hejka
ja już wróciłam z nad morza i ledwo się przedstawiam (w końcu byliśmy prawie trzy tygodnie-nieplanowane!) wczoraj wieczorem zaczełam czytać wasze posty z tego tygodnia- dwie godziny mnie to zajęło (tylko ten wątek!!!!!!) a jak skończyłam to już północ nastała i nici z pisania.
także w skrócie: bardzo wypoczęłam, nic nawet nie gotowałam, nie sprzątałam i nie prałam, mężuś się zajął posiłkami, porządkami i dziećmi nie wspomnę już jak bardzo się troszczył o mnie!!!!!!!



normalnie swojego męża nie poznałam a jesteśmy razem już 12 lat!!!!!!!!!!!
tak po skrócie co zdążyłam zapamiętać bo nie dam rady odpisać każdej z was
Monila- przede wszystkim wielkie gratulację, i niesamowite wieści od Karolka

ściskam mocno
Kasica- wiem że słowo Cierpliwość teraz jest bez sensu ale tobie tego ci życzę, nim się obejrzysz a już Grzesia bedziesz miała w domku
wczoraj jak czytałam posty to śmiałam się niesamowicie i też łezki uroniłam
co do spania to juz też nie moge dłuzej pospać a w nocy jeszcze dwa razy wstawać na siusiu wrrrr...
będąc na urlopach zawsze wracam o 5 kilo cięższa, w tym roku już mówie kurde pewnie będzie 10 kg więcej, ja się waże po powrocie i szoooookkkkk przeżyłam, 3 tygodnie byczenia się i tylko 2 kilo!!!!!!!
dobra spadam bo obiadek muszę zapodać i mam nadzieję że już będę na bieżąco z wami