reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
Moje dziecko sprawiło przed chwilą, że kopary nam opadły do ziemi i potwornie się potłukły... :-p
To była chwila, kiedy wdrapał się na fotel, a po chwili zaczął się wpinać na oparcie! Ale jak! Chwycił się za brzeg oparcia i zaczął się podciągać, przebierając stópkami - no szympansik mały!
:szok: :-D Ależ ona ma silne łapki! :-)
 
zołza to Mateusz też tak robi, tylko, ze on chwyta sie blatu stołu w kuchni i podciąga się rękami
robi jeszcze wiele innych rzeczy ale zobaczycie na żywo za niedługo :-)
A jeśli chodzi o chodzenie to dziś przeszedł z pokoju do kuchni i z powrotem bez zatrzymywania i chwytania czegokolwiek, czli jakieś 10-15 m :-):-):-)
 
Kati, o, ze stołem Edi próbował podobnie, ale paluszki mu się ślizgały, a my w końcu pozbyliśmy się stołu, więc nie ma na czym ćwiczyć ;-) Ale z tym fotelem to tak szybko to wszystko robił, że masakra :-p Ależ te nasze bąble spryciuśne ;-) :-D
 
U nas zaczęło się przesuwanie przy meblach bo chodzeniem raczej tego nie nazwę:tak:
Poza tym Asiula bije brawo, zaczęła robić papa, czasami powtarza po mnie "tata", cmoka jak jej przesyłam buziaczka, a dziś naśladowała po mnie kaszel:-D
Jutro idziemy na pomiary więc bede wiedziała ile waży itd:-)
 
To brawo dla Asi:) Szymek jeszcze "brawo" nie ogarnia... ale "papa" już robi od tygodnia. Martwiłam się że milczek i nieśmiałek z niego, ale ostatnio się rozkręcił i mówi: mama, baba, ata (tata tylko szeptem), dada, pokazuje gdzie lampa, obraz, okienko, telewizor oczywiście, wie co to pilot, telefonik czyli halo halo, potrafi wskazać nosek, oczko, buzie, kotka, pieska, misia, wie co to mleczko, piciu piciu, na hasło kąpiel jest ostra podjarka, a dzisiaj jak powiedziałam brum brum, to poszedł po samochodzik:) Ależ jestem dumna:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry