• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Libby na wsi, przyjeżdża raz w tyg terapeuta zatrudniony przez GOPS i odbębnia...wisi mu kto i w jakim stanie przychodzi.
A ona rzeczywiście potrzebuje porządnej pomocy w zrozumieniu problemu.
Ale to nie moja sprawa.

Oliwka dużo rozumie tylko czasami się tak buntuje..mama pozwalała jej na wszystko, tutaj nie ma lekko...szkoła, nauka, obowiązki i odpowiednie zachowanie. Oczywiście nie żebym reżim trzymała ale staram się pokazać jej życie.

Składam pranie a ona się uczy i wyje na zmianę...
Porozmawiałam z nią i czekam aż się uspokoi.
Mąż zabrał Ninkę po obiedzie na przejażdżkę, czekam aż wrócą i pojadę po zakupy, mam ochotę upiec sernik:) Mniam:)
 
Nie chodziło mi o mamę z tym zrozumieniem.

Oliwia z czasem przekona się, ze kochacie ją i te wszystkie, przykre dla niej teraz obowiązki, są dla jej dobra. Trzeba być twardym, chociaż serce się kraje i nie sposób słuchać płaczu czy krzyków. Już i tak za daleko posunęłam się. Szkoda, ze tak daleko mieszkacie...

Przytul ją..
 
Libby dzięki...czasami nawet nie mam się komu wygadać...
Kto chce pomóc składać pranie?:)
 
carola co do Oliwki to ja rad nie bede ci dawac bo to bardzo delikatna sprawa...
ale co do twojego dzisiejszego zachowania...opamietaj sie:-)najpier sprzatalas pol dnia a teraz jeszcze o pieczeniu sernika czytam...co sie z toba stalo?:-)

paulina odpisane

a ja obiecalam mezowi dzis hamburgery i totamto , musze sie ogarnac troche.:-)
a w ogole jutro malo mnie bedzie bo jade z kolezanka do innej ciezarnej kolezanki na plotki. strasznie sie za nimi stesknilam.
 
Wiola ja tak się zużywam:) Żeby nie myśleć, nie martwić się...Zużyję energię i czas na to:)
Poza tym nie miałam kiedy posprzątać gruntownie bo wiecznie coś a w weekend chciałabym odpocząć:)

No i sernik, mam zachciankę jak zwykle:)))
 
carola zawstydzasz mnie dzis...ja tu z siebie dumna ze w kartonach poukladalam a ty mnie totalnie zakasowalas:-)
a tak na serio to bardzo sie ciesze ze jestes taka pelna energii i checi do zycia i dzialania.

libby w odpowiedzi dostalam smsa KOCHAM CIE .
raz na jakies czas mezowi tez sie cos od zycia nalezy;-)
 
Tak nawiążę do dzisiejszego posta Made...
Siedzę z kawką, małą czarną i myślę...i wymyśliłam, że mimo problemów i potknięć to nie jest tak źle...
Choroby są ale uleczalne...
Dziecka nie ma ale jest Nina i Oliwka...i Remiś :))))
Z mężem się kłócimy czy fo****emy ale nie zdradza,nie pije, nie bije....dba o nas i kocha....
Finanse nie są w dobrym stanie ale na jedzenie mamy, czasami na nowe buty i torebkę...
Mieszkanie małe ale własne i z perspektywą na większe w przyszłości...
Tata czuje się w miarę dobrze mimo swojej choroby...i mam nadzieję, że będzie lepiej.
Przyjaciółek nie mam ale mam koleżanki na BB... miłe, serdeczne, otwarte...czasami się ścinamy ale kto się nie ścina?

Cóż..reasumując...nie jest tak źle jak mogło by być...
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry