Witam, Jestem Ania mam 32 lata jestem po rozwodzie sama wychowuje 9letniego synka a obecnie jestem w13tc Tatuś dziecka nakręcony przez swoich rodziców, którym było wstyd że jestem rozwodka Zostawil mnie nagle z dnia na dzień z wszystkim sama twierdząc że nie może mi ufać i to nie ma sensu Kiedy pojechałam do niego do domu (mieszka z rodzicami) zostałam przez nich zwyzywana od najgorszych stara biedna i nie godna naszego syna z byle jskim autem )i wyrzucona z domu
Potem Tatuś próbował nawiązać normalny kontakt odnośnie dziecka było niby coraz lepiej aż znów nie wkroczyli rodzice i od Nowa wojna ze to nie jego dziecko Dwa dni spokoju i to samo az wczoraj z lekkim krwawieniem wyladowalam w szpitalu Tatuś nie przyjechał ale później dzwonił pytał dziś rano chciał pomagać az tu nagle pytam czy będzie jutro na usg i od razu jazda ze on jest chory że mam mu dac spokój ze on nie chce miec ze mną nic wsplnego ze to nie jego dziecko zablokował mnie wszędzie i ja znów płacze
Dodam tylko że on ma skończone 30 lat chciał tego dziecka świadomie ....