kabaretka
Fan(ka)
Dziewczyny bardzo sie ciesze ze tyle pozytywizmu w was. Ja wczoraj mialam kiepski nastroj, jakas taka rozdrazniona bylam, poza tym zgaga mi zyc nie dawala, i na dodatek ta pogoda.
Asuzana smutno mi sie zrobilo, po tym jak przeczytalam na temat twojej rozprawy. Ale odwoluj sie, walcz, bo warto.
Bezsenna a w jakiej dzielnicy bedziesz? Moze blizej mnie?
Krrropelka i bardzo mu tak dobrze. Ja sie osobiscie tez tego obawiam, ze tata mojego malucha wpadnie raz na miesiac (w koncu bedzie mieszkal w anglii) przyniesie cos tam, spedzi weekend i wspanialy tata, a ja ze wszystkim na glowie. Boje sie ze bede mega zazdrosna. I zla przy okazji.
Asuzana smutno mi sie zrobilo, po tym jak przeczytalam na temat twojej rozprawy. Ale odwoluj sie, walcz, bo warto.
Bezsenna a w jakiej dzielnicy bedziesz? Moze blizej mnie?
Krrropelka i bardzo mu tak dobrze. Ja sie osobiscie tez tego obawiam, ze tata mojego malucha wpadnie raz na miesiac (w koncu bedzie mieszkal w anglii) przyniesie cos tam, spedzi weekend i wspanialy tata, a ja ze wszystkim na glowie. Boje sie ze bede mega zazdrosna. I zla przy okazji.
zrobiło mi się na prawdę przykro ,szczególnie że dołączył do tego komentarze w stylu ,ze po nocach to ma sie sile szlajac (we wtorek widzialam sie wieczorem z aspirantem), ale zajmowac dzieckiem juz nie. kurna blada niech go momentami naprawde szlag trafi albo lepiej mnie
Potem były jakieś durne komentarze... Ech... czasami brakuje mi tej drugiej osoby, zebym po prostu mogla wejsc do sklepu i wiedziec ze ktos tam z Adasiem jezdzi wlasnie ruchomymi schodami, albo oglada fontanne. Wczoraj bylismy z Adaśkiem u lekarza właścuiwie to bardziej ze mna niz z nim (mamy wspolna lekarke) i nic nie zanotowalam w glowie z tego co ona mi powiedziala bo probowalam ogarnac smoka, który ma oczywiscie tysiac piecset pomysłów na minute. Kurde blade czasem na prawde dopada mnie zmeczenie bycia samotna mama