• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rozwój i postępy naszych dzieci

reklama
marcia - nie chwyta zabawek tylko celuje w nie raz udanie a raz nie? - znaczy się jest typowym dwumiesięczniakiem!! :-D Byłabym w szoku jakby było inaczej :-D Wiki jak mu wsadzę grzechotkę do ręki to ją trzyma, ale nawet o tym nie wie :-D
Ja matę używam, bo Wiki wielki i trafia w zabawki, też przypadkiem, za to jak raz trafił to aż się zawinęła wokół pałąka - tak się na nią gapił zdziwiony, że aż usnął :-D Poza tym na macie ma możliwość obkręcania się, bo w kołysce mało miejsca.
 
Ostatnia edycja:
ja daję koc na ziemię, Ninę w centrum, a Laura lata w koło, potem tylko zmieniamy pozycję brzuch - plecy, zabawa na godziny :tak: ale Nina po pół h takich intensywnych zabaw ma dość i idzie spać :tak:
 
Ja wyjęłam matę - Franek ją uwielbia ;) Robi Anielce huragan - potrząsa wszystkimi zabawkami na raz ;) A ona uwielbia wpatrywać się w swoje odbicie w lusterku ;)

Marcia, spokojnie z tym chwytaniem :D Na razie dzieci zaciskają piąstki na tym, co im się do ręki włoży i trącają zabawki. Ale że słabo łapią perpektywę, to mogą jeszcze długo machać ręką parę centymetrów przed grzechotką i dziwić się, że jej nie dotykają ;)

Franek pierwszy raz chwycił zabawkę jak miał 3,5 miesiąca - mam to zapisane ;) Najlepsze do tego są nie sztywne grzechotki, bo je trzeba precyzyjnie złapać, ale jakieś materiałowe zabawki - bo kawałek materiału ładnie można zacisnąć w dłoni i już zabawka idzie do góry, a potem do buzi i wszystko jest oślinione :D Piękny czas ;)
 
karolinka z tym słuchaniem piosenek mamy to jest śmiesznie, bo ostatnio zaczęłam śpiewać Tymkowi kołysanki to zgadnijcie jaki jest tego efekt? Tymek zamiast się wyciszyć i usypiać to owszem uspokaja się, ale zaczyna się ze mnie śmiać! Muszę zmienić repertuar, bo skoro ma go to rozweselać to nie warto żebym mu kołysanki śpiewała tylko raczej coś weselszego. Dzisiaj próbowałam "Panie Janie" i miał naprawdę niezły ubaw :-)
No skoro tak mówicie to nie martwię się już tym chwytaniem. Tylko mam wrażenie że on jeszcze tych swoich rączek tak do końca nie kojarzy. Chociaż zaczął nimi trzeć oczka i uszka jak jest zmęczony i śpiący więc chyba jednak wie że je ma :-) a piącha do buzi wędruje ale nieczęsto. I właściwie to nie piąstka tylko nadgarstek poniżej kciuka. Śmiesznie to wygląda.
 
Mój Kacper zdaje się nie wiedzieć,że ma rączki. Do buzi nie wędrują. W bujaku trąca zabawki i się do nich śmieje. Jest teraz mocno zaciekawiony światem- pozycja leżąca opada. Kacper musi widzieć świat,więc jak noszę to brzuszkiem w dół albo na w pionie brzuszkiem do siebie.
Kacper w ogóle strasznie się w łóżeczku przez sen kręci. Ostatnio prawie umarłam z e strachu, bo wchodze wiczorem do sypialni, a w łóżeczku Kacpra nie ma. Ja odkrywam kołderkę, a on w poprzek łóżeczka leży w połowie jego długości, cały schowany pod kołdrą :-D
 
Hahaha, z tym śpiewaniem fajna sprawa...Moja Mańka też ma ze mnie ubaw:-D Zmiana repertuaru nie pomaga, chyba odkryła, że mam głos śmiechu warty. Generalnie słuchać muzyki uwielbia! Wszelkiej.

Mańka chwyta już zabawki materiałowe i zgniata. Od jakiegoś tygodnia. Bardzo to lubi. Ładuję ją do bujaczka, daję pasiastego węża boa z zaciśniętymi zwierzątkami (masakra, ale cóż robić jak go uwielbia!!!) i potrafi tak go mamlać w łapkach kilkanaście minut z zaciekawieniem.

Wszystko co wisi jednak trąca tylko piąstkami, nie próbuje złapać.
Grzechotek jeszcze też nie kuma. Tak jak pisała katjusza trzyma jak jej wcisnę, ale jakby nie docierał ten fakt do jej mózgowinki ;).

Ostatnie osiągnięcie to pokrzykiwania AAAAeeeee! Coś mi się widzi, że krzykacza wychowuję ;).

Główkę trzyma coraz lepiej, choć nadal bardzo krótko. Nadal nie znosi pozycji brzuszkowej, więc nasze ćwiczenia są ograniczone.

gorgusia u nas tak samo. Mania wędruje po całej kołysce w nocy! Zwykle znajduję ją przy okazji nocnej pobudki w dolnym prawym rogu z nóżką między szczebelkami. Najgorsze to, że się rozkopuje przy tym pełzaniu. Dzisiaj ewidentnie zmarzła, miała zimne łapki i nosek...Zakutałam ją przy następnym spaniu w śpiworek i spała "na miejscu".
 
Ostatnia edycja:
dziewczyny a czy wasze dzieci mają tak że wpatrują się np w jakiś punk na ścianie?? Bo moje tak ma że aż się boje że duchy mam w domu:P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry