M
maja33
Gość
inna-powodzenia dla Oliwki:-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
u nas Paula jeszcze niestety z nami w pokoju śpi...jakoś tak boje się ją odstawić aż do drugiego pokoju....
a drzemki teraz w dzień są tylko dwie...mam nadzieję że znowu nie zapeszyłam tym postem;-)
musze go bujac albo na rekach albo w foteliku
budzi sie na kazde pierdniecie:sick:nie lubi spacerow prawie zawsze jade na sygnale jak jestesmy na spacerze to zdazy mu sie przespac z godzinke
czasem w wozku zdarzy mu sie spokojnie siedziec jaki wcina cos chrupki albo biszkopty
za to o godzinie piatej juz jest tak spiacy ze drze sie wnieboglosy takze okolo 18 juz spi
najpierw kapiel kasza i klade go do lozeczka smoczek buziak i wychodze zazwyczaj zasypia juz przy kaszy jednak czasem marudzi wtedy podchodze daje buziaka smoka przykrywam i wychodze czasem tak kilka razy ale zazwyczaj zasypia bez problemu(tfu tfu zeby nie zapeszyc)
budzi sie 2-3 razy zalezy od nocy ok 21 czasem o 23 i 3-4 wstaje o 6 czasem 7
jestem wykończona odciążam meża bo pracuje i czasami wraca z drugiej zmiany o 2 w nocy to żal mi go jeszcze przy małej wykorzystywać, nie wiem czy to zęby czy co.:sick:Zaczyna sie ok.17 darcie i tak około godziny po czym albo zasypia albo sie uspokaja, potem zasypia ok.20/21 i ok24/1 pobudka i różnie albo je a potem nie chce usnać, albo jęczy nie chce jeść ani pić nic nie chce, po walce godzinnej lub dłuzszej zasypia, budzi sie 4/5 i na nowo.
Gdyby nie moja mama to nie wiem co bym zrobiła, dużo mi pomaga
Strasznie mnie dziwi takie zachowanie Zuzi, bo ona od małego prawie nie płakała, i spała ładnie juz sie zdarzało nie raz że całą noc bez budzenia spała, a tu nagle taka zmiana, ciekawe co jest przyczyną.?
.Oliwka zasnęła szybciutko, nawet nie trzeba było specjalnie koło niej siedzieć, a spała nawet dłużej niż zwykle, bo do 8 rano :-).Ale przez ostatni tydzień codziennie wchodziłam z nią do tego pokoiku, pokazywałam wszystko, mówiłam gdzie co będzie stało i takie tam
- pewnie zatrybiła i dlatego w nocy się nie budziła.
.Poza tym nad łóżeczkiem ma 'przyjaciół' którzy jej pilnują - Prosiaczka,Tygryska,Kłapouchego i Puchatkax2 ;-) (wiem, że to dziwne,ale ja Oliwce tłumaczyłam jak głupia,że nie będzie miała czego się bać,bo przyjaciele będą jej w nocy pilnować
).W ogóle pokoik jest Puchatkowy - firanka,kosz na zabawki,tacka na biurko (taaaa,Oliwka nawet biurko ma),ozdoby nad łóżeczkiem (takie z pianki,przyklejane do ściany) i border.A to wynika z tego,że jestem maniaczką Kubusia Puchatka i reszty gangu 
no i gratulacje dla małej Oliwci. ja Lilkę też bym chętnie wyprowadziła do jej pokoiku ale...mój mąż jeszcze się nie zgadza, po drugie ja jestem za wygodna i nie chce mi się latać w tą i w tą w nocy, za duży śpioch jestem, a po trzecie mieszka z nami moja siostra i jak wraca późno z pracy, zaczyna się kąpać albo gadać przez komórkę albo szykować jedzenie i trzaskać szafkami...ech...wolę mieć wtedy drzwi zamknięte żebym ja miała spokój i Lilka żeby się nie obudziła...a poza tym mamy komputer w jej pokoju
i może bym musiała się wynieść do kuchni. ale myślę że teraz jest odpowiedni czas na to żeby przyzwyczajać dziecko do spania u siebie.każdy mi mówi że dopiero ja skończy roczek, półtora a ja gwarantuję wszystkim że wtedy taki szkrab będzie się zwalał na głowę...