reklama

Sen i spanie

U nas ostatnio jest fajne, bo bardzo często chłopcy śpią na raz w dzień. Staś standardowo śpi po spacerze od 12.00 do 15.00. A Wojciaszek zwykle od 13.00-13.30 ok. 1,5 godziny. No bo udalo nam się nakłonić Wojtka do spania w dzień. Inaczej wieczorem jest nie do życia. Teraz jak wraca ze spaceru, to mówię: Wojtek jesz obiad i idziesz spać. Tak jak w przedszkolu - leżakowanie. Kładzie sie na kanapie, dostaje szczurki i książeczki, kołyskanki grają i krócej lub dłużej ale zasypia. Ostatnio wymyśliłam, że kładę mu na oczkach szczurki, żeby mu nie było za jasno. Bardzo mu sie to podoba.:-D:-D
Skorzystałam z pomysłu Cichej: jak nie śpi w dzień, to przynajmniej ma z godzinke poleżeć, "poczytać" i odpocząć.
 
reklama
U nas ostatnio nie wiem co ale chyba wplyw tej posranej pogody bo mloda juz drugi dzien z rzedu zasnela na kanapie:szok::-D Ale pozwalam jej tylko 45 min.pospac...czyli za jakies 15 min bedzie budzona ;-)
 
oj wydawalo mi sie, ze pisalam- przepraszam...:zawstydzona/y:

mala byla wczoraj u lekarza..czerwone uszka..prawe bardziej, gardlo i antybiotyk- ale juz jest dobrze-zdecydowanie:-D

wczoraj jak pisalam zasnela po 18 i wstala po 6:-p
niedawno wrocilismy ze spaceru- chcielismy mala zabrac na kulki...ale w drodze zasnela..wiec zahaczylismy do sklepu ..kupilismy duperelki...nazrywalam sobie po drodze kwiatow..i jak mala sie obudzila po ok 2 h wrocilismy do domku- wlasnie zjedlismy obiadokolacje...popijajac whiskey;-) zbieramy sie do obejrzenia filmiku;-)malej zabawki przylecialy z pl- te urodzinowe, wiec mamy ja z glowy...bynajmniej na jakis czas:-D

aaa kupilismy jej dzis literki, cyferki na magnez i mega dlugopis..- zamiast wypadu na kulki:-p:-D
 
Ale mieliśmy kosmiczną noc wczoraj. Wojtek od 12.30 do 5.00 budził sie 6 razy i dwa razy posiusiał się! :baffled: A to mu się snił jakis pies, potem coś znowu. Potem" Mamo! latunku! posikałem się!". Pół nocy z nim spałam, bo taki był żałosny, kark mi zesztywniał i oczy na zapałki cały dzień. Bo chłopcy o 6.00 już byli wyspani....
Coś musiał bardzo przezywać.
 
Mamoot to faktycznie:sorry2:
U nas ta noc była kiepska, bo Olga obudziła się przed północą i przez 1,5 godziny nie mogła zasnąć. Co przysnęła, to budziła się z płaczem. No ale idzie górna jedynka... Albo ta pogoda tak daje w kość:dry:
 
reklama
U mnie przynajmniej tyle dobrze, że Stas pieknie całe noce śpi. Wojtek znów dzis się budził, ale mniej niż wczoraj.

Heatherku
, a'propos Abstrakcji (a własciwie chyba Abstrakcja ;-) ), to przypomnij prosze, na kiedy masz termin Abstrakcjowy, bo mi wyleciało...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry