reklama

Rozwoj naszych maluszkow

mama MATIEGO - no co Tyyy..... :szok: Miałam na myśli przypadki żłobkowe - indywidua, których zdecydowanie rozpiera niewłaściwie kierowana energia czy też z drugie strony dzieci które praktycznie są niewidzialne....:baffled: Cały czas nie mogę zapomnieć o miesiąc młodszej dziewczynce z grupy Krysi z której Mamą pakowałam prezenty na Mikołaja. A Młoda wcale nadpobudliwa nie jest :no:
Kasiawilde - Młoda też miała takową przez czas jakiś, no i fartuch można zdjąć :-) Ci wszyscy logopedzi czy pedagodzy czy nie wiem jacy jeszcze - tak piszę bo wszyscy zadając te same pytania i to samo mówią więc trudno powiedzieć kto od czego no i po co - chodzą bez. :happy2:
 
reklama
forever z tym fartuchem to tak nie do końca, bardziej jako przenośnię tego użyłam, Kubi po prostu wyczuwa sytuacje już jak wchodzimy do przychodni/szpitala itp, barometr mały :wściekła/y: i rzeczywiście większość 'lekarzy' jest bezfartuchowa ;-)
 
dubeltówka do 2-go roku życia bym się nie przejmowała
Aestima, trasia literki!?:szok:

moja Emi zaskakuje mnie z dnia na dzień:szok: dziś posadziła kurę na krzesełku, poszła po książkę, położyła na stoliczku i mówi: 'koko cita':szok::-) (czyta), wczoraj czytam jej do snu a ona pokazuje mi na tekst pisany i mówi: 'mamusia... tu... pisie, mamusia... cita':szok: (pisze, czyta)
 
Ostatnia edycja:
To Emi mowi mamusia?? Miesio tylko mama poki co. nazywa prawie wszystko, zna trudne slowa jak kran, krem(kem), kocham(kokam) ale b rzadko laczy dwa slowa. pojawilo sie kilka pierwszych, prymitywnych zdan ale raczej wzbogaca slownik a nie gramatyke naszego jezyka i posluguje sie pojedynczymi slowami.
 
Kasiawilde - rozumiem, taka podświadomość :-( W Wawie to sobie jeszcze lekarza można do domu zaprosić a u Ciebie pewnie niekoniecznie :eek: Aczkolwiek Młoda miała taki epizod płaczu na widok białego fartucha. Mamy jedno badanie krwi do zrobienia i specjalnie je odwlekłam w czasie od poprzedniego pobrania aby skojarzeń nie było. Chyba Tatę z Młodą na nie wyślę....
 
Mati mnie dzis zaskoczył znów, mówie mu chodź do mamy a on koććć (chodź) mama potem siadł do wózka i krzyczy eććććć (jedź) i jeszcze słysze jak woła baba Bob czyli ksiażeczka z bobem budowniczym u babci :-)
teraz tak jest codziennie że taki szok pozytywny :-):-):-)
 
Aestima u Emi mama i tato w różniastych formach: mamusia, tatuś, mamuśka, tatko, maminka a jak np. jestem czymś zajęta i nie reaguję na jej pierwsze wołanie to krzyczy: mamuka!:-D coraz częściej łączy dwa wyrazy np. długa bloda (broda), buzimy tatusia (budzimy), kotek płakał, pan mieśka (mieszka)
kati suuuper! widzę, że Mati rozkręca się 'językowo':tak: brawo dla Niego:tak::-)
 
kati Mati coraz bardziej szaleje! Rzeczywiscie bardzo wygadany, zwłaszcza jak na chłopaka, zazdroszczę:)

martadelka
Emilka zdecydwanie najbardziej zaawansowana w mowie wśród naszych czerwcówiątek! Marysi bardzo daleko do takiego poziomu. Mówi kilkanascie słów i kompletnie nie jest zainteresowana wymawianiem nowych. Czasem nawet cos powie więc wiem że potrafi, ale nie chce powtarzać. Chyba najbardziej do mówienia skłaniają ją nasze kalambury. ja coś rysuje a ona zgaduje co to, wtedy jest jakoś bardziej chetna do mówienia. I ostatnio powiedziała na psa po prostu "pies", zawsze mówi hau. No i powiedziała raz i tyle. Czasem coś połączy ale bardzo sporadycznie.

Moja mama opowiada, że moja siostra miała półtora roczku jak urodził się mój brat. Przyjechali ze szpitala i siostra mówi: "o, malutki Laluś" (Jaruś). "mogę calować rączki"?:szok:
 
kati wow na takie 'skoki' to można czekać! super :-)

martadelko jestem w szoku, oczywiście pozytywnie! a Emi to na pewno czerwcowa?

trasiu ja tam myślę, że Marysia i tak dużo mówi! poza tym Ty z nią grasz w kalambury :szok: a Twoja siostra to już w ogóle miała 'gadane' :szok:
 
reklama
trasiu faktycznie jak na razie tempo w jakim Emi łapie nowe słówka, mówi, łączy wyrazy jest zatrważające:sorry: w przeciwieństwie do Marysi bardzo dużo powtarza za nami, 3/4 słownictwa dzięki książeczkom, będzie gaduła po mnie jak nic hihi a Twoja siostra to jakiś fenomen:tak: to Ty niezły rysownik musisz być skoro gracie w kalambury:szok::-D ja umiem narysować kotka, misia, dom, drzewo i kwiatka:-D:-D:-D
kati wow na takie 'skoki' to można czekać! super :-)

martadelko jestem w szoku, oczywiście pozytywnie! a Emi to na pewno czerwcowa?

dokładnie 15 czerwiec (dziś skończyła 1,5 roczku):tak: mam Ci kasiu zeskanować metrykę urodzenia?:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry