dzag82
Mama Tymka, Witka i Brunka
Wiktor pełne skupienie na zabawie :-). Nie wiadomo którą zabawkę łapać
. Słodkie.
U nas co raz lepiej wychodzi kulanie z plecków na boczek. Jak mu się nie chce to oczywiście mama musi pomagać, ale jak ma wenę to już sam daje radę choć jeszcze się przy tym męczy i stęka
. Ale w pozycji na plecach pupa jeszcze przygwożdżona do podłoża. To jest najwięcej na co go stać:

W ruch poszły skarpetki z grzechoczącymi biedronami żeby go zachęcić do łapania nóg. Biedrony go interesują, owszem, ale nie na tyle żeby dupkę oderwać
. Ale pani rehabilitantka twierdzi, że to normalne i ma jeszcze czas. Więc się nie martwimy, tylko sobie ćwiczymy różne rzeczy.
. Słodkie.U nas co raz lepiej wychodzi kulanie z plecków na boczek. Jak mu się nie chce to oczywiście mama musi pomagać, ale jak ma wenę to już sam daje radę choć jeszcze się przy tym męczy i stęka
. Ale w pozycji na plecach pupa jeszcze przygwożdżona do podłoża. To jest najwięcej na co go stać:
W ruch poszły skarpetki z grzechoczącymi biedronami żeby go zachęcić do łapania nóg. Biedrony go interesują, owszem, ale nie na tyle żeby dupkę oderwać
. Ale pani rehabilitantka twierdzi, że to normalne i ma jeszcze czas. Więc się nie martwimy, tylko sobie ćwiczymy różne rzeczy.
Agentka mała.
No i cała Ty, bez dwóch zdań 