• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
Doris super!!! Widzisz, a tak się martwiłaś że Julka w tyle:) Teraz przegoniła połowę!

:)
Trasia...nie tak do konca, bo Julia przemieszcza się tylko po pokoju sunąc do tyłu. Nie raczkuje i nie pełza w przód, a Twoja Marysia pisałaś, że pełza po calym mieszkaniu. Julia tez nie potrafi usiąść z czworaków. Siedzi jak się ja posadzi lub siada z leżenia na brzuchu (jak ma pod głową np . poduszkę - z całkiej płaskiej powierzchni nie usiądzie). Z pozycji siedzącem przechodzi od razu do leżenia na brzuchu ale np. przestała się przekrecać z pleców na brzuch. Zapomniała???
 
Doris ku mej ogromnej uldze Maryse też przestała przekręcać się z pleców na brzuch!!! Przestała, bo teraz ciągle chce się podnosić z pleców do siedzenia, ale to jednak mnie uciążliwe w trakce przebierana np.
Strasznie mi się podoba jak Marysia leży na boczku podparta jedną ręką, zakłąda nogę na nogę i macha, ostatnio badzo lubi tą pozycję.

I muszę się wam pochwalić! Dziś Marysia kilka razy pokazała lampę!!! I kotka :) taka jestem z niej dumna :-)
 
Moj syneczek chyba chce przeskoczyc raczkowanie i przejsc gladko do chodzenia (ja chodzilam w wieku 9msc i nie raczkowlam). Pelza jak nakrecany, ale dupka mu ciazy i do gory jej nie chce podnosic, a jak nie pelza to stoi. Podnosi sie przy sofie, krzeslach, moich nogach i powoli probuje sie puszczac albo robic kilka krokow. Mnie skora cierpnie jak widze te ewolucje :eek:
 
Dostałam sms od Silvy. Internet jej zamarzł, jak to określiła. Muszę pochwalić się zatem za nią, że Szymi sam siada, a od wczoraj raczkuje :-) A u nas nadal nic z tych rzeczy ;-) Choć może raczkowanie niedługo zaliczymy :-)
 
gratulujemy wszystkim maluszkom postępów, cudne są wszystkie i najkochańsze!


My już też w grupie raczkujących, Hanka w niedziele zaczęła w końcu raczkować po śliskich deskach, bo wcześniej tylko na łóżku.
Ku memu zdumieniu zaczęła się też podnosić do stania - za stół, sofę, wszystko co wysokie i da się wspiąć i jest wyzwaniem :szok:
Najgorsze, że zmienia rączki, puszcza uchwyt, obraca się, przebiera nogami :szok: serce zamiera bo może wyrżnąć.
Raczkowanie traktuje jako środek do dotarcia do miejsca upatrzonego do wspinaczki :sorry2:, samo w sobie jej nie zachwyca :-p
Mówi też koko (jej wersja naszego kuku ;-)), tatata, rzadko mamamam.
Skok rozwojowy gigant w tydzień...
 
Ostatnia edycja:
Gratuluje małym zuchom takich wyczynów!!!


Trasia...nie tak do konca, bo Julia przemieszcza się tylko po pokoju sunąc do tyłu. Nie raczkuje i nie pełza w przód, a Twoja Marysia pisałaś, że pełza po calym mieszkaniu. Julia tez nie potrafi usiąść z czworaków. Siedzi jak się ja posadzi lub siada z leżenia na brzuchu (jak ma pod głową np . poduszkę - z całkiej płaskiej powierzchni nie usiądzie). Z pozycji siedzącem przechodzi od razu do leżenia na brzuchu ale np. przestała się przekrecać z pleców na brzuch. Zapomniała???
Doris u nas bardzo podobnie...Julia praktycznie sama nie sądzie, chyba, ze z półleżenia, to się rączką podeprze i wstanie, z leżenia na brzuch sie przekręca odrazu (odwrotnie też szybko jej idzie) i tyle, pełznie, a raczej ślizga się jak Twoja do tyłu po całym domu..chyba, ze coś ją zatrzyma...ale i na to ma sposób...przeturla się i zakręci jak butelka i dalej...
Słabo siedzi...w zasadzie sama dłużnej nie da rady bo zaraz albo na plecki leci, albo się kładzie na brzuch...Filip w tym wieku wstawał sam w łóżeczko z klęku..ona nie wie do czego są nogi...
Ale za to świetnie sobie radzi w oznajmieniu co chce - płacz w wniebogłosy gdy coś fajnego do zabawy się zabierze, albo umyśli sobie kto ma ja karmić i od nikogo innego nie zje - normalnie mnie tak czasem wkurza, taki smrodek i już rządzić chce...
Umie kosi kosi łapki, pokazuje lale, oko u każdej zabawki (jak ma), ma taki zegar z kukułką co sie chowa i jak spytasz gdzie kuku, to pokazuje i sie uśmiecha...i jak spytasz o Filipa to tez wie o kogo chodzi - tylko z nim to działa - nikt jej tak nie zainteresował jeszcze by zapamiętac...
 
Hej, to my się pochwalimy, że pomimo wciąż obniżonego napięcia mięśniowego Szymi od wczoraj raczkuje, a sam siada już od tygodnia:) Dla równowagi dodam, że zupełnie NIC nie gada, ZERO:) No oprócz ge, ga, ne, ech, aaa, eee... gapcio mój!
 
reklama
ale jestem happy - dziś rano 2 x pokazałam Leosiowi gdzie jest moje oko - mowiłam "tu jest oko" i pokazywałam palcem, raz jedno, a raz drugie oko; no i przypomniało mi się teraz, wieczorem, że go uczyłam, więc wzięłam malca na kolana i pytam gdzie jest oko, a Leo od razu popatrzył na moje oko - raz jedno, raz drugie i wyciągnął rączkę dotykając oka:-) ale jestem dumna:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry