• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Pięknie powiedziane Made i ja też się uczę tak cieszyć:)))

Dzisiaj najbardziej się cieszę z porządku w domu:) Jeszcze nie koniec:( Sprzątam dalej:)

Pok ja miałam suchość i wstręt do picia do 10tc z Ninką. Ledwo żyłam bo strasznie wymiotowałam a nic nie piłam...Lekarz dał leki przeciwymiotne ale średnio działały...zwłaszcza, że w płynie były:(
Jedyne co pomagało to cola...małe łyczki przez słomkę...
Potem przeszło....

I cieszam się bo mąż dzisiaj powiedział, że kocha:) Że wróci na obiad:)
I że zaraz moje dziecię wraca do domku, potem Oliwka i obejrzymy Zmierzch razem:))))
I że koleżanki moje są na BB:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
:szok: Remi dziś szaleje, oczywiście zabawa w najlepsze, tylko z mamą... :confused:

Just - jak się ma Remik? Już lepiej z kupkami?
dziękuję Mary, już lepiej, ale dziś zaserwował taką koopę, że myśłalam, że nie ogarnę jej :-D
tak sie zastanawiam, ze jak po weekendzie dalej nie bede mogla pic, to chyba szybciej pojde do lekarza, bo jak tak mozna bez plynow? to nie moze byc zdrowe? az mam w buzi wszystko wysuszone :(
dostalam jakies tabletki na wymioty na pierwszej wizycie (na wszelki wypadek). przeczytam ulotke i moze sie skusze. kiepsko to wszystko widze.
Pok Skarabelku... martwię się, koleżanki już wszystko napisały, ale koniecznie odwiedź lekarza!!!!
A ja mam problem z ładnymi opakowaniami - pudełkami, torebkami - szkoda mi wyrzucać :blink: Jakiś kompleks z dzieciństwa... :confused:
Moja droga podajmy sobie ręce :rofl2: ja zbierałam kiedyś wszystkie ładne reklamówki, jak ktoś przyniósł coś, to szybko składałam równiutko i do schowka swojego :zawstydzona/y:
Boogie dziękuję za anielską kawkę! Od razu mi lepiej!
:happy2: serduszko me raduje sie ;)
Uuuuhhh... lili ​jak sobie wspomnę mojego synka pobyt w szpitalu - wylądował mając 1.5 miesiąca... nie mogłam z nim na noc zostawać..... :(((((((((((((( A jego tak bardzo uszka bolały.... :(((((((((((((((((((((((((((((( Aż mnie ścisnęło........
Biedny Robaczek... nie mogę takich rzeczy oglądać, bo moje serce ściska się tak mocno.... :no:
Bogusiu...............?
:* :zawstydzona/y:
Kocurek - a pewnie.....bananów Ci u mnie dostatek :))))
Kochana....dlatego staram się nie marudzić, nie wybrzydzać, nie uskarżać, bo NIE MAM POWODU :)
Moje dzieci są zdrowe, i mój Szanowny i ja...i bliższa rodzina, i to jest najważniejsze,
a wszystko inne...? jakoś się poukłada :)))
świętość Twe słowa!
Eeehhh... dzieci i szpital....
Przypomniało mi się jak Kamilek miał roczek, to mój najulubieńszy kuzyn zachorował na białaczkę (na szczęście się wykaraskał - kiedyś wstawiałam fotki jego córki Poli).. Ściągnęliśmy go do kliniki dziecięcej na Bujwida we Wrocku. Spędziłam tam półtora roku - patrząc na dzieci z chorobami rozrostowymi :(((
Był taki jeden chłopczyk, półtora roczku może miał, chory na czerniaka, opuszczony - nigdy nie widziałam u niego rodziców
:( I tak stał w tym kojcu i patrzył na mnie zawsze. A ja NIC nie mogłam zrobić, tylko go głaskać, jak tam byłam.. Chłopczyk odszedł. Nie tylko on.. Coś strasznego........
..... :sad:

MADE masz jeszcze tego banana...? Zgadzam się w kwestii staruszek....... :) Bardzo.. :) :)
:-( taki malutki i już samotny i chory, to taka niesprawiedliwość :sad:
staruszki, to i ja lubuję :tak:


a teraz serwuję Wam trochę lekkości bytu Singing In The Rain - Singing In The Rain (Gene Kelly) [HD Widescreen] - YouTube i słodkości
Zobacz załącznik 440377Zobacz załącznik 440378Zobacz załącznik 440379
 
Wróciłam z wygnania:))

Smutaskowo:(( Ja strasznie nieodporna jestem na takie szpitalne widoki, zawsze ryczę nawet jak słyszę o czymś takim...
Ale fakt doceniam to co mam, ale zawsze mam też poczucie winy że nic nie mogę zrobić żeby pomóc. Zwłaszcza takim opuszczonym i chorym dzieciaczkom... Jakbym spotkała takiego rozdzica zostawiającego to nie wiem co bym zrobiła ale krzywdę jakąś na pewno...

Boogie śliczności:) A oczy poprostu przecudne!!
 
Ostatnia edycja:
Dobry dzień ;-)

Karola
dotarł listonosz - ten gift jest boski :tak::tak::tak::tak::tak: choć mężowi się wszystkie podobają ;-):-p Cieszę się ze u was lepiej się układa :tak: Ja wczoraj nastawiłam w końcu ten zamarynowany boczuś - ulubioną potrawę M. - radość jak u małego dziecka :laugh2:

monia - z tego powodu wolę sama chodzić na zakupy ;-)

paulina - ja bym z takimi piszczkami w domu chyba ześwirowała :no:

Libby - zdrówka dla was - mam nadzieję że młodego za bardzo nie wymęczyła choroba :-(

Kocurku - ja kawy wcale nie pijam więc się dołączyć mogę :tak:

rurka - ja miałam tą z baby-lux i byłam bardzo zadowolona :tak: pojemna i mieściłam w niej wszystko na spacery :tak: hehe i dopiero doczytałam że torba dla Libby ;-)

pok - suchość w ustach może świadczyć o odwodnieniu i możliwe że będzie konieczne kilka dni pod kroplówka albo dadzą ci leki przeciwwymiotne i każą pić dużo elektrolitów. Mnie z Karolą w 7tc zatrzymali na 5 dni pod kroplówkami bo padałam. I tak jak Carola pisze - spróbuj popijać rozgazowaną colę albo pepsiane - pomaga odrobinę :tak:


A u nas kropi lekko ale za to jest +3"C i jest plucha :crazy: Dzisiaj spaliśmy całą czwórką do 10 :-p Za to na obiad będą pyszne zapiekanki. Może dam przepis - zobaczymy :-p
A mi od tygodnia się śni że jestem w ciąży - mąż mi kazał iść na bHCG albo test zrobić dla świętego spokoju :zawstydzona/y: Boje się bo jak wyjdzie negatyw to mi będzie smutno a jak wyjdzie pozytyw to M się załamie :-(
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry