• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwój i postępy naszych dzieci

A moja coreczka od kilku dni wydaje z siebie nowe dzwieki. Mowi auuu, łaaa, grrrr, hryyyy, młamaaa, buuuu I pokrzykuje jak jej sie cos podoba a do tego energicznie macha raczkami I nozkami. Probuje tez obracac sie , juz umie z boku na plecy I odwrotnie I z brzucha na plecy :-) Jestem Z niej dumna , moj kochany nerwusek
 
reklama
No to ja się znowu chwalę :laugh2:. Kolejny dzień i znowu coś nowego. Jak Bąbel siedzi i trzyma coś w łapkach i wypadnie mu to z rąk między nóżki to w skupieniu pochyla się i paluszkami kombinuje (jak kiedyś takie maszyny do wyciągania maskotek :-D), że podnosi to z powrotem i zadowolony do dzioba pakuje. Niby wcześniej już mu pojedyncze takie operacje wychodziły, ale teraz jest inaczej. Wiecie o co chodzi.. Widzicie, że Dzieć coś robi, ale nagle pewnego dnia robi to "inaczej", tak z pomyślunkiem. No i teraz już cała operacja, od A do Z: chwycenie podanego mu gryzaka w rączki, pakowanie do dzioba, puszczenie gryzaczka, podniesienie gryzaczka i do dzioba :-D.
Ale sam kulać się dalej nie za bardzo chce...
kakakarolina, Tymek przoduje bo najstarszy. Ale i tak robi dużo rzeczy wolniej niż teoretycznie powinien. Pewnie przez to że troszkę wcześniej urodzony... Ale jak czytałam Twojego posta to się wzruszyłam :zawstydzona/y:. Dzięki. Pewnie tak szybko jeszcze nie ruszy, ale dzisiaj przez przypadek wyszła mu pozycja do raczkowania :-D. Bo Chłopak śpi na brzuszku i często ma nóżki podkulone pod brzuszek. No i tak się też dzisiaj obudził i nóg nie wyprostował, tylko od razu się podniósł na rękach. No i wyglądał jakby serio zaraz miał ruszyć :-D. Ale to przez przypadek wyszło. Z drugiej strony... od przypadku do przypadku i zorientuje się, że tak się da zrobić coś nowego...
 
Ostatnia edycja:
dzag na obroty jeszcze czas te co teraz dzieciaki robią to najczęściej przypadkowe wynikające z napięcia mięśni a nie koleracji mózg-ciało są. Dokładnie pamiętam pierwszy obrot maksa miał 5 miesięcy i jak zaczął pod ścianą w salonie tak skończył pod szafką w kuchni. Tak się poruszał przez kilka dni non stop właściwie nie leżał już a potem po tygodniu już pełzał. Dodatkowo robił to mega wczesnie bo jego kuzynka tez z października kula się 3 miesiące pozniej. Także luzik tymek ma na to mnostwo czasu.
 
dzag gratki dla Tymka!Nasz przodownik dzielny! :-D
Mania od kilku dni zaczęła z rozmysłem używać gryzaków:cool2:
Poza tym rozszerzyła słownictwo o blw, ble, blu, ejo, uju itp.:-) Uwielbiam jej słuchać!
 
a mój Tymek wczoraj prawie przyprawił mnie o zawał. Zostawilam go na macie w salonie, poszłam gotować obiad do kuchni obok (salon jest otwarty na kuchnie) i patrze za 5min ajego nie ma:szok: znalazłam go... pod stolikiem w salonie. Myślałam że sie jakoś tam przeturlikał chociaż jeszcze nie obraca się za dobrze, no bo jak inaczej? Więc go wzięłam, położyłam z powrtoem na macie, patrze a ten się zwija jak jakiś pędrak i do tyłu pełznie. Zrobiłam fotę jak to wygląda mniej więcej. Kurde już trzeba będzie uważać powoli
 
reklama
Gosha ale Ci Tymek kawał zrobił :-p Nieźle..

Leoś też się przemieszcza, ale na razie tak daleko nie "zaszedł". I bardziej tak jakby odbija się na kolankach i leci do przodu, choć tak jak u Martyny nie wie co z rączkami zrobić :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry