reklama

RYTM naszych maleństw

My wstajemy o 6 i nic nie jest w stanie wydluzyć Kubie snu. Zasypia potem ok 7,30 na 40 min, potem kolo 11, 14, 16.30 no i 19.30 lulu. W nocy budzi sie ze trzy razy. Tzn. nie budzi sie tylko kreci. Przytulam go do siebie i dalej spimy, czasem possie piers a czesem nie. Jestem zbyt leniwa, zeby wstawac do niego. Powedruje do lozeczka, jak bedzie przesypial noc. Ja generalnie wysypiam sie.
 
reklama
bara haha, to fajnie musi wyglądać jak tak Zuza pokasłuje żeby wymusić wzięcie na ręce.moja siostrzenica też tak robiła jak była mała, tylko że ona aż do wymiotów:szok:. Lilka to raczej udaje że jest bardzo głodna /tzn ssie wszystko co jest pod ręką, łącznie z pościelą, swetrem, śliniakiem i...swoim językiem/a jak ją biorę i przystawiam do cycka to jest uśmiech od ucha do ucha i cwaniakowanie...niezłe mądrale z tych naszych dzidków
 
Co to był za weekend :baffled:. Czuję się jak koń po westernie :baffled:. Z piątku na sobotę od drugiej pobudka co godzinę do 6, żeby cmoknąć dwa mlaski i zasnąć. Fakt, że chyba męczyły ją gazy chociaż ja nic takiego nie jadłam. Zaczęłam nawet pić rumianek z koperkiem, żeby mleko było "magiczne";-). Potem juz cała sobota do bani. Padałam na pysk. Z soboty na niedzielę już było lepiej. A w niedzielę tatuś zabrał córkę na spacer żeby mamusia mogła odsapnąć.
Jeszcze przeżyliśmy małą "chwilę grozy", gdy się okazało, że Martynka zapomniała jak się pije z butelki. Cały czas myślałam, że to kwestia herbatki lub soku, który jej nie leży. Ściągnęłam mleko, przelałam do butelki, a tu klops... zabawa ze smoczkiem mimo, że pyszne mleczko w środku do buzi nie chciało trafić. Z niekapka tak samo. Dzisiaj spróbowałiśmy znowu. Po pysznych śliweczkach (bleee, nie możemy z mężem zrozumieć jak można to jeść ;-)) tatuś podał córci butlę z maminym mleczkiem i zaskoczyła, ufff. Już nie próbuję z niekapkiem, bo zrobię jej mętlik (prawdopodobnie te kłopoty to przez syrop ze strzykawki, taki mi się wydaje).
Jedno dobre, że cały czas zasypia ok. 20.
 
A my zrobilismy w weekend wypad nad morze, bo mamy blisko. Kuba dak sie sciachal na wietrze, ze juz od 18 nie mogl wyrobic ze snem i kimnal pol godzinki dodatkowo, a o 20 po kapieli spal juz na calego.
 
Nasze maleństwo przespało dzis całą noc:szok: o wół do 6 dostała butle i spała jeszcze do 7:30 poprostu cudowna sprawa:-D :-D :-D mam nadzieje że tak już bedzie zawsze:-) ;-)
 
Dziewczyny powiedzcie mi jak zasypiają Wasze szkraby. Mój tylko przy cycu albo muszę na rękach go ostro bujać. Chciałabym żeby zasypiał sam ale czy to w ogóle możliwe?
 
oj Bara i Pola...a moja jeszcze żadnej nocy nie przespała całej...cieszcie się dziewojki tylko jedną pobódką nocną bo dla mnie byłby to raj...:tak:

a Lila odkąd daje jej butelkę na noc /Bebilon lub moje mleko odmrożone/ śpi do trzeciej-czwartej...ufff co za ulga, wcześniej miałam pobódki co dwie godzinki.
 
reklama
Pajola moja Lilcia usypia cudownie...!!!kładę ją na łóżeczko i jak poczuje zmęczenie daje znać /wyjco-marudą/.daję jej smoczka i po kilku minutach odpływa. do piątego miesiąca też usypiała przy cycku /ale nigdy jej jeszcze nie musiałam nosić czy bujać/ aż w końcu powiedziałam dość, bo to uczepienie. było dwa, trzy dni płaczu i po krzyku.wtedy właśnie nauczyła się ciukać smoka. daję jej wtedy gdy jest konieczność i wyjmuję po niedługim czasie i jakoś sobie radzimy. ogólnie jestem zadowolona. rano usypia bez smoka, sama. wieczorem też jej się zdarzy usnąc bez smoka ale wtedy zajmuje jej to trochę więcej czasu i mam wrażenie jakby trochę się męczyła. owszem czasem zdarzy jej się usnąć przy piersi ale już nie robię z tego tragedii, po prostu usypia jak jedzenie i pora spania zbiegną się w czasie. moje dziecko niestety nie ma stałych pór jedzenia, pewnie dlatego że pokarm mój na coraz mniej jej wystarcza i domaga się go cześciej.
bleee, ale się rozpisała...sorki:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry