lil_maja
Fanka BB :)
Mamuś ano chciałam córcię i dostałam zdjęcie jako dowód, że to córcia - ale dla mnie to zdjęcie nic nie mówi hehe
)) Ogólnie moje ostatnie usg trwało może 5 minut i też byłam dość zawiedziona, bo było zero pomiarów. Tylko jak się położyłam na krześle to wybłagałam lekarza, żeby zobaczył co jest między nogami. A on się pyta czemu tak pilnie chcę wiedzieć. Ja na to, że mam chłopca już i marzę o dziewczynce do pary. On zajrzał między nogi dzidzi, powiedział, że moje modlitwy zostały wysłuchane, ja podskoczyłam na tym krześle z radości i już było po usg. Więc mam nadzieję, że córcia już pewna, ale dopuszczam możliwość pomyłki. Choć mój lekarz raczej się nie wypowiada jak nie jest pewny hehe
) Trzeba go za język ciągnąć.
Fotki brzucha na razie nie mam, bo mi baterie w aparacie wysiadły, a Maciuś popsuł ładowarkę hehe
Ogólnie to ja w ogóle nie mam zdjęć z ciąży, wiem, że będę potem żałowała. A czuję się bardzo różnie, dużo narzekam, bo ciągle coś boli, ostatnio nie miałam sił na nic i zaczęłam codziennie łykać witaminy - pomogło. Wcześniej nie chciałam łykać witamin, bo się mówi, że jak za dużo suplementów to potem się takie duże dzieci rodzą.
Jeśli chodzi o pokoik to niestety jest masakra, bo my na wynajmowanym mieszkamy - mamy sypialnię i salon z otwartą kuchnią. Na razie Maciuś śpi z nami w sypialni (wciąż w łożeczku ze szczebelkami) - ale nie wyobrażam sobie spać potem z dwójką dzieci - bo ja za nerwowy sen mam. Więc chciałam zrobić Maciusiowi kącik w salonie i żeby tam spał mój m z nim, a ja w sypialni z dzidzią. Ale nie wiem jak to wyjdzie - czy Maciuś będzie szczęśliwy w salonie.......Moim marzeniem jest swoje własne M-5 i mam nadzieję, że za rok to się spełni....
To się rozpisałam....Jak się dobrze czuję (jak dziś) to się mocno rozgaduję.
Mamuś uwielbiam czytać jak o ciastach piszesz. Tak bym zjadła jakieś ciasto!!!!!!! Ale tyję w oczach! MASAKRA!!
Fotki brzucha na razie nie mam, bo mi baterie w aparacie wysiadły, a Maciuś popsuł ładowarkę hehe
Jeśli chodzi o pokoik to niestety jest masakra, bo my na wynajmowanym mieszkamy - mamy sypialnię i salon z otwartą kuchnią. Na razie Maciuś śpi z nami w sypialni (wciąż w łożeczku ze szczebelkami) - ale nie wyobrażam sobie spać potem z dwójką dzieci - bo ja za nerwowy sen mam. Więc chciałam zrobić Maciusiowi kącik w salonie i żeby tam spał mój m z nim, a ja w sypialni z dzidzią. Ale nie wiem jak to wyjdzie - czy Maciuś będzie szczęśliwy w salonie.......Moim marzeniem jest swoje własne M-5 i mam nadzieję, że za rok to się spełni....
To się rozpisałam....Jak się dobrze czuję (jak dziś) to się mocno rozgaduję.
Mamuś uwielbiam czytać jak o ciastach piszesz. Tak bym zjadła jakieś ciasto!!!!!!! Ale tyję w oczach! MASAKRA!!