zapmarta
Karolkowa mama
Lorelain, dzień po porodzie???? odwazna byłaś. A co do zapachów. Jak jeszcze nie wiedziałam, że jestem w ciąży to w pracy na korytarzu też mi "coś" śmierdziało i po kolei przechodzących kolegów i koleżanki pytałam co tu tak "wali" oni na mnie patrzą i mówią, że nic nie czują, bo to ja dalej uparcie pytam następnych przechodzących osób i to samo, mówią, że nic nie czuć. Później sobie o tym przypomniałam i miałam niezły ubaw.


Ja bym bardzo chciała, aby Bibinka została mamą po raz drugi. Normalnie będę się cieszyć jak na swoje. Mimo iż znamy się tylko wirtualnie, to życzę jej tego z całego serca i będę się cieszyć jak na swoje. Bardzo jej dziś potrzeba sił i mam nadzieję, że znajdzie je u nas.
Bibinko jestem z Tobą.



Ja bym bardzo chciała, aby Bibinka została mamą po raz drugi. Normalnie będę się cieszyć jak na swoje. Mimo iż znamy się tylko wirtualnie, to życzę jej tego z całego serca i będę się cieszyć jak na swoje. Bardzo jej dziś potrzeba sił i mam nadzieję, że znajdzie je u nas.
Bibinko jestem z Tobą.

Ale życzę Ci szybkiego zafasolkowania 