na chcrzcie malego byl ex i cala jego rodzinka i normalnie wszystko bylo a fotki mamy takie jak normalnie bysmy byli rodzinka pl hehehehh i przeszlismy to spokojnie , dziecko nie jest nic winne
od ciebie zalezy jak sie wszystko odbedzie, czy bedziesz miala sile miec go u boku zniesc widok rodzin w kosciele
ja przeszlam z mloda wszystko sama ,wiec juz bylam zachartowana i jakos szybko doszlam do siebie wiec moze tez inaczej juz pewne rzeczy jakos lzej odbieram ,zreszta zawsze sie cos u mnie dzieje wiec nie raz nie mam czasu myslec ,
olka tak widocznie musi byc ze nie mozemy byc razem i na kazdego przyjdzie pora
a ja bede wam to powtarzac do bolu nie ma znaczenia czy jest oboje rodzicow czy mama jest sama , dziecko odczuwa wszystko ale trzeba oddzielic sprawy doroslych od dzieci i to jak najdalej , u malej jest chlopiec w klasie , ktory byl regularnie bity przez ojca, matka pila ,opieka na karku i nie daja sobie z nim rady w szkole , nigdy bym nie zafundowala dziecku takiego losu,bo matka zamiast odejsc siega po kieliszek i zapija mysli, dziecku mozna dac klapsa czy ukarac ale bic za nie powodzenia zyciowe ludzie nie takie czasy
