Witam was kochane,
wczoraj od popołudnia do 3 w nocy płakałam - tak mnie wzięło, że nie mogłam się jakoś pozbierać, taki chyba typowy dzień bezradności w stosunku do życia, dzisiaj mam oczy mega podpuchnięte.
Życzę wam kochane udanych wizyt...
MArulka podziwiam Cię za to prasowanie, fajnie masz z tym ogródkiem, zazdroszczę zwlaszcza w taką pogodę, gratuluję 30 tc
Ehtele też podziwiam za prasowanie

wszystkie się wzięłyście za to w taką pogodę


Olu no widzę kolejna przyszła mamusia, która wczoraj prasowała i układała, w sumie pogoda piękna

absolutnie się nie opalaj, przetrwasz do porodu, w czasie ciąży pod wpływem słońca mogą wyjść takie plamy, z którymi potem ciężko sobie poradzić...
Kassiu181 no nic tak nie cieszy jak wizyta w jakimś salonie
KAsia2506 oj dużo za tą naprawę, ale tak sobie niestety liczą....gratuluję wizytki, co do cesarki przynajmniej jesteś przygotowana psychocznie

i nie będziesz na siłę wyciskała i się męczyła
Mallaika to bardzo dobrze, że nie ma śladu, przsynajmniej nie musisz się męczyć z plamami na bieliźnie, u niekórych jest tak, że mleczko pojawia się dopiero w dniu porodu, gdy przystawiasz maluszka do cycocha, w trakcie porodu jak jeszcze pomasujesz sutki to na pewno wszystko będzie dobrze
Bombusiu teraz się kochana nie kładę wcześniej jak o 3 w nocy, a WIktorek nie śpi ze mną

ale się cieszę z tych Twoich ciuszków, chciałabym, aby ktoś mi tak przywiózł



TRzymam bardzo mocno kciuki za wizytkę
Martitka widzę, że Ty też nie masz za bardzo czasu, oszczędzaj się kochana....
Zielona 26 gratuluję wizytki, u nas no jakoś idzie, ale to wszystko tyle kosztuje....
Ehtele no pewnie babki z kasy wykupiły część toreb


Pati1882 u mnie jest tak, że wycieram co dwa dni,faktycznie widać kurz, ale to jakaś motywacja to ścierania tego kurzu tym bardziej, że jestem na niego uczulona
Polianko mam nadzieję, że dzisiaj lepiej u Ciebie, mam nadzieję, ze wykorzystałaś rady MArulki...
NAvijko według mnie powinien badać na samolocie, zwłaszcza jeżeli chodzi o szyjkę, lepiej żeby czegoś nie pominął..
Martuśka ja mam stopy wieczorem jak u świni
Mallaka to powiedzenie powieszę sobie na ścianie bardzo Ci za nie dziękuję naprawdę buduje na duchu: "Jak Bóg dał dziecko to i da na dziecko."
Alaa gratuluję zakupków, a faktycznie długo trzeba czekać na ten wuzeczek i łóżeczko
Ciamajdko rewelacyjna Twoja wypowiedź dla Polianki, trzeba im pokazać jak to jest, nie mogą sobie myśleć, że wszystko zrobi się samo...
NAtka ja nigdy nie będę miała dość słoneczka, mogę mdleć, pocić się, ale kocham taką pogodę.
Bgusiu007 taki nasz urok, że z miesiąca na miesiąc mamy troszkę więcej to tu to tam

ja już nie mam w co się ubierać, a pieniązki idą nie wiadomo na co, spóźnione życzonka Ci składam i pamiętaj nie perfumuj bezpośrednio ciałka przed wyjściem na słońce
Urszulka no to zyczę powodzenia na imprezce urodzinowej
Bogusia86 no to widzę, że u Ciebie również dochodzi kres przygotowań dla maluszka
Niuunia w takim razie nie forsuj się kobietko i jak najwięcej wypoczywaj...
NAvijka same piękności dziargasz
Anecia111 ja też poluję na sandałki
Wuzelek no to pewnie teraz siedzisz przy wentylatorze

to niesamowita ulga w takie upały
trzymam kciuki za wizytację
Pajeczko współczuję tego, że musisz śmigać do innego lekarza, cóż zrobić zaczął się tzw. sezon urlopowy
Riba1 oj duże już to Twoje maleństwo i zaczynasz wielkie odliczanie do powitania go na świecie
kolumnea ja nawet nie liczę tego ile wydaliśmy na wszystko związane z ciążą
miłego dzionka, dzisiaj to mam przechlapane mam tyle pracy, że się nie pozbieram, zaraz jeszcze usiądę z Darkiem nad tym angielskim - jejciu on jest typowym ścisłowcem, tak mu cięzko przychodzi wypowiadanie się w obcym języku, mówił mi, że mógłby iść na egzam z fizyki kwantowej, matematyki analitycznej, ale nie angielskiego...