reklama

Ruchy Naszych Szkrabow

Angel. masz rację, na pewno pochopnie to napisałam, ze strachu o własne odczucia lub ich brak, a dodatkowo naczytałam się o dzieciakach z matką z wysokim ciśnieniem i stąd moje paranoje. Przepraszam, będę starała się nie dodawać paniki ani nadinterpretacji czegokolwiek na forum .
 
reklama
Amandla, tak jak dziewczyny pisały na wątku głównym - mamy jeszcze czas,żeby się martwić. Teraz po prostu trzeba uzbroić się w cierpliwość. Przecież jak niepokój będzie dostatecznie duży, to każda z nas poleci do lekarza. Pozdrawiam, spokojnego wieczoru i nocy.
 
Kangurzyca wszystkie mamy obawy..te co jestesmy w pierwszej ciazy i/lub po poronieniu to juz wogole..
Ja cicho gdzies przezywam ten 6 msc bardziej bo w nim moja mama rodzila pierwsze dziecko martwe. I chocby sie chcialo to ciezko to od siebie odsunąć..
Nie raz jak nie lęk, ze za malo sie rusza to w druga strone lęk moze za duzo?? Moze cos mu sie dzieje ??
Ale sama sie uspokajam, ze to wszystko dla mnie takie nowe /jak dla wiekszosci z nas/ i kazda przezywa ta ciaze na swoj sposob.
Nauczone przypadkiem mozemy byc tylko jednego SPOKÓJ I BRAK STRESU napewno jest najlepszym wyjściem ze wszystkiego :tak:

Dużo kopniaków, ruszanka brzusia i spokoju Wam życzę.
 
Angel. masz rację, na pewno pochopnie to napisałam, ze strachu o własne odczucia lub ich brak, a dodatkowo naczytałam się o dzieciakach z matką z wysokim ciśnieniem i stąd moje paranoje. Przepraszam, będę starała się nie dodawać paniki ani nadinterpretacji czegokolwiek na forum .
a za co ty przepraszasz...wkoncu to forum i kazda ma prawo pisac co czuje!!
 
Angel,

W 100% się z Tobą zgadza, spokój i zero stresu nas uratuje.
Moja niusia w brzuch ćwiczy fitness głównie:
- w kościele jak grają organy
- w samochodzie gdy jest głośna muzyka
- jak mama zje czekoladę i jak idzie spać
No i oczywiście jak się przygniecie wygodnisię moją to też daje znaki.

A czy wy też się czujecie takie ociężałe?Chyba zostanę słoniątkiem, normalnie buty ciężko ubrać ...... Ot taka uroda brzuszka.
 
reklama
Ja mam problemy ze skarpetkami, wczoraj mi Piotrek wciągał je bo tak ciężko było, a tu jeszcze kilka msc Nas czeka
Kangurzyca chyba faktycznie za bardzo się stresujemy, dziewczyny mają rację, maluch się może odkręcić i możemy nie czuć ruchów a ponadto czasami może po prostu lżej kopać
Mi już przeszła paranoja bo dziś Aleks ładnie tańczy, słuchamy sobie muzyki na poprawę nastroju i chyba pomogło
Co prawda nie szaleje jak wcześniej, kopniaki są słabsze ale była już spora seria
No i nie kopie już tak bardzo nisko, tylko troszkę wyżej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry