kassia181
kochamy Cie nad życie****
dzieki za podpowiedzZ tego co pamiętam myśmy kupili małemu jak szliśmy takie wielkie puzzle z samochodami, które po ułożeniu dają taką wielką matę i kupilismy mu duży wóz strażacki i chyba wydalismy 60-70 zł
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
dzieki za podpowiedzZ tego co pamiętam myśmy kupili małemu jak szliśmy takie wielkie puzzle z samochodami, które po ułożeniu dają taką wielką matę i kupilismy mu duży wóz strażacki i chyba wydalismy 60-70 zł
dzieki za podpowiedz))))))))))))))))))

ale sie nasapałam
jeszcze muszę umalowac na czerwono,ale trzeba odsapnąc
,bo straszliwie się namęczyłam
i pewnie wygniotłam Alanka
.

Kassia jeśli to ma byc coś typowo dla chłopca, ja bym kupiła jakiś fajny samochód, albo są w marketach takie fajne dość duże klocki z ludzikami i można składać z nich samochody lub kolejkę, one są właśnie dla maluchów.
Wrócilismy z głosowania i zrobiłam sobie maniciure u nógale sie nasapałam
jeszcze muszę umalowac na czerwono,ale trzeba odsapnąc
,bo straszliwie się namęczyłam
i pewnie wygniotłam Alanka
.
Było fajnie pochmurno na dworzu, ale znów idzie upał
Pajka racja czas na zimnego arbuza z lodówki![]()

Ostatnio nogi mi tak puchną i bolą przy tym, że szkoda mówić. Poza tym ząb mnie coś ostatnio boli, ale jeszcze daję radę. Ale najgorsze jest to, że nawet przejście 100 m to dla mnie nie lada wysiłek. A tu jeszcze parę drobiazgów musiałabym dokupić... Ale chyba zrobię listę mężowi i niech to sam załatwi. Jedynie co mnie cieszy to fakt, że te większe zakupy jakoś dałam radę zrobić z M wcześniej i nie muszę teraz np biegać za łóżeczkiem, pościelami, wózkiem itp.Tylko z drugiej strony jest mnie kolorowo, bo łóżeczko stoi jeszcze nie "ubrane", wózek jeszcze nie przyjechał od producenta i czekam na telefon, pościele nie wyprasowane
I do tego też chyba męża wykorzystam... cale szczęście że sam się garnie żeby pomóc
A poza tym jedno wielkie NIC
Większość dnia spędzam na ogrodzie albo na łóżku leżąc, czytając gazety itp. Czyli obijam się na maxa
No i jeszcze co można do pożytecznych rzeczy zaliczyć to chyba fakt, że poszłam na wybory o 7 rano
Akurat M do pracy jechał więc zabrałam się z nim w jedną stronę, a później spacerkiem sobie wróciłam.
W końcu to silne kobietki i skoro radzą sobie bez inkubatorów to pierwszy krok do pełnego sukcesu! Oczywiście nadal trzymam kciuki!
A co cen owoców to u nas też masakra jakaś normalnie. Truskawki znowu podrożały i w dodatku nie są już tak dobre jak były wcześniej. Kalafior 4 zł wzwyż, fasolka 10 - 15 zł, czereśnie 10 zł wzwyż... normalnie szok. Ale my z M mimo wszystko też kupujemy taką drożyznę, bo w koncu musiałabym sobie wszystkiego odmówić, a w ciąży to raczej niewskazane ;-)
aż zazdroszczę że niedługo będziesz miała swoją kruszynkę przy sobie
Ale nie żebym się śpieszyła do porodu, niech moje maleństwo siedzi tak długo jak musi i tyle ile potrzebuje
A później będziemy się Ciebie radziły co i jak bo zawsze będziesz trochę "do przodu" 
Albo najlepiej jak masz dobry kontakt i jest to ktoś bliższy to zapytaj mamę tego malca o to co by się im przydało.
A co do opinii o szpitalach w Poznaniu to też słyszałam że nie najlepsza opieka położnych tam jest. Bo ja ogólnie pochodzę z Gniezna więc jak wiadomo Gniezno a Poznań to niedaleko i kilka znajomych dziewczyn miało okazję rodzić w pozku i szczerze 3/4 opinii bylo negatywnych. Sam poród OK, tzn blok porodowy działa raczej bez zarzutu, ale opieka po porodzie to masakra. I tak jak piszesz, te które nie miały problemu z karmieniem to były traktowane lepiej, a te co miały problem to były "gorszej kategorii". Ale niestety takie są realia w większości szpitali i w każdej części kraju można trafić lepiej lub gorzej. Ale musimy pamiętać że TO MY JESTEŚMY MATKAMI I NIKT NIE MA PRAWA WYZYWAĆ NAS OD NAJGORSZYCH BO WIĘKSZOŚĆ Z NAS DOPIERO BĘDZIE SIĘ UCZYŁA TEJ NOWEJ ROLI! WIĘC NIE POZWÓLMY SOBIE WEJŚĆ NA GŁOWĘ I NIE DAJMY SIĘ KRYTYKOWAĆ ZA COŚ CZEGO SIĘ DOPIERO UCZYMY!
). No i zobaczymy co mi jutro ginek powie na tej kontroli, bo to pierwsza wizyta od szpitala i trochę się boję. Ale cukier mierzę dzielnie i poza normę rzadko wychodze... nawet po ostatniej wizycie w McDonaldzie po cheeseburgerze nie było najgorzej :-) No ale też trzymajcie kciukasy!!!
ale kazała mi przyjechać na malowanie rzęs i brwi, abym nie była blada na porodówce
i sie wybiore koniecznie


pyyycha to sobie pojesz:-)wypoczywaj masz rację, bo zaraz nam sie utnie wylegiwanie hi hi;-)
udało sie M zmobilizowac????
aby te nózie całować
jak to okresliła navijka :-):-)!!!!!!!!!!
A mogę się podzielić jak chcesz... tylko wybierz... z mięskiem czy ruskie? ;-)
