wiem, ze to juz dzis bylo pisane i to nie raz, ale i tak napisze - macie zawrotne tempo od wczoraj

. dopiero udalo mi sie nadrobic dzisiejszy dzien :-)
abundzu super fotka. tak usilowalam sie wpatrzec w szczegoly i na tyle ile bylo widac dochodze do wniosku, ze faktycznie Adasko odziedziczyl urode po mamusi
gjoasia super synek!!!

. ale to tak jak kiedys bezsenna to napisala: zeby miec idealnego faceta trzeba go sobie urodzic

. powodzenia u lekarza
katerinka111 no to ta pani dowiodla swojego poziomu... brak slow

co do rozstepow to zgadzam sie z bezsenna, ze to w duzej mierze kwestia genetyczna. ja stosowalam mustele i zgadzam sie z opnia, ktorejs z Was (wybaczcie, ale przy tym tempie na forum to juz nie pamietam ktorej

), ze to drogi kosmetyk a zeby to bylo jakies cudo na kiju to nie moge powiedziec. faktem jest, ze milo sie tym smarowalo i ladnie pachanialo. ale czy to jest warte ponad 100zl??
dlugo mialam gladziutki, idealny brzuszek. w pewnym momencie wylazl mi jeden malutki rozstepik i sie nim bardzo przejelam. teraz wiem, ze jeszcze nie bylo czym. bo w ostatnim miesiacu brzuch prul mi sie w oczach. doslownie... kazdego dnia mialam jeden rozstep wiecej. a przez cala ciaze smarowalam 2 razy dziennie a w koncowce to nawet 3 razy. no i mam brzuchola w zebre :-(. cycki i tylek mi oszczedzilo. na biodrach jakies dwie miniaturki rozstepow.