reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
wiesz on podpisal mi pismo na ktorym z rzeka sie praw do malej ten dokument nie ma mocy prawnej ale on o tym nie wie a po zatym bede go mogla kiedys malej pokazac jak bedzie pytac o ojca
 
reklama
martusia0904 mysle ze pieniadze zawsze by ci sie przydaly na dziecko.
a za pare lat twoja corka/syn moze miec do ciebie pretensje ze nie mialo kontaktu z ojcem.
ale to jest Twoj wybor:)
 
wiesz ja mam 23 lata ja utrzymuje sie sama a jesli chodzi o alimenty dostalabym maksymalnie 100 euro wiec mysle ze te pieniadze nie sa warte tego zdaje sobie sprawe ze samej bedzie mi ciezka
 
martusia ale pomysl o dziecku . ono potrzebuje obojga rodzicow nie mowie o rodzinie nie mowie o tym zebys byla z nim ale zeby chociaz wiedziala kim jest , zeby miala znim jakikolwiek kontakt .
 
a pozatym zyje nadzieja ze kiedys sobie uloze zycie to mala bedzie miala wtedy ojca wydaje mi sie ze lepiej bedzie dla niej jak bedzie to ktos wartosciowy a nie ktos kto sie jej wyzeka
 
martusia0904 ja tez poczatkow nie chcialam podawac ex jako ojca dziecka. i nie chcialam od niego zadnych pieniedzy. choc jasno mu powiedzialam, ze nie bede ograniczac mu kontaktu z synem. po rozstaniu bylam rozzalona i wystraszona. tym, ze ex jako osoba wowczas dobrze zarabiajaca - moze mi odebrac synka, chocby na zlosc. wiec mialam gdzies kase- byleby tylko miec poczucie, ze moj synek bedzie bezpieczny ze mna. po jakims czasie dlugo rozmawialam z moja siostra na ten temat. i duzo wtdey zrozumialam. tak jak napisala gjoasia - przewazyl argument, ze we wszytskich papierach jakie moj synek bedzie mial bedzie sie za nim ciagnelo - ojciec nieznany. moja siostra do niczego mnie nie zmuszala, ale unaocznila mi wiele rzeczy. potem jeszcze gruntownie to przemyslalam i zmienilam zdanie. dlatego jeszcze zanim na nowo zobaczylam ex to sama poszlam do urzedu powiedziec kto ojcem jest.
dla wielu kobiet to pienidze byly glownym powodem podania ojca. i ja to rozumiem. u mnie byla to akurat sprawa poboczna.
dzis tego nie zaluje. bo mam poczucie, ze zrobilam dobrze dla mojego dziecka.
choc nie powiem, ze mi sie "wspolpraca" z ex ukladala sielankowo. i nieraz marze by zniknal z powierzchni ziemi.
ale moj Fifi jest synem ex i na ten fakt nic nie poradze. taka konsekwencja...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry