reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
bezsenna moj ex sie rzucal, ze maly nie bedzie mial jego nazwiska. jak rowniez, ze imie wybralam sama (w dodatku jak kiedys gadalismy o imionach a ja wspomnialam Filip to mowil, ze odpada). ale ja nie widzialam powodu dla ktorego on ma imie wybierac w tych okolicznosciach. wkoncu zostawil nietylko mnie, ale rozniez swojego synka.
byc moze dokonuje nadinterpretacji Twojego pytania. bo odnosze wrazenie, ze chcesz spytac czy cos do niego czuje jeszcze. kiedy na niego patrze to na ogol targaja mna takie oto uczucia: irytacja, zlosc, zal, litosc. bywaja tez chwile kiedy calkiem fajnie nam sie gada. i na pewno trudno w tym wszystkim o obojetnosc. wkoncu widze go codziennie.
jedno jest pewne- gdyby nie bylo Filipka nie chcialabym go wiecej na oczy widziec.
a to, ze czasem nachodza mnie jakies tajemnicze tesknoty to niestety nie urok ex tak na mnie dziala. ale ta wielka chec posiadania normalnej pelnej rodziny. ale mam pelna swiadomosc, ze z ex to jest niemozliwe.
ehh... to wszytsko nie jest takie proste. Filipek naprawde fantastycznie bawi sie z tata. uwielbia byc noszony na barana. hustany. wozony na rowerze. smieje sie w glos jak tata udaje konia czy osiolka. a ja jak na to patrze to ciesze sie w imieniu Filipka.
a moj ex tez jest zazdrosny teraz. o takiego jednego kolege- a jak kiedys w aparcie zobaczyl nasze fotki ze spaceru na jakim bylismy razem z Fifim to mial dziwna mine :tak:
 
reklama
Krropelka W sumie to chodziło mi o to, jakim jest człowiekiem. Abstrahując od tego, co do niego czujesz. Bo u mnie np. nie chodzi o to, że ja nie lubię exa i dlatego zrobię mu na złość i nie pozwolę kontaktować się z synkiem. Ja po prostu tak obiektywnie patrzę jakim on jest człowiekiem i wiem, że złym... Często się go bałam, przez swoją chorą zazdrość był nieobliczalny. Dlatego boję się też o synka i nie chcę już nigdy zostawać z exem sam na sam... Jeśli będzie przychodził to tylko wtedy, gdy ktoś jeszcze będzie w domu.
Ale jakbym miała taką sytuację jak Ty, to cieszyłabym się szczęściem synka. Mam znajomych, którzy nie są razem, ale dzieci tak uwielbiają ojca, że matka pozwala mu uczestniczyć w każdym wydarzeniu związanym z dziećmi. Też widzę, że dzieciaki go uwielbiają i myślę, że kontakt z ojcem jest im potrzebny.
A ex chciał nadać jakieś szwedzkie imię?
 
i jeszcze dodam. gdyby mnie nie zostawil to ja na pewno nie zostawilabym jego. wczesniej bywaly miedzy nami rozne burze. bo ex latwego charakteru nie ma. ale bylam pewna, ze sie jakos dotarlismy. i swiadomie zdecydowalam sie z nim na dziecko. ale po tym jak mnie zostawil to wyprawial takie rzeczy, ze wstyd by bylo to tutaj napisac... i po tym to juz nie wyobrazam sobie ot tak mu zaufac. i ot tak wybaczyc. (tak kwoli wyjasnienia- ex w jakis czas po rozstaniu zaczal brac silne leki i bierze je do dzis) mysle, ze mu sie tak z glowa posypalo, bo zbyt wiele rzeczy spadlo naraz. spodziewane dziecko, moje zle samopoczucie, problemy z praca i nowo wynajety spory i kosztowny dom. nie zeby go usprawiedliwiala, ale...
 
bezsenna kazdy ex jest inny i kazdy przypadek w ziwakzu z tym jest inny. ja sie Tobie nie dziwie, ze masz takie wlasnie podejscie. bo jesli czulas strach to to nie sa zarty. nie mozesz sie bac we wlasnym domu i o wlasne dziecko.
ja nie moge powiedziec, ze sie kiedykolwiek balam ex. nigdy mnie nie uderzyl. a wyzwiska na wielka skale uslyszalam dopiero po rozstaniu.
tak ex mial pomysly na dwa szwedzkie imiona : Björn (co znaczy niedzwiedz) i Ulf (czyli wilk) . dla mnie obydwa odpadaly oczywiscie. no i jeszcze mial zyczenie by na drugie mial imie po nim, bo taka u nich w rodzinie tradycja. i to akurat by dostal. ale jakby zachowywal sie jak czlowiek. a tak to Fifi ma tylko jedno imie.
a moj ex jest polakiem. bo sama juz nie wiem czy o tym wiesz.
 
Krropelka A, to nie wiedziałam, myślałam, że on jest Szwedem. Imiona rozbrajające :] Ja pozwoliłam exowi wybrać drugie imię, żeby się tak nie rzucał. Będzie więc Jakub Aleksander. Nie mam specjalnych zastrzeżeń do tego imienia, jest mi obojętne, więc już może być, niech ex ma jakąś radość z tego, że wybrał.
Faktycznie godzina przerażąjąca, więc i ja lecę :)
 
wow nie bylo mnie troche i musialam nadrobic, mialam okolo 20 stron do przeczytania :)
Bezsenna- w zyciu bym nie pozwolila na to zeby moj ex byl przy porodzie , moze prosic, blagac i tupac nogami a ja i tak bym na to nie poszla, to jest nie dosc ze intymna sytuacja to jeszcze w tych bolach mialabym na niego patrzec ? ooo nieeee!! :)
Abundzu- tatuaz z pewnoscia bardzo ladnie wyglada na karku Twojego ex :) co do urodzin to ja tez bym nie zapraszala jego rodziny, z reszta rodzice mojego ex nie widzieli mnie juz 7 miesiecy chyba wiec mam nadzieje ze jak Nikos sie urodzi to tez nie przyjda :D
Samasamotna- Imie Ania mi sie tez podoba (mala Ania i pani Anna-brzmi ladnie)
Katerinka111- trafilas na swietnego lekarza, moj sie o nic nie pyta, najlepiej by tylko wystawil zwolnienie do pracy i zebym sobie poszla :) Moj ex tez ostatnio zaczyna cos gadac ze ja nie moge miec nikogo innego, bo bede miala z nim dziecko :shocked2: troche sie zawiodl na mojej odpowiedzi, ale powiedzialam mu ze nawet nie mysle o tym zeby zostac stara panna z dzieckiem, mial czas, okazje, nie wykorzystal tego, teraz bedzie zalowal :D
Gjoasia- Ja tez sie zaczynam zastanawiac ile mi przysluguje alimentow, wolalabym to zalatwic bez sadu, ale podejrzewam ze nie bede miala tyle szczescia. Prawdopodobnie spotkamy sie w sadzie, bedzie problem bo on pracuje w firmie remontowej ojca i jest zatrudniony na czarno :/ Wiec albo bedzie robil problemy, albo bedzie placil normalnie.
Asuzana- chcialam wstawic suwaczek, ale zamieszana ta strona jak cholera :) nie mam bladego pojecia gdzie to wstawic :(
A tak poza tym to moj ex wczoraj mi pisal, ze jedzie w piatek do Holandii do pracy(dodam ze pisze mi to srednio co miesiac i dalej siedzi w PL;-)) zapytalam co mam mu powiedziec na ten temat ? czego oczekuje? a on ze chociaz bym napisala ze bedziemy tesknic hahahahha nie wiem czy za pustymi slowami czy za powietrzem, bo podobno dziecko rozpoznaje juz glos mamy i taty, yyy jakiego taty ? moje dziecko szybciej rozpozna glos pani ekspedientki w sklepie niz ojca :) No coz musze sie z nim meczyc :/ Czekam na lozeczko, obiecal ze chociaz tyle mi kupi, ale co tydzien dzwoni i mowi ze niestety byl w sklepie ale byly brzydkie lozeczka i nie kupil :) Wczoraj pisal ze w tygodniu kupi i mi podrzuci, ale szczerze watpie :) A wczoraj bylam na zakupach z kolega, troche pochodzilam i mnie biodro bolalo, pozniej ta straszna zgaga doszla i skurcze B-H ahh co my sie mamy :) Pozdrawiam i nie piszcie tak szybko bo pozniej trzeba nadrabiac :)
 
a i jeszcze chcialam sie zapytac jak wygladaly u Was chrzciny ? tego sie strasznie boje, bo nie wiem czy w moim kosciele jest ktos kto da mojemu dziecku chrzest, wiele osob ma z tym problem jak nie sa malzenstwem, a co dopiero jak nie sa razem :/ swoja droga to bzdura bo przeciez dziecko nie jest winne rozpadowi tego zwiazku, a ja chce zeby bylo ochrzczone, dlaczego zawsze wszyscy pod gorke robia? trzeba byc prezydentem zeby wszystko latwo przychodzilo :/
 
A mój Smok jest Adam Maksymilian czyli Pierwszy Człowiek Szczęśliwy :) Adaś po moim dziadku ze strony mamy , bo to mądry człowiek i ja chciałam żeby część tej życiowej mądrości spłynęła na mojego synka:tak:. Ojciec dziecka bardzo się bulwersowałam z tego powodu bo nasz wspólny znajomy z którym sie leczył w ośrodku ma tak na imie. Ja jak byłam jeszcze w ciązy to nie miałam zamiaru ograniczać ojca Adaśka jakoś specjalnie z nim kontaktów pod warunkiem ,że przestanie pić i podda się terapii. On oczywiście wielce był zbulwersowany bo jemu się wydawało że moze pić kiedy chce i to kontroluje. Cóż jak już sama zeszłam na ziemie ,bo przestałam brać narkotyki :baffled: to miałam juz troche inne zdanie na ten temat i uważałam ,ze skoro ja moge drałować co tydzień na terapie i sie leczyc ze swojego uzależnienia to czemu on niby nie. Kiedyś sie umówiliśmy bo miał ze mna jechać kupic jakieś ubrania ciążowe. Umówiliśmy się w centrum miasta przychodze a on pije na plantach (taki park dookoła rynku w Krakowie) browara z kolegą i juz jest pijany a była 10 rano. Po chwili oczywiście zjawił sie patrol policji i zaczeli mnie sprawdzać i policjant patrzy na mój brzuch i mówi ,czy mi nie wstyd sie z takimi zadawać :no: no myślałam ,ze go wtedy udusze.. jak byliśmy potem w tym sklepie to jak sie przebierałam to on do mnie czy moze zobaczyc, ja mowie ,ze on chyba upadł na głowe ,a on z tekstem ,ze i tak zna całe moje ciało :baffled: no tak znał tylko je bo niestety niczym poza sex machine we mnie nie widzial. Potem co jakiś czas sie dowiadywałam ,ze chlał, albo moja terapeutka go widziała w knajpach jak sie zataczał pijany wiec mu co jakis czas ograniczał ten kontakt i naciskałam na terapie. Zawsze wtedy wkraczała do akcji jego mamusia która broniła swojego synka, z której zresztą doił kase i oszukiwał jak tylko mógł. Jak jej powiedziałam kilka ciekawych rzeczy o jej synku juz po urodzeniu Adasia to sie mocno zdzwiła :-D A cała te niby-relacja która istniała midzy nami beznadziejnie na mnie wpływała i jeszcze nasilała moja depresje (od czerwca 2007 biore antydepresanty) wiec pewnego pięknego dnia sie na niego wypielam i powiedziałam ,ze jak chce sie spotykać z synkiem to niech to uzgadnia z moim ojcem bo to jego mieszkanie i to przede wszystkim on musi znosić jego obecnosc. I okazało sie ,ze to był strzał w dziesiątke bo uzgodnienie widzenia z moim ojcem juz było ponad niego :tak: dodam ,ze mój tata za nim nie przepadał (i wcale mu sie nie dziwie, tez bym sie wsciekla jakby ktos moja 16 letnia coreczke rozpijał a na koniec zmalowal jej bobasa) i kiedys zadzwonil go niego i sie pyta go gdzie ma jaja bo chyba je gdzies zgubil po drodze ? :-D
Co do nazwiska to Adaśko ma moje, zreszta nie jest uznany i ja nie dostaje alimentow tylko zasilek dla samotnie wychowujacej i sie z tego bardzo ciesze... w moim optymistycznym planie to wyglada tak: ja wyjde za mąż za aspiranta, wezme jego nazwisko, on uzna Adaśka i cała trójca + reszta poczętej gromadki bedzie miała jedno nazwisko :tak:
samasamotna a ja na twoim miejscu zrobiła bym twojemu facetowi tak koło dupy że głowa mała. Szczególnie że jestescie w jednej szkole. Zobaczysz ,ze jak sie urodzi malutka to wszyscy bede chceli ogladac jej zdjecia i sie pytac i zachwycac.. a on wyjdzie na #$%&%^ buraka i wtedy dla bardziej wartosciowych osob juz nie bedzie fajnym kumplem. Szczególnie ,ze ładna z Ciebie dziewczyna :tak: JA to jakbym była w waszej szkole nauczycielka to bym mu dała tak popalic ,ze cały czas by stał pod tablica ,a w dzienniku to bym sie naroiło od pał :tak: miałby do kolekcji do tej jednej bezużytecznej w spodniach :-D
krropelka oj chciałabym zobaczyć twojego ex-a udającego osiołka i fikającego :-D szczególnie ,ze jak mówisz brzuszka małego nie ma:-D moze nam kiedyś nagrasz filmik?:-D a Filipek śliczny i ma takie fajne długie włoski... Adaśko też był taki czupryniasty :-D

i dziewczyny ale wy macie zabójcze temp... myślałam ,ze wejde na 15 minut na forum i sobie poczytac a siedze tu juz ponad godzine :-D zamiast kurcze kuć przed jutrzejszym egzmainem zgroza :-D a więc życzę wam miłego dnia i piosenka dla was... :-D
[video=youtube;HEevdh9wkps]http://www.youtube.com/watch?v=HEevdh9wkps[/video]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry