Wiecie a ja musze napisac, ze w koncu po prawie 16 miesiacach Julek usypia calkowicie sam. Zaczelo sie dwa tygodnie temu od dziennych drzemek - polozylam go do lozeczka a on mi papa wiec wyszlam pewna tego, ze wstanie i bedzie krzyczal a ten sie przewrocil i tyle. I tak od tego czasu juz codziennie a od tygodnia to samo wieczorem:-) Normalnie w szoku jestem jak sobie przypomne jak go kiedys trzeba bylo usypiac a teraz taka zmiana. Balam sie, ze po przylocie do Polski mu sie odmieni ale nic z tego - wszystko jest nadal bez zmian. Co wiecej jak sie budzi to tez juz nie jeczy tylko sobie siedzi i cos gada albo chodzi po lozeczku do czasu az ktos przyjdzie albo naprawde mu sie znuszi (potrafi tak i 20 minut). Tak wiec w koncu jest u nas tak jak pisza w ksiazkach i mam nadzieje, ze tak zostanie bo nie musze pisac jaka to przyjemna sprawa:-):-):-)