Witajcie po długiej nieobecności.... Ahhhh nie dam rady nadrobić zaległości
No cóż my się już wyprowadziłyśmy od moich rodziców. Zdążyłam malutkiej wyremontować pokoik- i na razie obie w nim jesteśmy:-) Razem z nami zamieszkał mój brat - więc pomaga mi z opłatami. Niestety zrezygnowałyśmy ze żłobka z przyczyn zdrowotnych. Kolorowo nie jest ale też nie zamierzam się poddać. No i znalazłam prace... Fakt nie duże pieniądze i tylko 3 razy w tyg no ale oprócz alimentów to już coś..... Ahhh zimno i ponuro-no i niestety nocka nie przespana.Oby nie było zbyt pięknie to ojciec wczoraj miał drugi zawał i nie wiem co będzie..... Trzymajcie się ciepło.
No cóż my się już wyprowadziłyśmy od moich rodziców. Zdążyłam malutkiej wyremontować pokoik- i na razie obie w nim jesteśmy:-) Razem z nami zamieszkał mój brat - więc pomaga mi z opłatami. Niestety zrezygnowałyśmy ze żłobka z przyczyn zdrowotnych. Kolorowo nie jest ale też nie zamierzam się poddać. No i znalazłam prace... Fakt nie duże pieniądze i tylko 3 razy w tyg no ale oprócz alimentów to już coś..... Ahhh zimno i ponuro-no i niestety nocka nie przespana.Oby nie było zbyt pięknie to ojciec wczoraj miał drugi zawał i nie wiem co będzie..... Trzymajcie się ciepło.
izolatka w przychodzi sterylnym miejscem
Dobrze że możesz liczyć na rodziców i masz pracę, ja pracowałam do końca ciąży ale za to po powrocie dostałam wypowiedzenie a jak twoi pracodawcy się zapatrują na twoją pracę po macierzyńskiem? Wiesz może mu się odmieni jak dzidzia się pojawi na świecie, ale czy ty będziesz jeszcze chciała dać mu szansę, czy jest jej wart??? Faceci są jacyś inni.... 
w moim dziale sporo dziewczyn rodziło dzieci, szło na macierzyńskie i potem wracało... Zobaczymy jak to będzie... Jeszcze nie wiem czy mojej mamie uśmiechać się będzie siedzieć z niemowlakiem 10 godzin (bo pracuje 8 a 2 godziny dojeżdżam). A u Ciebie jak jest? Mieszkasz z rodzicami?