reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
U nas na muzyce pani uczy , że słon robi "tratatata":) Miesiu natomiast tak pięknie mów " soń" na słonia, że się rozpływam:)
Katamisz, przypomniałaś mi opowieścią o Igorku co wyprawiał mój brat:szok: Liczył, liczył, liczył. Wszystko i wszędzie. W wieku 3,5 lat doliczył się 93 zniczy na wspolnym grobie w święto zmarłych... spał z liczydłem, potem tabliczką mnożenia... Prosił, ba błagał mnie bym mu układała niezliczone ilości zadań matematycznych z tekstem... nie uwierzycie ale miał 4 l niecałe jak uczyłam go równań z dwiema niewiadomymi i... łapał:szok: I do dziś zamiłowanie do matmy mu zostało. Na studiach miałam statystykę i mój brat 6 klasista mi pomagał:-D

Asinka, podziwiam, że z Tymcia taki kulturalny chłopczyk rośnie- mój proszęi dziękuję kompletnie nie łapie. MOże ja za rzadko używam:confused::-D
Andariel, świetna historia z tym listonoszem!:-D
 
Adariel, Traschka dziękuję dziewczyny :biggrin2:, nie mam aż takiej potrzeby żeby kupić te zwierzątka. Wczoraj koleżanka z pracy mówiła, że ona dzieciakom kupiła w pepco, ja będę w Raciborzu w piątek to sobie podjade i zobacze.
Mati naśladuje takie zwierzątka jak: kura, kogut, kaczka, gąska, kotek, piesek, słoń, pingwin, lew, i jeszcze coś ale zapomniałam, głównie naśladuje jak mu ksiażeczki pokazuje.
 
ironia nie łam się, twój za to mówi wiele wiecej słów, a mój Mati ze zwierzątek mówi "ko ko ko" na kure, na krówki "muuuu" lub "buuu" i na kota "kici" przy tym paluszkami tak fajnie pociera o siebie :tak:
 
Zapomniałam, że zwierzątka też u Nas na tapecie :-p Pies -> huhu, kot tak samo :-D, krowa -> buuu, kura -> koko, kogut też. Ale najlepsze jest jak coś pokazuje i nie patrzymy, to jednym palcem pokazuje (wskazującym), a kciukiem i "fakjuszkiem" tej samej ręki, strzela na palcach :-D
 
kobitki Kubi mnie rozwalił w tym tygodniu, szliśmy sobie na popołudniowe spanko i on zawsze bierze smoczka z komody po drodze.. i zawsze kombinuje, żeby wziąć do spania dwa (zawsze mamy dwa, bo często gubimy ;) wtedy jeden używa tradycyjnie, a drugim się bawi :P więc rzecz jasna nie pozwalam, ale akurat na nieszczęście dwa leżały w pudełeczku i łobuz chwycił jedną dłonią obydwa... mówię do niego 'ejjj Kubi tylko JEDEN!' a ta małpa rogata łobuzersko się uśmiechnął i mówi 'DWA!' no i rozwalił mnie, pozwoliłam ;)
 
reklama
Miesio rozpoznaje literki "o", "m", "u", "s" i "a":szok:Wczoraj Michał pokazał mu to na tych magnesikach lodówkowych- literkach i po 5 min woła żebym zobaczyła, że umie. MIałam z niego niezły ubaw, ale Mieśko faktycznie umiał, po godzinie także pamiętał i dzisiaj nawet w książeczkach pytany te literki wyszukiwał (oczywiście drukowane, głównie w tytułach) i pokazywał:szok: Niania była w szoku, ja zresztą też:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry