reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
Dubeltówka86 - a w życiu.... Młoda mówi "tata", "mama", "tam", "dada" ( babcia ). "nie ma" i cały zestaw wyrazów dźwiękonaśladowczych - "brum brum", "am". "ała" i ani myślę się przejmować. I jeszcze "bu" na butelkę - z wodą -, buty i bułkę.
 
u nas: mama, tata, sia (sanki), papa, rzadko: baba i dziadzia... no i głównie NIE brzmiące z lekka jak niemieckie :-p poza tym pare rzeczy nazwał kilka razy, króluje dźwiękonaśladownictwo, branie za rękę i bardzo sugestywne kiwanie głową jak coś chce ;-) też nie mam zamiaru się martwić, przynajmniej przez najbliższe pół roku...
 
Mati coraz więcej mówi i to bardzo wyraźnie, teściowa mówi, że najszybciej z wszystkich wnuków :-)
Za chwile dogoni swojego kuzyna 2 lata starszego, bo on to kiepsko...

Nowe słowa: lala (laja), ela (eja), Tom (wujek Tomek), ejjjj (mój brat ;-)) kola (szkoła)
to tyle mi sie przypomniało
 
reklama
ehhh widzisz forever a są też tacy jak ja, którzy może by i przy różnych 'objawach' przeszli się do jakiegoś specjalisty, ale jak dziecko ma ogromną alergię na biały fartuch, to niestety kapituluję.. nawet nasza pediatra zasugerowała ostatnio ewentualną wizytę u neurologa, ale od razu stwierdziła, że to nie ma sensu 'bo pacjent musi współpracować', a ona widziała akcje Kubiego i sama skazała to na niepowodzenie... oczywiście nie mówię tu o jakiś ekstremalnych przypadkach, ale takich 'pomniejszych'..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry