reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
mju świetnie Cię rozumiem, ja tez mam schizy jak mój w delegacje zagraniczne leci; od razu w głowie tytuły w gazetkach: "nic nie zapowiadalo katastrofy w tak dogodną dla lotów aurę" albo "technicy nadal nie znają przyczyny katastrofy":baffled: schiza jak nic:dry:

moja mała wczoraj usiadła w leżaczku - tak się zgięła, że siadła, a przecież na miękkim trudno to zobić; ząbków na razie nie widać;

maggie gratki dla Marcelowca:happy2:

jezuniu jak ja mam dość tej zimy paskudnej; jak mróz nieco odpuścił to znów sypie ten głupi biały:growl: już ten stary jest tak ubity, że nie ma jak przejść chodnikiem, tylko gdzie niegdzie jest na bieżąco oczyszczane; a potem nie da się przejechać wózkiem, bo albo dziecko z niego wypadnie albo trzeba wyczyniac jakieś karkołomne akrobacje:growl:
 
reklama
Marcelloo bohater następny! Gratulujemy ząbka!

Moje dziecie se jaja robi. Spała 30 minut! A dziś do lekarza. Ja nie wiem jak to będzie:(

Co do kciuka nie pomogę, bo sama ssałam w dzieciństwie. I rodzice cuda robili zebym przestała. Nic ni pomogło. Wyrosłam. Ale krzywy zgryz nie dokońca wyleczony przez ortodąte pozostał na pamiątkę. Też mam schizy jak moja kciuk zassie. Zabieram i wkładam smoka. Bo już wole od smoka odzwyczaić (można popsuć a palec jest zawsze przy tobie)
 
Witam, ja tylko na chwilkę...
Kupki niestety dalej :-( no, ale nie liczyłam, ze szybko przejdą...
Mykam posprzątać, bo Oli wstanie za niedługo.

Gratuluje ząbka :-)

Do do soczku jabłkowego co podałam to po nim przez 8 godzin nie było kupek, więc ten soczek nie był wcale złym pomysłem. Teraz jesteśmy na diecie i oprócz pepti mała nic nie dostanie.
 
Witam się i ja w środowy niby cieplejszy dzień.
Mój Ł. dzisiaj wstał i poleciał do okna i stwierdził że sie termometr popsuł bo jest -11, po czym uradpowany ubrał się i poleciał na dwór sprawdzić jak jest. Jak wrócił to stwierdził że myślał że pójdziemy z Zosią na spacer no ale śnieg sypie bardzo...wiec jak nie mróz to śnieg jak nie śnieg to deszcz....WIOSNO GDZIE JESTES??!!

co do ssania kciuka nie pomoge. Moja Zofia śsie smoka ale i palucha tez potrafio sobie włożyć i possać. Choć cześciej gryzie paluchy, a potem ma całe czerwone i suche.

Piwonia matko kochana nie strasz z tą zimą do końca lutego.
Ja niedługo wracam na uczelnie w trybie dziennym i bede musiała dojeżdzać w jedną stronę 100 km wiec wolałabym żeby nie było śniegu...

Gratulujemy Marcelkowi ząbka!!
u nas nadal cisza...

Deli trzymamy kciuki zeby Oliwce minęły kupki!
 
Witam sierniowe mamusie, ja jestem mamą wrześniową a pisze u was bo potrzebuje rady a wrześniówki chyba mi nie mogły poradzić ale może wy bo widze, że niektóre z was mają strasze dzieciaczki, chodzi o to, że mój Mati namiętnie ssie kciuk od paru dni i spędza mi to sen z powiek no bo krzywe zęby, ciężko odzwyczaić i wgóle niedobrze i wszystkie ciocie i teściowa dają "dobre rady" że musze odzwyczaić tyko pytanie jak. Smoczka nie chce od urodzenia. Może macie ub miałyście podoby problem i jak myślicie odzwycajać już na siłę czy pozwolić bo jakoś strasznie mnie to niepokoi. Pozdrawiam


Witam Sierpnióweczki:)
Ja po treningu i jestem happy:). Wlaśnie wykapałam Nati bo sie tak wysmarowala kupką,ze szok:szok:

Co do ssania kciuka to mamy ten sam problem. Nati tz ssie kciuk a o smoczku ani myśli. Do niedawna nawet butli nie chciala z piciem( bo ja krmie (.) i dopajam od niedawna woda i podaje jedną butelke mleczka jak nie wyrabiam z produkcją;-)).
No ale co do kciuka,to moja przyjaciólka miała tez ten sam kłopot ze swoją i powiedziala,ze samo minęło. Potem gadala z moja pediatrą i potwierdzila,ze z reguły samo mija,czasem wtedy gdy zeby sie pojawiają,bo jak sie przygryzie raz i drugi i zobaczy,zę boli to przestaje. Poza tym nie panikujmy: kciuk to najbardziej naturalny smoczek i w zasadzie kazde dziecko ma etap ssania kciuka,piąstki potem palucha u stóp. U niektorych ten kciuk niestety sie utrzymuje i faktycznie jest problem potem ze zgryzem,ale co zrobić. Ja osobiście odpuscilam walkę z kciukiem, tzn. w dzień staram sie jej po prostu wyjmowac paluszek i odwracac uwage np.zabawka,ale jak lezy w łożeczku i zasypia to pozwalam bo widze ,że to jej pomaga zasnąć. Póki ząbki nie wyjdą nie ma opcji,dzieciaki beda pchaly łapki do buzi bo dziasłą swędzą!
Mozesz sprobować jeszcze jakiś gryzak. U nas sie sprawdza,ale ja musze jej go podtrzymywać. Powodzenia:happy2:

Kochane ja tylko na chwilkę.
Nie wiem co Kasia napisała, bo nei mam juz dziś sił, ale zorientowałam się, ze wiecie o szpitalu.
Stan sie nie poprawił i do tego schudła więc pojechałyśmy do szpitala, bo 250g to duzo jak na 5v dni. Okazało się, ze mała jest odwodniona i podali kropkówkę. Na szczęście nie było tragicznie i do żyłki wbili się za pierwszym razem, ale płaczu było co nie miara dziś :-(. Biedna moja niunia. Normalnie płakałam z nią :-(. Po 3,5 godzinach zeszła kroplówka i doszły pozostałe wyniki. Mała zdrowa więc nas wypuścili. Mamy podawać leki pzreciwko biegunce i być w kontakcie z lekarzem. Mała tam była nieznośna ani śpac ani nic. nawet rączki nei pomagały za bardzo, a cały czas na nich była.
Po powrocie do domu usmiech od ucha do ucha i nawet ladnie jadła.
Niestety kupki dalej :-(.

Dobranoc laseczki ja mykam jutro poczytam, bo juz ledwo siedze.
Boje się szczepionki nr 3 :-(.

Deli, dobrze,ze jesteście w domku:)
A ty wprowadzilaś juz jakies nowe produkty do diety Oli,c zy jest tylko na mleku?
Bo jesli wprowadzilaś to może podaj jej pieczone( koniecznie pieczone!) jablko zamiast np tego w słoiku. Pieczone jablko dobrze robi na problemy z brzuszkiem i rozwolnienia. Mi tak polecila robic pediatra,jak pytalam o rozszerzanie diety( bo tez juz bedziemy wprowadzać cos nowego:) ). Powiedzial,że jak by miala rozwolnienie to zrezygnować ze sloiczkowego jablka na rzecz pieczonego,zeby wyregulowac zoładeczek,a potem znowu podawać np.sloiczek:)

Buźki dla ciebie i OLI
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
moja też ssie paluszki, ale nie kciuk tylko wskazujący i ten najdłuższy (dziwnie, nie?); przez ząbkowanie; gryzaczki są ok dopóki jej przytrzymam, bo samej jej wypadają - unosi je nad główkę żeby sobie pooglądać z każdej strony, a jak wypuści to już nie podniesie i znów paluszki w robotę idą; na razie się tym nie przejmuję;

natt - nasze córcie są dokładnie w tym samym wieku:)
 
Witam;-)
U nas nocka spokojna,kaszel troche mala meczyl.....a od rana nos caly czas zatkany,woda morska nie pomaga.....mamy tez Mucofluid do nosa,ale tez cos sobie nie radzi,dzis na kontrol idziemy,no i cos czuje ze antybiotyk dostaniemy:baffled:
A mnie dzis w nocy migrena dopadla,ledwo na oczy patrze:confused:
Deli,zdrowka i jeszcze raz zdrowka zycze:tak::tak::tak:
Iwonko,ja tez slyszalam ze zima do konca lutego i to taka porzadna,a od jutra duze sniezyce nadaja:szok:.....no i jak nie mroz to.......wiecie co...he,he.....moze ten list to poleconym wyslac,co?Bo cos wiosna sie nie spieszy.......:no:
 
Witam Sierpnióweczki:)
Ja po treningu i jestem happy:). Wlaśnie wykapałam Nati bo sie tak wysmarowala kupką,ze szok:szok:

Co do ssania kciuka to mamy ten sam problem. Nati tz ssie kciuk a o smoczku ani myśli. Do niedawna nawet butli nie chciala z piciem( bo ja krmie (.) i dopajam od niedawna woda i podaje jedną butelke mleczka jak nie wyrabiam z produkcją;-)).
No ale co do kciuka,to moja przyjaciólka miała tez ten sam kłopot ze swoją i powiedziala,ze samo minęło. Potem gadala z moja pediatrą i potwierdzila,ze z reguły samo mija,czasem wtedy gdy zeby sie pojawiają,bo jak sie przygryzie raz i drugi i zobaczy,zę boli to przestaje. Poza tym nie panikujmy: kciuk to najbardziej naturalny smoczek i w zasadzie kazde dziecko ma etap ssania kciuka,piąstki potem palucha u stóp. U niektorych ten kciuk niestety sie utrzymuje i faktycznie jest problem potem ze zgryzem,ale co zrobić. Ja osobiście odpuscilam walkę z kciukiem, tzn. w dzień staram sie jej po prostu wyjmowac paluszek i odwracac uwage np.zabawka,ale jak lezy w łożeczku i zasypia to pozwalam bo widze ,że to jej pomaga zasnąć. Póki ząbki nie wyjdą nie ma opcji,dzieciaki beda pchaly łapki do buzi bo dziasłą swędzą!
Mozesz sprobować jeszcze jakiś gryzak. U nas sie sprawdza,ale ja musze jej go podtrzymywać. Powodzenia:happy2:



Deli, dobrze,ze jesteście w domku:)
A ty wprowadzilaś juz jakies nowe produkty do diety Oli,c zy jest tylko na mleku?
Bo jesli wprowadzilaś to może podaj jej pieczone( koniecznie pieczone!) jablko zamiast np tego w słoiku. Pieczone jablko dobrze robi na problemy z brzuszkiem i rozwolnienia. Mi tak polecila robic pediatra,jak pytalam o rozszerzanie diety( bo tez juz bedziemy wprowadzać cos nowego:) ). Powiedzial,że jak by miala rozwolnienie to zrezygnować ze sloiczkowego jablka na rzecz pieczonego,zeby wyregulowac zoładeczek,a potem znowu podawać np.sloiczek:)

Buźki dla ciebie i OLI
mnie lekarka kazała przy biegunce podac rozgotowane jabłko tez skutecznie podziałało
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry