Hej:-)
A moja znowu ciągnie (.) po nocach i znowu nieprzytomna jestem. Już nie wiem o co w tym chodzi. Może w dzień za mało je i musi nadrobić w nocy?? Echh, znowu laktator w ruch i dawanie z butli, żeby zmierzyć.
U nas -15, brrr. Całe szczęście dzisiaj nie musze nigdzie wychodzić.
Maggie, gratulacje:-). Jak to było, ząbek = suknia dla tego kto znalazł??
Deli, dobrze, ze już w domu. Niech Oli szybko nabiera sił.
Piwonia kuruj się, kuruj. Cytryna, miód, *spam* i będzie dobrze.
Mju, całe szczęście po gorszych dniach przychodza te lepsze. Dużo siły życzę, dasz radę. Ślę buziaki:-)
Wszystkim dużo zdrówka życzę.