deli80
mama Oliwii i Maksymilian
Kochane ja tylko na chwilkę.
Nie wiem co Kasia napisała, bo nei mam juz dziś sił, ale zorientowałam się, ze wiecie o szpitalu.
Stan sie nie poprawił i do tego schudła więc pojechałyśmy do szpitala, bo 250g to duzo jak na 5v dni. Okazało się, ze mała jest odwodniona i podali kropkówkę. Na szczęście nie było tragicznie i do żyłki wbili się za pierwszym razem, ale płaczu było co nie miara dziś :-(. Biedna moja niunia. Normalnie płakałam z nią :-(. Po 3,5 godzinach zeszła kroplówka i doszły pozostałe wyniki. Mała zdrowa więc nas wypuścili. Mamy podawać leki pzreciwko biegunce i być w kontakcie z lekarzem. Mała tam była nieznośna ani śpac ani nic. nawet rączki nei pomagały za bardzo, a cały czas na nich była.
Po powrocie do domu usmiech od ucha do ucha i nawet ladnie jadła.
Niestety kupki dalej :-(.
Dobranoc laseczki ja mykam jutro poczytam, bo juz ledwo siedze.
Boje się szczepionki nr 3 :-(.
Nie wiem co Kasia napisała, bo nei mam juz dziś sił, ale zorientowałam się, ze wiecie o szpitalu.
Stan sie nie poprawił i do tego schudła więc pojechałyśmy do szpitala, bo 250g to duzo jak na 5v dni. Okazało się, ze mała jest odwodniona i podali kropkówkę. Na szczęście nie było tragicznie i do żyłki wbili się za pierwszym razem, ale płaczu było co nie miara dziś :-(. Biedna moja niunia. Normalnie płakałam z nią :-(. Po 3,5 godzinach zeszła kroplówka i doszły pozostałe wyniki. Mała zdrowa więc nas wypuścili. Mamy podawać leki pzreciwko biegunce i być w kontakcie z lekarzem. Mała tam była nieznośna ani śpac ani nic. nawet rączki nei pomagały za bardzo, a cały czas na nich była.
Po powrocie do domu usmiech od ucha do ucha i nawet ladnie jadła.
Niestety kupki dalej :-(.
Dobranoc laseczki ja mykam jutro poczytam, bo juz ledwo siedze.
Boje się szczepionki nr 3 :-(.
hihi pierwszy raz kogoś ciągnęłam
nie wiem...jakoś czasami się zastanawiam czy Biedroneczka jest najedzona.. ale jest wesoła i nie jest marudna więc chyba jest si 