reklama

Rozwoj naszych maluszkow

o tak, jak klękam na czworaki, to Maja zaczyna uciekać z prędkością światła:-Da próbowałyście zabawy w raczkowanie z dzieckiem? jaką ona ma radochę jak idę krok w krok z nią:tak:
 
reklama
Raz, jak była u nas Krysia, w pewnym momencie dzieciaki marudziły i nie było na nie sposobu. Zaczęliśmy z K. odbijać szmaciana piłeczką z dzwoneczkiem, robiąc przy tym głupie miny i wydając różne dziwne dźwięki :sorry: Radochy było co nie miara. A najzabawniej było, jak piłka poleciała w bok i ja zasuwałam po nią na czworaka - łapałam w zęby i udawałam pieska ;-) Dzieciaki rechotały, jak szalone :-D
 
mrsmoon na pewno super sprawa, ale wymaga masy pracy od rodziców. Ja nie wyobrażam sobie kiedy miałabym robić plansze z kropkami i wyrazami, tego trzeba zrobić strasznie dużo i potem znaleźć czas żeby konsekwentne wprowadzać w życie. Ja o tym myślałam, ale od razu był walkower :zawstydzona/y: Chyba nie mam na to siły.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry