• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwój i postępy naszych dzieci

Ja Was już nie czytam :P To moje dziecko to leń jakiś paskudny jest.

Wszystkie umiejętności jej w gadanie poszły. Takie tyrady tworzy, że ho ;) Nie śmieje się jeszcze na głos, chociaż paszczę szczerzy i jakieś dźwięki śmiechopodobne wydaje.

Łapy łączy razem i pcha do paszczy, obserwuje zabawki, które jej nad brzuchem trzymam i usiłuje złapać, ale zadowolona jest dopiero jak je jej do ręki włożę. Próbuje je pchać do paszczy, ale często jej jeszcze wypadają po drodze. Tylko tetra jest niezawodna i się ręki trzyma ;)

Na brzuszku leży ładnie, ale jeszcze na przedramionach. Za to dość długo :)

Nie kręci się w żadną stronę.

Z półleżenia dźwiga się sama do siadu (oczywiście plecki jeszcze łukowate). Przy próbie trakcji dźwiga i głowę i zgięte nóżki. Chociaż rehabilitanci stwierdzili, że słabo trzyma głowę przy trakcji!! Jak już chcieli coś jej wynaleźć, to mogli w inną umiejętność uderzać, bo głowę to ona akurat dźwiga idealnie.

Ślini się na potęgę, bańki ze śliny robi.

I to w sumie tyle :/
 
reklama
Milenka od wczoraj duzo chichra sie na glos przy łaskotkach albo jak robie jej samolot albo jak misie zblizam jej do buzki.Bujak jest beee,rece cacy.Zaluje ze oddalam tz aparat bo dzis podczas lezenia na brzuchu podparla sobie dlonia buzke i wygladala jakby nad czyms myslala
 
Ufff uspokoiłam się troszkę Waszymi opiniami na temat ząbkowania, tak myślalłam,że to albo to albo ,,kryzus 12tyg''-jak to Ewa powiedziała skok rozwojowy,ale też przemknęło miprzez myśl ,żę może coś Małemu jest...Teraz już jestem spokojniejsza ,bo widzę na Waszych przypadkach,że ,,tak dzieci miają'':tak: Niech sobie Maluch będzie marudny czy to przez ząbki czy przez skok ,byleby zdrowy był;) a cóż z dzieciakami tak już jest, tylko w reklamach i filmach różowiutkie bobasy śmieją sie non stop w głos słodko:-p
Ślinotok niezły ma:-p

Ewa
to jeśli mówisz po tym co wymieniłaś,że Twoja Anielka jest leniwa tzn.że mój synek też do takich należy,bo ma podobne umiejętności:-D Śmieje się w głos jak go coś bardzo rozbawi(wymagający z byle akuku śmiać się nie będzie:-D), ale już np.z przewrotami gorzej,coś tam próbuje,ale raczej główka i troszkę pleckó udaje mu się przekręcić... Na brzuszku też leży jeszcze na przedramionach tylko;)
Zabawki trzyma,ogląda je z ciekawością w swoich rączkach,ale tak trońkę niezdarnie,bo wypadają mu jeszcze i patrzy na mnie wzrokiem,, no podasz czy będziesz się dalej głupio uśmiechać?!'':-D:-D
Zazwyczaj jest wesołym dzieckiem,do wszystkich prawie się śmieje,uśmiecha,ale swoje humorki ma i szybko się nudzi:confused2:
 
Ja to jestem najbardziej dumna (a właściwie zadowolona ) z leżenia na brzuszku. Ola może w tej pozycji leżeć na prawdę długo i doszliśmy do momentu kiedy wystarczy marudne i znudzone dziecko kulnąć na brzuch i świetna zabawa na kolejne 20 minut jest. Wyprostowuje już ręce ogląda w tej pozycji matę i sięga po zabawki ale nie łączy rączek kula się od przypadku do przypadku aaa i nie gaworzy (czyt głuży) tylko robi takie krrrrrra kraaaaaaaaaaa jak wrona muszę to nagrać i Wam pokazać bo chyba normalne to to nie jest ale czy mam się niepokoić ....
 
kakarolinka to moje dla odmiany gada jak najęte opowiadania całe normalnie ale za o brzuch wciąż na chwile i z trudem. Spokojnie mysle że na wszystko przyjdzie czas
 
ja się już dawno przestałam martwić o Ninę, widzę, że lepiej się rozwija niż siostra, a Laura jaka nam dziewczyna wyszła :-D Milionka masz rację na spokojnie :tak:
 
a ja bym chciała żeby mój szybciej sie rozwijał, tzn chodził najelpiej, bo ja go musze cały czas nosić:confused2: a tak to tylko będę chodzić za nim:-p Majka nie lubiła noszenia a jak na złość wszystko szybciej robiła, taki mały gad mi sie teraz trafił no. Niby pierwszy obrót już dawno za nami ale wciąż nie umie sie przewracać na zawołanie, mam wrażenie że się boi- facet i tyle:rofl2:
 
Gosha moja Laura się przekręcała po pół roku i widzę, że Ninie się nie śpieszy :tak: a Laura usiadła na 6 m-cy, roczek przedeptała, więc ja tam mam luz psychiczny jakiś :rofl2:
 
reklama
U nas gadanie, gadanie i jeszcze raz gadanie. Bruno wręcz pyskuje jak mu się coś nie podoba.... Z brzuchem słabo - trzeba nie lada kombinacji żeby trochę pofikał na brzuchu ale całkiem dobrze sobie radzi jak już da się namówić. Ładnie podnosi głowę i kręci na boki. Próbuje się pzrewracać z plecków na brzuch ale potrzebne jest małe wsparcie żeby tyłek pociągnać za sobą.
Ja mam różne etapy - raz daje na luz a raz się denerwuję, zależy jak często czytam ten wątek ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry