M
mamaoli
Gość
amko no i tak trzeba! Tylko łatwo sie mówi, że trzeba olać... ja to jestem taka sie wszystkim przejmuje i za bardzo pewne rzeczy biore do siebie:-(
Do dziś niezapomnę ja teściu upierdliwy dawał mojej półrocznej Oli czekolade do lizania i się cieszył jak głupi że tak fajnie liże
oczywiście z upominania sobie nic nie robił bo przeciez nic jej nie będzie...
Teraz przy Maksiu troche lepiej bo on po niektórych rzeczach ma wysypke to już sie pytają przynajmniej czy to np. można mu dać
Edyta ja też wolę już sama być niż mieć do pomocy tesciowa np. i ciągle sie wkurzać na jej metody, albo palenie papierosa z dzieckiem na rękach
Bedzie mi cieżko jak sie Kamila urodzi , napewno ale bede prosic o pomoc tylko wtedy jak juz naprawde będe MUSIAŁA....
Do dziś niezapomnę ja teściu upierdliwy dawał mojej półrocznej Oli czekolade do lizania i się cieszył jak głupi że tak fajnie liże
oczywiście z upominania sobie nic nie robił bo przeciez nic jej nie będzie...Teraz przy Maksiu troche lepiej bo on po niektórych rzeczach ma wysypke to już sie pytają przynajmniej czy to np. można mu dać
Edyta ja też wolę już sama być niż mieć do pomocy tesciowa np. i ciągle sie wkurzać na jej metody, albo palenie papierosa z dzieckiem na rękach
Bedzie mi cieżko jak sie Kamila urodzi , napewno ale bede prosic o pomoc tylko wtedy jak juz naprawde będe MUSIAŁA....
.........i tak robiłam rzadsze..nie wiem moze jeszcze jutro popróbuje......

Igor zasnał przed 15 i wstał dopiero przed 19 nie wiem co mu sie stało raz sie przebudził wypił troche mleka i znowu zasnął a ja obok niego w sumie fajnie bo mąż był na szkoleniu i akurat 15 minut po przebudzeniu sie Igora wrocil wiec nie musiałam sama duzo przy małym robić:-)
.Ciekawe jak bedzie jutro.
;-)
ale u nas pali sie tylko na balkoniku........w domu nie ma palenia