Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nie mam sil normalnie.nadrobie co pisaliscie i przy okazji zjem kolacje,dzwonilam do lekarza.dziwne te skurcze,najwaznijesze ze wody nie odchodza a reszta sie da,i nie wiadomo czego juz mam unikac...........
A schody to już naprawdę z desperacji, chciałam urodzić, a czytałam, że Ty urodziłaś dzień po wchodzeniu ;-)
Dziś nauczyłam się go trzymać pionowo, bo wcześniej się bałam. Obcięłam też wczoraj jego maleńkie paznokietki
Żółwik mój kochany! =)
Zrobiłam jeszcze przed porodem, miałam Wam pokazać, że po każdej burzy wychodzi słońce, ale nie zdążyłam dodać, bo przyjęli mnie do szpitala 
Mówię jej, że ie musi tak się nad nim trząść, bo to nie zabawka, tylko człowiek, w dodatku facet ;-) Noce są póki co bezsenne ;-) Ale teraz już wstałam, a on śpi. Jest w wózeczku. Mogę wtedy pisać, a nogą go chuśtam
Zamieszczam też zdjęcia Kubulka z Lunką. Mam nadzieję, że mnie nie zakrzyczycie za to zdjęcie. Nie wpuszczam psa na noc do pokoju, ale za dnia jest ok, Lunka pilnuje mi synka i chyba widzi, że ma się nim opiekować.
też wlasnie siedze i kołysze Pauliske w łóżeczku chociaż z tego co widze nie zapowiada się zeby poszła spac ... jestem na nogach już jakies 2,5 godzinki i póki nie wypije kawy to nawet nie ma mowy o maszerowaniu po domku ;-) a moja skubana córcia już taka wiercipieta że lada chwila bede musiała obnizyc łóżeczko ... już zaczyna kumac po co jej rączki ;-) wogóle cieszę się że jestes tak pozytywnie nastawiona do wszystkiego ... no w końcu !!! ostatnie dni ciązy były bardzo trudne ale ... przyszło słońce :-) piszesz że Kubulek duzy i chyba tych malutkich ubranek za długo nie ponosi jeśli wogóle :-) dbajcie o siebie :-)
Byłam przygotowana na depresję poporodową, bo przecież ta moja ciąża to była jedna wielka depresja. A tu teraz taka niespodzianka
Tamte przykre chwile już nie mają znaczenia. Kotów nie lubię, a mój piesek zawsze był blisko mnie. Spała ze mną itd, dlatego teraz trudno mi ją wyrzucić za drzwi, ale robię to pilnując jednocześnie, żeby nie wywołać zazdrości w psie.