reklama

Sierpień 2013

reklama
mysiolek - ja bym się raczej decydowała na Twoim miejscu, zwłaszcza, że sami planujemy na majówkę AUstrię i zachaczyć o północne Włochy. CO prawda swoim autem, więc łatwiej będzie o odpoczynek czy postój. ALe jak się będziesz dobrze czuła to chyba przeciwskazań nie ma...
 
Madziula - a mi się wydawało, że tak dziś ładnie i na pewno ciepło (nie wychodziłam jeszcze z domu :-p) :( Trzymam kciuki za wizytę i może jednak uda się poznać płeć - w 19 tc raczej już powinno być widać ;-)
I my akurat jesteśmy wyjątkiem od podanego przez Ciebie przykładu - u nas po ślubie nic się nie zmieniło, a jak już to tylko na lepsze ;)

Damagi - jeżeli praktycznie nie znasz dziewczyny i nie wiesz co lubi, to najbezpieczniejszym prezentem będą pieniądze :tak: Myślę, że 200-300 zł powinno wystarczyć - w końcu to tylko 18 ;)


To ja u mojego męża jak tylko się poznaliśmy zauważyłam, że dobrze dogaduje się z dziećmi, a one go lubią. Zwróciłam na to uwagę, bo ja tez lubię dzieci. Jak urodził się Jaś to od początku kąpał, przewijał, chodził na spacery, nawet wstawał w nocy. Do tej pory jest tak, że praktycznie po równo się nim zajmujemy.

Fibi - za twoją wizytę też trzymam kciuki :-)

Mysiolek - wszystko fajnie, tylko to jednak długa jazda autokarem, sporo godzin w jednej pozycji (bo niestety autokar raczej nie będzie robił postojów na każde Twoje życzenie). Ja z moim samopoczuciem bym się nie zdecydowała. Ale jeśli Ty czujesz się ok i uważasz, że jesteś na siłach to czemu nie ;-)
 
Ostatnia edycja:
Mysiolek ja jechałam w poprzedniej ciazy jakos na jesieni (chyba wrzesień, czyli jakis 6-7 miesiąc) na wesele do Wilna. W busie była jeszcze siostra pana młodego w 8 miesiącu :-D I dwie początkującego ciężarówki. Przeżyłam, chociaz zmęczona byłam nieziemsko. No i brzuch sie wtedy troche spinał, wiec nospe warto miec w torebce i magnez.
 
Dzień dobry:-)

Kajtek mi się jednak rozłożył:-( w nocy dostał 40 stopni, teraz trochę lepiej, więcej niż 38 nie ma. Poza tym tylko katar wodnisty. Jakiś cholerny wirus:wściekła/y: teraz tylko czekam, kto następny:dry:

Nadrobię Was wieczorem, zaraz lecę na usg do doktorka.

Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty.
 
witam się i ja popołudniowo:-)

wreszcie mogę się ruszyć z łóżka, to rano ogarnęłam chatę a w południu myślę- bb czas odwiedzić no i co? prąd wyłączyli:-D

dziewczyny- kciuki za wizyty
ktr- gratuluję, zadowolona z drugiego synka? kciuki za jutro!!!

Ja też przed ślubem zauważyłam że mój mąż dzieci uwielbia, więc nie obawiałam się co będzie jak już pojawią się własne, zresztą on już przed ślubem chciał się zacząć o nie starać:-D Przy Antku dał mi wolną rękę w kwestii zakupów tzn ja wybierałam a potem konsultowałam z nim i kupowaliśmy, chociaż czasem marudził że to czy tamto nie potrzebne albo ze za wcześnie:-D No i Antkiem też się zajmował od początku, a teraz jak leżałam to już w ogóle- chociaż kiedyś mi wyznał z rozbrajającą szczerością że on to już weekendów nie lubi bo po dwóch dniach z Antkiem jest bardziej zmęczony niż po tygodniu w pracy:-D
Dziewczyny życzę Wam żeby instynkt ojcowski obudził się i w waszych tatusiach, zresztą nie muszę życzyć na pewno tak będzie:tak:
 
Ostatnia edycja:
Madziula, multimama, Fibi, dużo nas dzisiaj na wizytach!! Oczywiście, zaciskam kciukii trzymam je za Nas wszystkie pięć.
ktr,
cieszę się że z małym lepiej, i jeszcze raz gratuluję Michałka.. Dacie radę...
Damagi, też myślę że 150-200 zł to naprawdę fajna kasa dla 18 latki, tym bardzoej że podróż tak jak pisałaśmza darmo nie jest.
Mysiolek, wszystko zależy od samopoczucia, bo tak jak sugerowały dziewczyny, inaczej jest własnym transportem, a inaczej autokarem... To jednak kawał drogi.. zorientuj się też czy będzie pełen autokar, czy np będzie kilka miejsc wolnych żebyś mogła nogi na drugim fotelu wyciągnąć... z siusianiem też jest problem, bo w autokarach z toaletą zazwyczaj na długich trasach nie pozwalają z nich korzystać, bo pod koniec drogi byście nie wytrzymali w środku...Ale jeżeli bym się dobrze czuła, nie było by braku zgody ze strony gin prowadzącego, to chyba bym się wybrała, oczywiście z dodatkowym ubezpieczeniem...
 
Kasia no powiem Ci ze jego zachowanie jest bardzo zbliżone do tych z super niani :-( od zawsze był ze tak powiem trudny. Co my się z nim mamy to aż cud ze zdecydowaliśmy się na 2dziecko ..
 
toska - mam nadzieję, że to nie mój Szymek zaraził Kajtka ;P
my znowu walczymy z gorączką - teraz jest 38,6 i zaraz bęziemy ją pewnie zbijać, bo jak sie popołudniu rozkręci to do wieczora jej nie ogarniemy ;/

pandora - czy zadowolona? ja wolałabym córcie, ale mówią, ze chłopcy są mamy, a córeczki tatusia :) więc zobaczymy. mój mąż był pewien że będzie synek. Oby tylko był zdrowiutki :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry