reklama

Rozwoj naszych maluszkow

...Zastanawiam się tylko, bo Szymek bardzo często wywala jęzor, jak jest na czymś skupiony, albo wykonuje jakąś czynność skomplikowaną, albo wysiłkową to język na zewnątrz. I na dworze kołnierz kurtki oblizuje.

Agabre
- czy to jakiś niepożądany nawyk? Szymon ma obniżone napięcie mięśnowe i zawsze się zastanawiam czy ten język to stąd i czy nie wejdzie mu w nawyk....

Agabre, bo ja nie wysyłałam na priva tylko w poście pytałam:) Napisz coś proszę w tym temacie, dzięki:)
 
reklama
Leo rozgadał się na wyjeździe - z nowych słówek: dzidzia (zaskoczył mnie tym, podszedł do paki z pampersami, wskazał palcem i głośno orzekł: "dzidzia"), pika (piłka), do tego odpowiednio do sytuacji użyte: ja, mi. I chodzi i wymienia: mama, tata, Ninka:tak:no i często woła: daj!
nie należy do dzieci mówiących na wyraźną prośbę otoczenia, tak jak i jego siostra - gada gdy chce i gdy sytuacja tego wymaga, nie otoczenie;
 
Ostatnia edycja:
Leo rozgadał się na wyjeździe - z nowych słówek: dzidzia (zaskoczył mnie tym, podszedł do paki z pampersami, wskazał palcem i głośno orzekł: "dzidzia"), pika (piłka), do tego odpowiednio do sytuacji użyte: ja, mi. I chodzi i wymienia: mama, tata, Ninka:tak:no i często woła: daj!
nie należy do dzieci mówiących na wyraźną prośbę otoczenia, tak jak i jego siostra - gada gdy chce i gdy sytuacja tego wymaga, nie otoczenie;


super:tak:
 
Maja rozgadala sie totalnie, ostatnio polozylam glowe na jej nogach a ona steka i mowi: ciezko:-D wymienia po mnie ptaki z ptasiego radia, krotkie zdania tez na porzadku dziennym, np. kot siedzi. Jak sie uderze i powiem auuuu to Maja przybiega i mowi:nie boli, nie placze, ciagnie mnie za reke do swojego pokoju i mowi:siadac/j czytac/j. Codziennie czyms nowym nas zaskakuje:-) A my mamy niezly ubaw:-D ahaaaa no i zna juz 3 magiczne slowa, tylko nie zawsze poprawnie ich uzywa-wczoraj dala mi ksiazeczke i powiedziala: dziekuje:-D
I caly czas pokazuje rozne rzeczy i pyta: co to? 50x dziennie:szok:
 
moon znam ból z pyt co to... Nasze dziewuszki chyba podobnie dużo mówią:tak: mi się udało parę razy nagrać Emi, to jak zgram, to zapodam (Aestima, forever:-)), choć przeważnie jak wyłączałam nagrywanie, to mówiła coś zabawnego, no ale...;-)
aha moon: ciężko!:szok::-D chodziło mi, że Ty niby ciężka hihi
 
Ostatnia edycja:
moon to widzę że moja Maja na takim samym etapie jak twoja :) te same słowa
gdzy stoje w łazience i ona chce przejśc dalej (łazinka długa i wąska) to mówi: "paszam" (przepraszam)
wczoraj siedzimy u niej na łózku, na prześcieradle porobiły się kulki (prześciaradło nędznej jakości) a Maja do Mnie: "mama budno psiatamy"
wyciaga jedna chusteczkę nawilżana huggis i sprzata "psiatamy", podnosi albo przesuwa rzeczy które stoja na niskiej komodzie żeby wytrzec kurz tez pod nimi a nie na odwal tylko na około :-)
oj mnóstwo jest takich sytuacji
"ciężko" zna od dawna bo zawsze pomaga przy rozpoakowywaniu zakupów i np wie ze "leko cieśkie" (mleko) albo jak wyjmuje umyte naczynia ze zmywarki to talerze głębokie tez są "cieśkie" i zawsze chowa wszytsko na miejsce czy to z zakupów czy ze zmywarki :-)
 
reklama
MIesio wchodząc do sklepu " dzieńdobly"- ja go nie uczyłam i w szkou byłam ( a mówi już tak od 2 tyg), niania nauczyła go, bo codziennie chodzą razem do piekarni po bułęczki:)

Proszę zna, nie stosuje.
A dziękuję juz od dawna adekwatnie. Jak coś dostanie od razu mówi " dzinkin" ( jego dzięki) a ostatnioi tez w takich sytuacjach.
" Miesio poczytać ci książeczkę?" Miesio; nie, dzinkin. Miesio, wypij mleko a Miesio " nie, dzinkin":-D

Andariel, to fajnie, Miesio ma chyba naturę popisywacza się umiejętnościami- zawsze na prośbę powie i chętnie chwali się zawsze nowymi słówkami i nie wiem czy się z tego cieszyć:-p

A wczoraj na muzyce pękłam z dumy. Mamy zajęcia z grupą 3 latków ( 2 gr łączone, bo nasza pani w szpitalu i odrabiamy z inną) i on oraz jeszcze jedna dziewczynka jedyni śpiewali, tańczyli i wykonywali takie ruchy jak pani pokazywała plus gadali na potęgę (np. Miesio postukał w swoją książeczkę do zajęć, spojrzał na dzieci i powiedział głośno zeby całą grupa słyszała " moja, nie dzieci!". Całe szczęście poźniej podzielił się książką z Karolinką, która zapomniała swojej:-))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry