potworek.pl
Potworkowa Mama :)
bara, gdyby to zależało tylko ode mnie, to ja nawet jutro wsiadłabym w auto i pojechałabym do Wrocławia
.Ale po pierwsze - mój facet jeszcze boi się puszczać mnie samą w dłuższe trasy (prawko mam od 7 miesięcy),bo mimo tego, że uważa
szok
że jestem dobrym kierowcą,to jakby nie patrzeć nigdy wcześniej przez całe moje życie nie miałam żadnej styczności z samochodami (dopiero na kursie
).A po drugie ja sama nie czuję się na tyle pewnie żeby pojechać samotnie do Wrocka.Niemniej jednak, jeśli nie teraz, w najbliższym czasie, to na pewno będziemy się wybierać do Wrocka (uwielbiam Factory Outlet ;-),jakie ja tam ciuchy kupuję za śmieszną kasę
) w lipcu bądź w sierpniu :-).Wtedy na pewno dam znać i jak tylko znajdziesz czas to będziemy mogły się spotkać :-)
.
Co do Kubusia Puchatka i reszty - to wyobraźcie sobie, że jak już chodziłam do LO to potrafiłam lecieć do domu bo akurat w tv był Kubuś...
.Znajomi nieważni, impreza nieważna, bo ważny był Puchatek
.Zboczenie jakieś czy co 
A z Oliwką to ja się mam, oj, mam.Wszystko było wyregulowane, jedzonko, piciu, spanko.A teraz - ZONK.Je kiedy chce, pije kiedy chce, a o spaniu można w dzień zapomnieć.Chyba że faktycznie już jest tak padnięta, że inaczej się nie da.Tak jak np. dzisiaj - zasnęła w trakcie jedzenia deserku (jabłka z winogronem i morelami), dosłownie ja jej chcę łyżeczką pod buziola podjechać a ona a tym czasie myk - i śpi
.Sekundę jej to zajęło
.No, ale w nocy przynajmniej jest spoko 
.Ale po pierwsze - mój facet jeszcze boi się puszczać mnie samą w dłuższe trasy (prawko mam od 7 miesięcy),bo mimo tego, że uważa
).A po drugie ja sama nie czuję się na tyle pewnie żeby pojechać samotnie do Wrocka.Niemniej jednak, jeśli nie teraz, w najbliższym czasie, to na pewno będziemy się wybierać do Wrocka (uwielbiam Factory Outlet ;-),jakie ja tam ciuchy kupuję za śmieszną kasę
) w lipcu bądź w sierpniu :-).Wtedy na pewno dam znać i jak tylko znajdziesz czas to będziemy mogły się spotkać :-)
.Co do Kubusia Puchatka i reszty - to wyobraźcie sobie, że jak już chodziłam do LO to potrafiłam lecieć do domu bo akurat w tv był Kubuś...
.Znajomi nieważni, impreza nieważna, bo ważny był Puchatek
.Zboczenie jakieś czy co 
A z Oliwką to ja się mam, oj, mam.Wszystko było wyregulowane, jedzonko, piciu, spanko.A teraz - ZONK.Je kiedy chce, pije kiedy chce, a o spaniu można w dzień zapomnieć.Chyba że faktycznie już jest tak padnięta, że inaczej się nie da.Tak jak np. dzisiaj - zasnęła w trakcie jedzenia deserku (jabłka z winogronem i morelami), dosłownie ja jej chcę łyżeczką pod buziola podjechać a ona a tym czasie myk - i śpi
.Sekundę jej to zajęło
.No, ale w nocy przynajmniej jest spoko 


wczoraj ogladal ze mna film przez pol godzinki a pozniej myk do lozka i jakos zasnal :-)tylko za w nocy to budzil sie chyba ze 4 razy:-(wiec nocka zarwana