Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ale mielismy nocke... Jak sie Wojciaszek obudzil o 22.00 to go do 0.30 usypialismy. Potem juz tylko wstal o 3 w nocy i o 5.30. Na szczescie spal potem jeszcze do 8.00. Albo to zabek albo przeziebienie bo ma katar. Mam nadzieje, ze jednak zabek.
No u nas zas byl atak,czyli mloda swoja szopke musiala odstawic ale bylismy twardzi i po 20 min.jej krzykow i placzu usnela.... a my dokonczylismy co wczoraj zacelismy;-)
Mam nadzieje ze dzis juz pojdzie lepiej....No i kategoryczny koniec lezenia u nas w lozku przed spaniem...Jak tylko urzadzimy mlodej pokoik to dostanie swoj tv.i tam przed spaniem bedzie mogla chwile na bajki patrzec....A teraz trzeba ja nauczyc od nowa zasypiania samej....Ale przyznam Wam ze mamy walczne dziecko...Latwo nie odpuszcza...postanowilismy jednak nie stresowac sie tym i lightem to brac bo inaczej nerwicy bym sie nabawila a mlodej dupsko byloby zlane...
własnie moze faktycznie Pati ona potrzebuje z Wami pofikac w łózku..pokokosic sie..stad te histerie?
u nas ostatnio z popołudniowej drzemki mała budzi sie jakby zła...mija szybko..ale płacze i kopie mnie..odpycha..jakby mało jej było te 3-4 ha ni wybudzam jej celowo..sama sie budzi
Nie,ona ma dosyc czulosci,pieszczot-ona poprostu chce spac w naszej sypialni...Bo jak juz z kapieli z nia ide to krzyczy "tu,tuuu,tuuu" i pokazuje palcem na sypialnie....A jak ja ostatnio wzielismy to nawet wielce nie przytulala sie...wiec chyba o pieszczoty nie chodzilo co;-)
Pati ona poprostu Was wyczuła i chce z Wami spać a jak pozwolicie to niestety ale się łatwo nieoduczy. Ja to z Magdą przerabiałam że usypiała z nami, potem ją przenosiliśmy a ona w nocy albo nad ranem i tak do nas wracała. Dopiero jak urządziła sobie swój własny pokój tu na poddaszu to skończyły się te wędrówki
ale to jest o tyle normalne że wszystkie dzieci przez to przechodzą ja też tuptałam do rodziców - jak byłam starsza to z pościelą na plecach co oczywiście nie oznacza że musimy się z tym pogodzić, trochę intymności sie nam należy
ale maluchy nie rozumieją dlaczego tata i mama są razem a on/ona samo osobno??? spójrzmy na to z ich perspektywy ...jak Karolowi się parę razy zdarzyło przyjść do nas do łóżka to było miłe ale jakby się zdarzało ciągle to przestałoby być fajne
Ja uwazam podobnie jak Baska. Niech to wspolne spanie bedzie "od swieta". Wtedy dla wszystkich bedzie wyjatkowe.
U mojego Marcina bylo tak, ze raz w tygodniu (chyba w piatki) mial pozwolenie na przychodzenie do lozka rodzicow.:-)
wczoraj znowu byla akcja ale tym razem nie az tak dlugo...chciaz trzeba przyznac ze to moje dziecko zaciete cholernie jest i latwo nie odpuszcza-ojjj nie