reklama

RYTM naszych maleństw

reklama
To życzem miłych snów Oliwce w nowym pokoiku:tak:u nas Paula jeszcze niestety z nami w pokoju śpi...jakoś tak boje się ją odstawić aż do drugiego pokoju....

Cynamonka moja Paula też tak miala przez dłuższy czas...ale samo jej przeszło czasem zdarzy się jakiś jednorazowy pisk czy krzyk...ona w ogóle teraz niespokojnie śpi strasznie się rzuca po łóżeczku...

U nas już od dłuższego czasu kąpiel o 18 a o 18.40 Paula już spi czasem przeciągnie się do 19...budzi się o 24/1 i śpi do 6.30/7. dzisiaj jakoś wyjątkowo spała do 6:confused: a drzemki teraz w dzień są tylko dwie...mam nadzieję że znowu nie zapeszyłam tym postem;-)
 
u mnie z kolei jest tak maly w dzien praktycznie wogole nie spi a jak zasnie to spi 20 min gora:baffled:musze go bujac albo na rekach albo w foteliku:dry:budzi sie na kazde pierdniecie:sick:nie lubi spacerow prawie zawsze jade na sygnale jak jestesmy na spacerze to zdazy mu sie przespac z godzinke:eek:czasem w wozku zdarzy mu sie spokojnie siedziec jaki wcina cos chrupki albo biszkopty:eek:za to o godzinie piatej juz jest tak spiacy ze drze sie wnieboglosy takze okolo 18 juz spi :happy:najpierw kapiel kasza i klade go do lozeczka smoczek buziak i wychodze zazwyczaj zasypia juz przy kaszy jednak czasem marudzi wtedy podchodze daje buziaka smoka przykrywam i wychodze czasem tak kilka razy ale zazwyczaj zasypia bez problemu(tfu tfu zeby nie zapeszyc):tak:budzi sie 2-3 razy zalezy od nocy ok 21 czasem o 23 i 3-4 wstaje o 6 czasem 7
 
Oj inna! Jak ja ci zazdroszczę oddzielnego pokoiku dla małej. My mieszkamy z rodzicami. Na piętrze mamy dwa pokoje ale między nimi nie ma drzwi, są połączone. Naprawdę chętnie wykolegowałabym już Hanię do jej pokoiku. Śpi całą noc a budzi się tylko jak my się kładziemy i łazimy koło jej łóżeczka :no:


 
Powiem wam ze u nas ostatnio też wrzaski i niespokojne noce:eek:jestem wykończona odciążam meża bo pracuje i czasami wraca z drugiej zmiany o 2 w nocy to żal mi go jeszcze przy małej wykorzystywać, nie wiem czy to zęby czy co.:sick:Zaczyna sie ok.17 darcie i tak około godziny po czym albo zasypia albo sie uspokaja, potem zasypia ok.20/21 i ok24/1 pobudka i różnie albo je a potem nie chce usnać, albo jęczy nie chce jeść ani pić nic nie chce, po walce godzinnej lub dłuzszej zasypia, budzi sie 4/5 i na nowo.:eek:Gdyby nie moja mama to nie wiem co bym zrobiła, dużo mi pomaga:tak:Strasznie mnie dziwi takie zachowanie Zuzi, bo ona od małego prawie nie płakała, i spała ładnie juz sie zdarzało nie raz że całą noc bez budzenia spała, a tu nagle taka zmiana, ciekawe co jest przyczyną.?
 
Ogłaszam wszem i wobec - NOCKA UDANA :tak:.Oliwka zasnęła szybciutko, nawet nie trzeba było specjalnie koło niej siedzieć, a spała nawet dłużej niż zwykle, bo do 8 rano :-).Ale przez ostatni tydzień codziennie wchodziłam z nią do tego pokoiku, pokazywałam wszystko, mówiłam gdzie co będzie stało i takie tam :-D - pewnie zatrybiła i dlatego w nocy się nie budziła.:laugh2:.Poza tym nad łóżeczkiem ma 'przyjaciół' którzy jej pilnują - Prosiaczka,Tygryska,Kłapouchego i Puchatkax2 ;-) (wiem, że to dziwne,ale ja Oliwce tłumaczyłam jak głupia,że nie będzie miała czego się bać,bo przyjaciele będą jej w nocy pilnować:zawstydzona/y:).W ogóle pokoik jest Puchatkowy - firanka,kosz na zabawki,tacka na biurko (taaaa,Oliwka nawet biurko ma),ozdoby nad łóżeczkiem (takie z pianki,przyklejane do ściany) i border.A to wynika z tego,że jestem maniaczką Kubusia Puchatka i reszty gangu :zawstydzona/y:
 
Inna rzeczywiście maniaczka z Ciebie:-D no i gratulacje dla małej Oliwci. ja Lilkę też bym chętnie wyprowadziła do jej pokoiku ale...mój mąż jeszcze się nie zgadza, po drugie ja jestem za wygodna i nie chce mi się latać w tą i w tą w nocy, za duży śpioch jestem, a po trzecie mieszka z nami moja siostra i jak wraca późno z pracy, zaczyna się kąpać albo gadać przez komórkę albo szykować jedzenie i trzaskać szafkami...ech...wolę mieć wtedy drzwi zamknięte żebym ja miała spokój i Lilka żeby się nie obudziła...a poza tym mamy komputer w jej pokoju:tak:i może bym musiała się wynieść do kuchni. ale myślę że teraz jest odpowiedni czas na to żeby przyzwyczajać dziecko do spania u siebie.każdy mi mówi że dopiero ja skończy roczek, półtora a ja gwarantuję wszystkim że wtedy taki szkrab będzie się zwalał na głowę...
 
aniii, ja zaś słyszałam, że im szybciej maluch nauczy się spać sam w pokoju, tym lepiej.Bo im starsze dziecko, tym więcej rozumie i bardziej się buntuje - no bo skoro do tej pory spałem np. z rodzicami w łózku, to dlaczego oni nagle nie chcą i odsuwają mnie na bok/do innego pokoju...itp.
 
reklama
Inna nie jestes sama ja tez należe do mianaków kubusia puchatka:-):tak:i drużyny oczywiscie:-)i od jutra zaczynam Zuze przyzwyczajać do swojego pokoju, skonczy 7 miesiecy i lulu do siebie:-)Gratulujemy Oliwce
A co do spotkania to ja jestem chętna, daj tylko wczesniej znać:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry