magda12345
Mama Juli i Jasia
Dzięki dziewczyny ;-) Kochane jesteście!!!
Maggie torick mniam mniam a winko sobie na wieczór zostawię
bo ja mam słaby łeb, to bym potem cały dzień się zataczała i śpiewała

A w ogóle to ja nawet zapomniałam o tych moich urodzinach
Jeszcze raz dzięki :-*
A z tymi kaszlami to nie zwlekajcie, bo to jednak niedobrze jak dziecko długo kaszle, brak innych objawów (np gorączki) nie świadczy o braku stanu zapalnego w oskrzelach czy płucach!!
I kurcze Maggie mam nadzieje że Wam się uda do jakiegoś specjalisty w końcu dotrzeć, bo widzę że Was trzyma i nie odpuszcza... Kaszlu paskudny, sio od Marcela!! i od Mani!!
No i zdrówka dla Alutek Piwoni i Sempe, w ogóle mam nadzieje że już im przechodzi?
Megaczka, oby gorączka u Juli się już nie powtórzyła! No i żeby Gabi też się uporała z infekcją, biedna chyba z tego stresu że mama do pracy wróciła się pochorowała :-(
A ja lecę do mojego zbója małego, normalnie już sił mi brakuje do niego...dziś "tylko" rozlał kakao Juli i się w nim wykąpał (jak robiłam sobie śniadanie w kuchni), wylał jogurt i zrzucił głośniki od kompa....ech....
Maggie torick mniam mniam a winko sobie na wieczór zostawię
bo ja mam słaby łeb, to bym potem cały dzień się zataczała i śpiewała

A w ogóle to ja nawet zapomniałam o tych moich urodzinach

Jeszcze raz dzięki :-*
A z tymi kaszlami to nie zwlekajcie, bo to jednak niedobrze jak dziecko długo kaszle, brak innych objawów (np gorączki) nie świadczy o braku stanu zapalnego w oskrzelach czy płucach!!
I kurcze Maggie mam nadzieje że Wam się uda do jakiegoś specjalisty w końcu dotrzeć, bo widzę że Was trzyma i nie odpuszcza... Kaszlu paskudny, sio od Marcela!! i od Mani!!
No i zdrówka dla Alutek Piwoni i Sempe, w ogóle mam nadzieje że już im przechodzi?
Megaczka, oby gorączka u Juli się już nie powtórzyła! No i żeby Gabi też się uporała z infekcją, biedna chyba z tego stresu że mama do pracy wróciła się pochorowała :-(
A ja lecę do mojego zbója małego, normalnie już sił mi brakuje do niego...dziś "tylko" rozlał kakao Juli i się w nim wykąpał (jak robiłam sobie śniadanie w kuchni), wylał jogurt i zrzucił głośniki od kompa....ech....

), i dopiero po chwili zajarzyłam, że nas to nie dotyczy, bo my tu na sląsku mamy karty czipowe z nfztu, i ta łącząc się w rejestracji z kompem ukazuje, czy ubezpieczenie jest, czy nie. Nie głupie to, bo jak widać oszczędza spooooro nerwów i bieganiny.