Witaj na forum gjoasia!
takie wyzalenie sie pomaga. czlowiek sobie ponarzeka to i lzej na serduszku. poradzisz sobie napewno. przynajmniej masz wprawe w opiece nad noworodkiem. bede mogla pisac do Ciebie po rade?
Uwazaj na siebie. ja moze i posrednio przez trudna sytuacje zamartwianie sie stres wyladowalam w szpitalu. i uswiadomilam sobie i zadalam sobie pytanie po co nerwy?tylko szkodze sobie i dziecku. z kazdej nawet najgorszej sytuacji jest wyjscie. czasem wybor jest bardzo trudny. ale trzeba wierzyc ze sie bedzie dobrze. bo co nam innego zostalo? trzeba wierzyc ze bedzie dobrze;
pisz jak Ci zle
takie wyzalenie sie pomaga. czlowiek sobie ponarzeka to i lzej na serduszku. poradzisz sobie napewno. przynajmniej masz wprawe w opiece nad noworodkiem. bede mogla pisac do Ciebie po rade?
Uwazaj na siebie. ja moze i posrednio przez trudna sytuacje zamartwianie sie stres wyladowalam w szpitalu. i uswiadomilam sobie i zadalam sobie pytanie po co nerwy?tylko szkodze sobie i dziecku. z kazdej nawet najgorszej sytuacji jest wyjscie. czasem wybor jest bardzo trudny. ale trzeba wierzyc ze sie bedzie dobrze. bo co nam innego zostalo? trzeba wierzyc ze bedzie dobrze;
pisz jak Ci zle
zawsze sobie mysle tak ,ze jak sie rozejdziemy a ja zawale rok to to ja i moj syn bedziemy na tym cierpiec (bo później sie wyporwadzimy od moich rodziców) a dla niego potem to bedzie jakis tam zyciowy epizod bez wiekszych konsekwencji i sie wsciekam bo dla mnie to jak atak na moja niezależność. mnie też przerażaja nazwy moich egzaminow. juz mam tak zlasowany mózg dzisiaj od nauki że przeczytam jeszcze dwa wyklady i ide w kime
. Wstyd mi, ze taki mlody czlowiek mnie pociesza, bo to ja powinnam pocieszac jego. Ale przyzeklam sobie, ze stane na nogi. Z kazdym dniem jest latwiej. Placze juz tylko czasami (czytajcie 3 razy dziennie
), ale jak przypomne sobie siebie z przed paru tygodni jak wylam dzien i noc to jestem z siebie dumna:-).