• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Made podejrzewam, że to dlatego, że nie puściłam jej na dyskotekę za zachowanie i dzisiaj do koleżanki....niestety, nie uczy się, oceny lecą w dół...
 
Dziekuje wam wszystkim za wszelkie cieple slowa i rady. Pierwszy raz od wielu dni udalo mi sie wykapac bez wymiotowania, przy okazji przyjrzalam sie lazience i ja na szybko umylam. Cola czyni cuda. Czemu autor skladu tego cudownego napoju nobla nigdy nie dostal? Leczy zoladek, odrdzewia rury - no toz cud na cudami!


Pok ja miałam suchość i wstręt do picia do 10tc z Ninką. Ledwo żyłam bo strasznie wymiotowałam a nic nie piłam...Lekarz dał leki przeciwymiotne ale średnio działały...zwłaszcza, że w płynie były:(
Jedyne co pomagało to cola...małe łyczki przez słomkę...
Potem przeszło....

Cola cuda czyni. Mnie troche dziwi, ze mi sie to w 10 tc zaczelo. Zamiast coraz lzej to jest coraz ciezej i moje wielkie plany biznesowe szlag trafia...


Sol - no mam nadzieje, ze obejdzie sie bez szpitala, bo chyba az tak powaznie jeszcze nie jest. Ja sie ciesze strasznie, ze w tym kraju lekarze i szpitale bardzo powaznie wszelkie takie skargi traktuja nawet jak wiedza, ze to nic powaznego badaja, zeby matke uspokoic.
troche mnie frustruje, ze tylko cole moge bezpiecznie pic no ale nic. Zobaczymy co jutro doktor powie.


Moi rodzice sie przejeli strasznie :) mama nie moze przyjechac, bo ma tornado w pracy ale ojczym juz szuka biletu. Tak, zebym chociaz sama w domu nie byla :) cudowni rodzice!


Aaaa
karolina... Ciezka sprawa z Ninka. Sad w takich syt najbardziej bedzie bral pod uwage to, co ninka powie psychologowi. W takich sytuacjach robi sie wszystko, zeby zwiazek matki z dzieckiem ratowac. Kurcze. Biedna ninka. Mam nadzieje, ze sad nie bedzie chcial jej na rozprawie przesluchac, bo to traumatyczne dla dziecka moze byc. Made ladnie napisala - to najlepsze co mozesz teraz dla Ninki zrobic. Usciskaj mocno.
 
Olivka - musisz być konsekwentna....złe stopnie Kochana, to również może być
element buntu ;) Nie daj się złamać....postaraj się z Nią dużo rozmawiać, to naprawdę
procentuje. Ja z córką miałam podobnie.....ale daliśmy radę :)
 
Pok chodzi o Oliwkę:)
Oliwia była już u psychologa i mówiła wręcz przeciwnie. Były też badania w RODK i rozmowa z sędzią w cztery oczy, w obu miejscach mówiła, że chce zostać z nami.

Made dziękuję:) Staram się ze wszystkich sił
 
PAULA zobaczymy :-)

CAROLA Oliwka faktycznie może w ten sposób "biczować się", ale daleka jestem od porad przez internet na tak drażliwy temat, a jeszcze bardziej od "wchodzenia" w jej psychikę. Jedyną radą jaką mogę dać, to dobry psycholog dziecięcy z naciskiem na terapię uzależnień i współuzależnień, który wybada jej poczucie tożsamości, wyznaczania granic, zaspokajanie potrzeb psychicznych oraz tworzenie klimatu emocjonalnego. Taki terapeuta powinien moim zdaniem otoczyć opieką nie tylko samą Oliwkę, ale i całą Waszą rodzinę...Ciebie, Twojego męża, Wasze relacje i relacje między Wami a Ninką i Oliwką.
Tyle ode mnie
Bardzo często też uzależniona mama nie rozumie dlaczego zabrano jej dziecko, bo np. nie biła czy nie poiła alkoholem... ale to inna kwestia.
Domyślam się, że mama nie leczy się?
 
Leczy? Raczej nie...była kilka razy na spotkaniach AA w w jakiejś wiosce, żeby mieć podkładkę do sądu... Daj spokój, tam ludzie pijani przychodzą...śmiech na sali.
 
O, mamo!
Mia po raz pierwszy (oprócz tych sytuacji, gdy zasnęła) nie płakała dziś przeraźliwie po powrocie ze spaceru! :szok::szok::happy2::happy2::happy2::szok: Nawet, gdy ją rozbierałam, uśmiechała się do mnie! :laugh2: Powiesiłam jej nad główką słonika pluszakowego i opuściłam nieco daszek gondoli tak, ze mogła się pogapić! :laugh2: Pomogło! :-D

Carolineee - mocno współczuję! Oby się ułożyło!


A mi coś po drodze ze spaceru strzeliło w kręgosłupie i teraz mnie cholera tak boli, ze mam problemy z poruszaniem się!
 
reklama
Wiesz, pierwszym krokiem do zerwania z nałogiem nie jest chęć pójścia na takie spotkanie, ale chęć zmienienia swojego życia. To dwie różne rzeczy.
W Waszej sprawie to nawet lepiej (sorry), że nie leczy się nigdzie.
Pozostaje kwestia zrozumienia przez małą całej tej sprawy.

Swoją drogą- to co to za ośrodek??!!

Staram się podpowiedzieć dobre rozwiązanie (moim zdaniem). :-)

MARY jej, super! :-) Ma się "te" sposoby heh

PAULA papa i przyjemności na zakupach, bo u szwagierki, to cierpliwości ;-) ;-) :-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry