A i ja się musze pochwalić, że już 3 zupki ugotowałam Szymkowi :-) 1 nie za bardzo chciał (ale fakt, marchewka była gorzkawa), a reszte jadł aż mu się uszy trzęsły... tą ostatnią zrobiłam z małych marchewek mrożnonych (słodziutkie) i bardzo mu smakowała!! nie doprawiam w ogóle zupek, aczkolwiek zastanawiam się nad ziołami..nie wiecie jakie zioła można?? Aaa..i dzisiaj Mały dostał kawałek banana...pilnowałam go, żeby nie odgryzł, żeby się nie udławil..ale "pomędlił sobie" i cos tam znikneło :-) w ogóle to wcina prawie wszystko co mu dam..



