made , lil : hej
lil : super ze nocka sie udala
wiolka : u nas nocki wciaz srednio na jeza... maly wstaje 3 razy a pozniej o 7h30 dzwoni budzik i musze syzkowac starszaka wiec w sumie mam 4 pobudki w nocy...po wyjezdzie mamy trzeba bedzie jednak wrocic do systemu pierwsze 2 budzenia maz, drugie 2 ja ... chyba ze maly sie wyreguluje... w co jakos (pesymistycznie) watpie...
stres mam, musze isc po L. z filutkiem o 11h15...
nie mam jeszcze podstawki do wozka, myslalam z eniania bedzie mogla, a dzis nie moze..;
wiec albo musze wziac filuta w nosidlo : i tu sie boje ze zmarznie mi, ze go zawieje...
albo... filutka we wozek a poldek na pieszo : i tu sie boje ze zmeczony po szkole nie da rady tyle isc (zazwyczaj wraca we wozku) i nie daj boze strzeli kryzys = siadzie na ziemi i co ja z nim zrobie? przeciez nie uniose tyle a co z wozkiem i filutkiem? na glowie... normalnie MAM DYLEMAT
made : ja sie pisz ena kawe

botki za 5.50 mowisz? SZAL

)))))