andariel
mama super dwójki :]
mju świetnie Cię rozumiem, ja tez mam schizy jak mój w delegacje zagraniczne leci; od razu w głowie tytuły w gazetkach: "nic nie zapowiadalo katastrofy w tak dogodną dla lotów aurę" albo "technicy nadal nie znają przyczyny katastrofy"
schiza jak nic
moja mała wczoraj usiadła w leżaczku - tak się zgięła, że siadła, a przecież na miękkim trudno to zobić; ząbków na razie nie widać;
maggie gratki dla Marcelowca
jezuniu jak ja mam dość tej zimy paskudnej; jak mróz nieco odpuścił to znów sypie ten głupi biały
już ten stary jest tak ubity, że nie ma jak przejść chodnikiem, tylko gdzie niegdzie jest na bieżąco oczyszczane; a potem nie da się przejechać wózkiem, bo albo dziecko z niego wypadnie albo trzeba wyczyniac jakieś karkołomne akrobacje
schiza jak nic
moja mała wczoraj usiadła w leżaczku - tak się zgięła, że siadła, a przecież na miękkim trudno to zobić; ząbków na razie nie widać;
maggie gratki dla Marcelowca

jezuniu jak ja mam dość tej zimy paskudnej; jak mróz nieco odpuścił to znów sypie ten głupi biały
już ten stary jest tak ubity, że nie ma jak przejść chodnikiem, tylko gdzie niegdzie jest na bieżąco oczyszczane; a potem nie da się przejechać wózkiem, bo albo dziecko z niego wypadnie albo trzeba wyczyniac jakieś karkołomne akrobacje



