reklama

Rozwoj naszych maluszkow

reklama
U nas wszystko podobnie. Młody mieli językiem w buzi i czasem wystawia, palce tak pcha do do ust i ssie, że przekomicznie to wygląda, jakby chciał je zjeść, a na pewno nie jest w tedy głody, ślini się i czasem robią mu się bańki. A wczoraj tak się "rozgadał" na spacerze, że zadzwoniłam do męża żeby posłuchał bo by mi pewnie nie uwierzył no i był w szoku, dobrze, że później przy nim tez się rozkręcił bo by pomyślał, że to ja fafluniam przez ten telefon :-D
A co do uśmiechania się to już nikt mnie nie przekona, że moje dziecie nie uśmiecha się już świadomie. Najwięcej uśmiecha się do mojej mamy bo ona strasznie dużo do niego mówi i jak tylko wejdzie do naszego pokoju i zacznie do niego mówić to ma takiego rogala, że szok. Tak samo jest z zabawkami na karuzeli, śmieje się do nich jak tylko go pod nią położę i nawija do nich jak najęty.
 
No mnie teraz niepokoi ten języczek, bo pediatra wykluczyła raczej problemy z tarczycą, bo dzieci juz w szpitalu mają robione badania w kierunku problemów z tarczycą i wysyłane są gdzies dalej i jeśli przyjdzie list do ponownego badania tzn. że coś może byc nie tak - ale my nic nie dostaliśmy, więc zakładamy że jest ok z tą tarczycą. Teraz próbuje się umówić prywatnie do ordynatora z neurologii dzięcej w Opolu na Wodociągowej, bo na nfz dopiero najwcześniejszy termin na połowe października :szok:
 
Trasia - daj znac co co powiedział neurolog bo moja Pati też preferuje prawą stronę, jak nauczyła się obracać z plecków na boczek to głównie na prawy i głowke też woli układac na prawo na szczęście nie ciągle ale też się obawiam czy to normalne. Wizytę u pediatry mam dopiero w połowie września.

Moja też wysuwa języczek jak jest głodna i też ją tego uczyłam więc myślałam że to to.... Również zaczęła piąstki ssać a w nocy przyłapałam ją na ssaniu kciuka i rączka była rozwarta!! Komiczny to był widok, wydaje mi się że będzie chciała kciuka ssać bo za smokiem nie przepada
 
Ivona nie bylismy dziś u neurologa tylko u pediatry, żeby najpierw sam zobaczył i ew. wypisał skierowanie. Marysia akurat przy lekarce się nie wykręcała, ale opowiedziałam dokładnie o co chodzi. Lekarka powiedziała, że jeśli nie robi tego ciągle, za każdym razem jak wyląduje na pleckach tylko od czasu do czasu to nie powinniśmy się bardzo martwić. I oczywiście układać małą w łóżeczku z tej drugiej strony, aby zechciała się przekręcać też w drugą stronę. Zatem do neurologa póki co się nie wybieramy. Ważne, że mała jednak od czasu do czasu patrzy też w drugą stronę. Teraz trzeba ją zachęcić aby robiła to częściej.

Ironia moja mała w sumie od dość dawna przekręca się na boczki, ostatnio w zasadzie tylko na jeden boczek. Nawet ostatnio przekręciła się z plecków na brzuszek:) Bo z brzuszka na plecki to też już jakiś czas temu umiała. Oczywiście nia za każdym razem jak ją położę, ale raz, dwa razy w tygodniu taka sztuczka się jej uda i potem sama jest zdziwiona.
 
reklama
Ironia- mój też jeszcze nie:no: Może dlatego ,ze tak rzadko był kładziony na boczki?? Przeważnie śpi na pleckach a w dzieńkładziemy go często też na brzuszku . Jak ułożymy na boczku, to od razu przekręca się na plecy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry