ni stąd ni z owąd.Nomen omen rodziłam dzień pzred obroną na uczelni. Mati wykręca mi takie numery do dzisiaj. Rodziłam 13 godzin i najbardziej pomagało mi powtarzanie z pamięci konstytucji hehe.
Musialam wypisac się następnego dnia na własnę żądanie i gnać na uczelnei do Katowic żeby się obronić.

No to znacie już moją historię :-D
 
Lorelain, to to miałas przygody :-D

mama, jak przeczytałam Twoją wiadomość od bibinki to az mnie serducho zabolało, jakis skurcz, sama nie wiem :-( Niech to szybko się skończy i w końcu zaświeci dla Niej słoneczko...
 
BB77-Witam u mnie tez pogoda do d....:sorry:LORELAIN- no to mialas przygody,szkoda tylko weselicha skoro taka smiaca bylas to wiadomo,ze czekalas az sie skonczy...ale takie uroki poczatkow ciazy:tak:a kiedt zaczynasz prace w sadzie??
 
lorelain: jestem pełna podziwu że jeszcze miałaś siłe na obrone szok !!!!! ale za to masz co wspominac teraz :):):)
mama05: no ja codziennie zaglądam w którym on jest teraz miejscu mysle że wytrzymam z testowaniem no ewentualnie zrobie w niedziele :):):) i już kombinuje jak by tu mojemu powiedzieć gdybym była w ciązy i tak sobie pomyślałam że chciała bym go zabrać do "naszej" restauracji gdzie chodzimy na rocznice i takie tam albo na spacerku dlatego lepiej by było w niedziele niż w poniedziałek testować i chyba tak zrobie no chyba że wczesniej @ przyjdzie ale nie wiem tez czy po prostu nie wyjde z łazienki uchachana od ucha do ucha albo juz złazienki nie zaczne się drzec na cały głos jestem w ciaży :):):)

Biedna bibinka niedość że tyle czekała to jeszcze jej łyżeczkowanie zrobią powiedz że ją tule , asz łzy mi poleciały jak czytałam Twojego posta
 
lorelain, to to miałas przygody :-d

mama, jak przeczytałam twoją wiadomość od bibinki to az mnie serducho zabolało, jakis skurcz, sama nie wiem :-( niech to szybko się skończy i w końcu zaświeci dla niej słoneczko...
balbinka,marylka-:-(:-(:-(:-(:-(-Bibinka wie ze Ja tulicie i myslicie o Niej bo ja Jej pisze wszystkie Wasze posty...
 
Ostatnia edycja:
BB77-Witam u mnie tez pogoda do d....:sorry:LORELAIN- no to mialas przygody,szkoda tylko weselicha skoro taka smiaca bylas to wiadomo,ze czekalas az sie skonczy...ale takie uroki poczatkow ciazy:tak:a kiedt zaczynasz prace w sadzie??


Mam nadzieje, że już do piątku się dowiem :crazy:


aha pamiętam jeszcze jak kiedyś teściu przywiózł mięcha jakiegoś od rodziny ze wsi, a ja wszystko po jednym dniu z zamrażalnika wywaliłam bo śmierdziało zgnilizną. Poszłam do sklepu kupić świeże cycki na obiad , wracam do domu , chce już robic i tak samo mi smierdziało i dopiero wtedy zdałam sobie sprawe ze to chyba śmierdzi tylko mi. Tyle mięcha zmarnowałam eeeeeeeeeeeh
 
Witam dziewczynki;-)
u nas dzisiaj pogoda nieciekawa jokos pochmurno i nic sie nie chce ale na szczescie nie pada chcialam pranie wywiesic na dwor ale chyba nie bede ryzykowac:confused2:
bo na 16 do pracy ehh jak mi sie nie chce pracuje w galerii handlowej i w niedziele w dzien pogrzebu prezydenta maja byc zamkniete wszystkie centra handlowe i supermarkety w polsce ale ja mialam niedziele wolna i jak zwykle dodatkowy dzien wolny przeszedl mi kolo nosa:wściekła/y:

mama a czy byls napisala jak wygladal twoj cykl z Zuzia?jestem ciekawa bo tez mierze temperature to bym sobie porownala:-)
maryla nie martw sie na zapas wiem ze latwo jest mowic ja dopiero na poczatku staranek a juz mysle czy sie uda i jak wytrzymamj te dwa tygodnie do testowania ale trzeba myslec pozytywnie bedzie dobrze i uda sie nam wszystkim za co trzymam mocno kciuki:tak:
 
reklama
czesc kochane. u mnie pod gorke, kolejna nie przespana noc...ale mala czuje sie lepiej juz nie kaszle tak okropnie i nie wymiotuje , ale temperatura nadal sie utrzymuje, no i chrypa i katar tez. tesknie bardzo za wami ale nie mam kiedy usias i popisac. mala teraz caly czas na recach i marudzi nawet spi na recach i nie da sie odlozyc. buziaczki dla wszystkich
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry