reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kochane ja tylko na chwilkę.
Nie wiem co Kasia napisała, bo nei mam juz dziś sił, ale zorientowałam się, ze wiecie o szpitalu.
Stan sie nie poprawił i do tego schudła więc pojechałyśmy do szpitala, bo 250g to duzo jak na 5v dni. Okazało się, ze mała jest odwodniona i podali kropkówkę. Na szczęście nie było tragicznie i do żyłki wbili się za pierwszym razem, ale płaczu było co nie miara dziś :-(. Biedna moja niunia. Normalnie płakałam z nią :-(. Po 3,5 godzinach zeszła kroplówka i doszły pozostałe wyniki. Mała zdrowa więc nas wypuścili. Mamy podawać leki pzreciwko biegunce i być w kontakcie z lekarzem. Mała tam była nieznośna ani śpac ani nic. nawet rączki nei pomagały za bardzo, a cały czas na nich była.
Po powrocie do domu usmiech od ucha do ucha i nawet ladnie jadła.
Niestety kupki dalej :-(.

Dobranoc laseczki ja mykam jutro poczytam, bo juz ledwo siedze.
Boje się szczepionki nr 3 :-(.
 
reklama
Jednak bez BB życia nie ma.
Kochane dziękuje bardzo. dzięki chyba waszym fluidom jesteśmy w domu :-).

Przepraszam, ze nie odpisałam na smsy, ale nie miałam głowy.
Z rana lekarz potem szpital i tylko Kasi dałam znać co i jak.

U Oliwii nie nie wyszło w wynikach, więc może to być też wina ząbków, ale nei wiem juz sama zgłupiałam, a lekarze też na 100% nie umieją powiedzieć, bo w sumie tez mogła tak zareagować na szczepienie.

Jak to ciocia zawsze nam mówi mamy bardzo wrażliwą i delikatną osóbkę i niestety tak nam reaguje.

Jeszcze raz wam dziękuje i przepraszam, ze nie odpisywałam.
 
Deli dobrze że już w domku jesteście! zobaczysz teraz będzie już tylko lepiej!!
witam się z karmi w ręce ;-)
my dziś cały dzień poza domem - u moich rodziców. Zosię z babcią zostawiłam i załatwialam wymeldowanie. a jutro będę się meldować w naszym mieszkanku :-) trochę łażenia jest...
potem tate holowałam bo mu się samochód skefił :-p hihi pierwszy raz kogoś ciągnęłam :-p ale dziwne to jest hihi :-p
wiecie co...? jakoś byłam spokojniejsza że Zosia jest najedzona kiedy była tylko na cycuszkach...:baffled: nie wiem...jakoś czasami się zastanawiam czy Biedroneczka jest najedzona.. ale jest wesoła i nie jest marudna więc chyba jest si :-p jakby to mój mąż powiedział - Ola ty zawsze sobie znajdziesz powód do zamartwień... :sorry2:
lecę poczytać co u Was na innych wątkach :-p
 
Witam sie i ja
Nie doczytalam jeszcze co sie przydarzylo malwj Oliwci ale widze ze wszystko wraca do normy
Ostatni zadko zagaldam bo moja niunia ma katarek i wymaga ciaglej uwagi, no i druga sprawa to walcze ze swoja laktacja musze ja jakos rozkrecic bo mi mleczko zanika od kiedy nie karmie w nocy:-(
Chodze praktycznie caly czas z laktatorem w reku
 
Deli leki na pewno zaraz zadzialaja wiec badz juz spokojniejsza. Trzymam kciuki za szybciutki powrot do zdrowia Twojej Delikatnej Ksiezniczki;-)

Ja dalam malej wszystkie lekarstwa, zakropilam nosek nasivinem, zjadla mleczko i usnela. Do tego wszystkiego ma rozwolnienie:baffled: zrobila dzisiaj 7 razy. Dzwonilam do lekarki i mowila ze to normalka przy takim katarze, jesli jutro bedzie to samo to tez leki na rozwolnienie dostanie. Masakra z tymi dzidziuchami:sorry2:

Spijcie spokojnie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry