reklama

Sen i spanie

Ja Ci Aniu tez tego życzę !!! A żeby było realniej to może być na początku jedna pobudka a potem już żadnej (u nas tak było - przez jakiś czas budził sie tylko o 4 a potem przedłużył sobie do 7-8 - rewelka :) )
 
reklama
u nas nadal sukcesy w spaniu - mały zasypia pięknie sam w łóżeczku bez płaczu ( czasami jak miał za dużo wrażeń troszkę "pomiałczy") - jest super i nawet poranna drzemka przedłużyła się z 30 min do 1 godziny więc można coś więcej zrobić ..i coraz bardziej czas zasypiania się skraca jest to teraz max15 min, ale najczęściej ok 5-10 więc rewelacja oby tak cały Nowy Rok było
 
Postanowiliśmy zabrać Wojtka ze sobą na imprezę sylwestrową do znajomych. Mieliśmy zapewniony dla niego oddzielny pokój, ale mieliśmy wątpliwości czy będzie chciał spać w nowym miejscu i przy głośnej muzyce zza drzwi. Ale wszystko poszło ok.
Koło 20.00 miał kąpiel - znaną metodą w przypadku braku jego wanienki - w umywalce. Potem spał "jak zabity" mimo głośnej muzyki w pokoju obok. Nie obudziły go też wystrzały o północy. :szok:Dopiero "niedobrzy" rodzice go obudzili jak trza było się zbierać do domku. No i reszta nocy był ok. Pobudka o 5.40 i koło 8.00.
Mamy więc dziecko imprezowicza.;-) I nic dziwnego skoro na pierwszym ślubie był w 6 dniu życia, a pierwsze wesele zaliczył jak miał 2 miesiące.:-D:-D
 
Brawa dla Wojtka i odważnych rodziców!!! A nasz poszedł spać około 20 (po wielkiej histerii na niejedzenie wreszcie zjadł- a już myślałam że goście przyjda a on jeszcze będzie "na nogach ") i spał do 8.45 - przynajmniej o tej zaczął na tyle głośno nawijać że się obudziliśmy :) Oby miał taki dobry sen przez cały rok - nie obudziły go żadne wystrzały, nasze życzenia i robienie mu zdjęć :)
 
oj a ja już napisałam na innym wątku bo dopiero teraz tu dotarałam :(
ale w skrócie: my zostawiliśmy pierwszy raz pod opieką mojej mamy w nocy. Wykąpanego i ululanego zostawiliśmy i pojechaliśmy na imprę. Wróciliśmy na pierwsze karmienie o 2 ( ale w razie czego była w lodówce butla z mlekiem). Budził się ok 12 przy petardach ale były pod samymi oknami.
Natomiast zabawa była przednia !!!!!!!!!
 
Miki obudził się o 23 a potem po 2 i nie mógł zasnąć:baffled: Ale same petardy, które były strasznie głośnie dzielnie przespał :-)
Marzę o przespanej nocy:sick:
 
Matis usnal normalnie, czyli ok. 20.30., przespal wszystko - sztuczne ognie, zyczenia, nasze gadanie, huk i wszelkie halasy... Obudzil sie standardowo ok. 3.00 - nakarmilismy sie na spiaco, zaraz potem zasnal... Poranna pobudka na jedzenie o 8.00... A potem - kochane dziecko - dal rodzicom dospac do 9.30 :-D I jak go tu nie kochac??... :-D :-D :-D

Mamoot, Baska, Fusik usciskajcie Maluchy za wyrozumialosc :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry