• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Poczku zapraszam Cię do siebie na pysznego PACZKA z nadzieniem różanym (duuuużo nadzienia) i na zieloną herbatkę....Zależy mi na Twoim przybyciu ;-) A czemu jesteś zła matka??

Tak z doskoku dziś, bo coś ze mną nie tak chyba - w zeszłym roku jadłam najpyszniejszego pączka na świecie z nadzieniem budyniowym czy z adwokatem, w każdym razie więcej nadzienia niż pączka - pani powiedziała, że te pączki mają tylko w tłusty czwartek. Postanowiłam więc, że cierpliwie cały rok poczekam. I czekałam czekałam...Mamę po 6 rano wysłałam do sklepu...pączków JESZCZE nie było....więc ja z dwójką dzieci (w tym płaczącą Martynką) leciałam do tego sklepu - z wózkiem przez te zaspy...i co??? Pączków JUŻ nie ma...I wiecie co zrobiłam? Poryczałam się przed sklepem jak małe dziecko i stwierdziłam, że chyba na łeb mi padło...Albo nie wyspałam się jednak dziś :baffled::eek:
 
reklama
Poczku zapraszam Cię do siebie na pysznego PACZKA z nadzieniem różanym (duuuużo nadzienia) i na zieloną herbatkę....Zależy mi na Twoim przybyciu ;-) A czemu jesteś zła matka??

Tak z doskoku dziś, bo coś ze mną nie tak chyba - w zeszłym roku jadłam najpyszniejszego pączka na świecie z nadzieniem budyniowym czy z adwokatem, w każdym razie więcej nadzienia niż pączka - pani powiedziała, że te pączki mają tylko w tłusty czwartek. Postanowiłam więc, że cierpliwie cały rok poczekam. I czekałam czekałam...Mamę po 6 rano wysłałam do sklepu...pączków JESZCZE nie było....więc ja z dwójką dzieci (w tym płaczącą Martynką) leciałam do tego sklepu - z wózkiem przez te zaspy...i co??? Pączków JUŻ nie ma...I wiecie co zrobiłam? Poryczałam się przed sklepem jak małe dziecko i stwierdziłam, że chyba na łeb mi padło...Albo nie wyspałam się jednak dziś :baffled::eek:


Lil :) zla matke, botulko cola, wafel,i a teraz bym shaka ifrytki wszamala... Zla matka.
Twoja paczkowahistoria straszna i zabawna jednoczesnie :)
 
Paulinka jak to dobrze, że ktoś mnie rozumie! Dla mnie najgorsze, że cały rok cierpliwie czekałam! I teraz kolejny muszę...

Poczku to wpadaj na pączka, pogadamy :-)

A mój pan przekochany, wypłakałam mu się do telefonu to mi doradził advokata w butelce kupić i sobie do pączka wlać :-p

Wioluś :-)

Uciekam do dzidzi!
 
Jestem w domciu :-)

Obiadku dzisiaj nie muszę robić, bo od mamy wzięłam :-D
Ponadrabiam i chrusty Wioli będę robić.
 
Oooooo LIBBY! Faworki to jest to! Ogarne sie, zeby ludzi nie straszyc i polece do sklepu! Faworki w karnawale z reguly tu maja :
 
reklama
SOL nie można się zapisać. :-( I nie mogę się doczekać cóż takiego pichcisz??
Szpinak uwielbiam. Może jutro naleśniki zrobię..Hmmm

PAULINKO już wiem skąd mam smaka na naleśniki. Z czym robiłaś? Podeślę trochę faworków ;-)


MONIA wprawisz się :-) Chociaż przyznaję, że ja też nie nadążam czasami. Normalnie koleżanki-drukareczki hehe


BOOGIE trzymam kciuki za babcię &&&&&&


KOCIE nie wybaczam :P
aleś mi filozofię dopisała. "Coś" wyraźnie cię boli :)i długo musiałaś nad tym dumać.
Odpisuję na ogólnym z tego samego powodu i kończę ten temat.

Jak wolisz, oczywiście Ci przyklasnę, bo co mi pozostaje?
Kilka razy już wyciągałam rękę i do Ciebie, i do Made (to chyba inna sprawa? inna osoba? Co?), ale skoro "pani" Kocurek sobie nie życzy... cóż... mówi samo przez się. A to nie ja wszczęłam tą watpliwej przyjemności wymianę.

Ja z kolei nie trawię hipokryzji ukrytej pod płaszczykiem ironii, humoru czy zwykłego chamstwa (z błyskotliwością raczej mało wspólnego), a co za tym idzie, zgadzam się z Pok w tym temacie, choć ona ładniej to ujęła.
Odsyłam do jej posta i do prawie wszystkich Twoich skierowanych do mnie, choć nie zawsze padał mój nick- to tak tylko apropo pojmowanego przez Ciebie "kulturalnego omijania" i "zatruwania" atmosfery...

A teraz możesz rozpocząć pogadankę na pw i ja bynajmniej nie będę jej stroną... ;-)


POK mam nadzieję, że nie masz mi za złe. Jeśli tak- przepraszam. Nie chcę Cię w nic mieszać i NIKOGO innego. Twój post doskonale ujął sprawę.
Poza tą sprawą to uważam, ze to na co masz smaka w ciązy (choć nie zawsze), wyraża zapotrzebowanie na coś, czego brakuje Twojemu organizmowi. hehe w tym przypadku tłuszczu i pustych kalorii, ale też przyjemności z jedzenia. Zawsze to dobra wymówka ;-)


WIOLU no, niemozliwe. Takie oszołomy? Może jakieś stare te ogłoszenia, bo to aż wierzyć się nie chce.

LILU słodka, dobra, wrażliwa kobietko. Przytulam
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry