• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

A pod koniec maja po ataku kolki nerkowej (myślałam, że to koniec mojego życia) wylądowałam w szpitalu ze skurczami, nisko główką napierającą na 2 cm szyjkę łożyskiem nisko schodzącym jednym słowem ryzykiem porodu. Naszczęście już w domu jestem na fenoterolu i modlę się by dotrwać do bezpiecznego terminu. Choć z każdym dniem trudno mi uwierzyć, że dam radę tak długo- skurcze nie ustępują.

mi w szpitalu mówili, że przełomowy jest 34 tydzień bo wtedy wykształca się u dzidzi odruch ssania (tzn. pewnie dużo wcześniej nasze bąbelki próbują ale wtedy podobno da sobie radeę sam jeść i nie powinno być problemu z karmieniem pozaustrojowym) i jest zdolny utrzymać właściwą temp ciała. Więc już nie tak długo! a każdy dzień jest na wagę złota (ja też zagrożona porodem przedwczesnym). Pewnie podali Ci w szpitalu też zastrzyki z dexavenu? na rozwój płucek dziecka so don't worry da sobie Igorek radę!

oj dają nam te nasze małe łobuzy w kość i nerwy szargają...:-)

Devi good luck na obronie!! - tylko nie dziękuj;-)
i nie wiem co jeszcze miałam napisać...:nerd:
 
reklama
Witam się porannie:-)
A dzisiaj jestem za bardzo podekscytowana przyjazdem taty, że cholera spać nie mogę, obudziłam się jak M wstawał do pracy ponad godzinę temu. Mam nadzieje że mnie zmoże i pójdę spać:-D

Devi powodzenia na obronie! Dasz radę, trzymam mocno kciuki! :-)
Biedroneczka powodzenia na wizycie;-)
Dominic jak nocka w nowym domu? Śniło się coś przyjemnego? :-)
Karolaola super, że wróciłaś, przeżycia- masakra, oby maleństwo jak najdłużej pozostało w brzuszku:tak:


A głodna jestem jak... Zjadłam 3 kromki i dalej o jedzeniu myślę:no:
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry:-)
Spało się super, materac okazał się bardzo wygodny. Karolinkaz co do snów to pamiętam, że śnił mi sie chyba młody i że jeździłam żółtym matizem:szok:
Pędzę, na 9 muszę być w biurze. Do później Laseczki.
 
Witam Was wszystkie:)
Ja coś dziś spać nie mogę, o 6 jak mąż wychodził do pracy obudziłam się i od tej pory nie mogę spać.
Mam wrażenie że brzuch robi mi się coraz twardszy i zaczyna mnie boleć dół. Ale mam nadzieje że fenoterol pomoże i dotrzymam:)
Musze iśc na badania (morfologia i mocz) ale dziś mi się tak nie chcialo rano leciec. Pozostaje mi piątek albo poniedziałek bo we wtorek mam wizytę!:szok:
Devi - przyłączam się do trzymania kciuków, będzie dobrze:)
 
Hej laseczki:)
Witam się z obolałym brzuchem i plecami. Dzisiaj leżę...ciekawe na jak długo mi pozostanie to postanowienie. Właśnie wpiłam koktajl truskawkowy ale chyba czas na śniadanie:D
Devi- połamania nóg na obronie :)
Biedronczka- oby twoja wizyta była udana jak moja wczoraj:D
Karolaola-witaj z powrotem- obyś była z nami jak najdłużej i w 2w1
 
Devi trzymamy kciuki i oby to była tylko formalność ;-)
biedroneczka powodzenia na wizycie ! oby same dobre wieści - ja też dziś na wizytę idę i mam nadzieję, że dostanę pozwolenie na wyjazd tygodniowy na mazury - a to 5 h jazdy.
Karolaola mam nadzieję, że dotrwasz to bezpiecznego terminu porodu. zresztą tego życzę nam wszystkim bo czasem jak tu zaglądam i czytam to większość z nas już jakieś skórcze przepowiadające, skracające się szyjki, rozwarcia albo twardniejące brzuszki. ja mam nadzieję, że przed 37 tygodniem się u żadnej z nas nic nie przytrafi. Więc dziewczynki nie latać z mopem jak szalone, nie skakać po szafkach, uważać na atakujące parasole, i się wysypiać - jeśli Wam się uda-ja dziś nie spałam do 2.30 i wstałam po 7, cieżko z tym brzuchem się mi wyspać.
 
Agulaula- kciuki za udaną wizytę zaciśnięte, a co do podróży- to tak jak pisałam, ostatnio przeżyłam 8h w jedną stronę a lekarz nie chciał za bardzo mnie puścić...
 
akutan a brałaś nospę podczas podróży jak tak to ile? no i nie wiem czy nie zabrać jakiejś poduszki czy czegoś żeby wygodniej było. no ja zobaczę co mi powie- jak powie szyjka skrócona albo że rozwarcie albo coś innego to też się nie wybiorę a jeśli powie, że to daleka podróż jak na ten tydzień ciąży i że może sobie darować to pewnie pojedziemy powolutku z przystankami częstymi.
 
reklama
Witam :-)
Devi, połamania nóg, pióra czy co tam się jeszcze życzy :-) aaaa języka, bo to obrona przecież :-)
Karolaola witaj ponownie i obyś została z nami jak najdłużej :-)
Akutan oszczedzaj się, choć mnie też coś brzuch dziś pobolewa, ale leżeć chyba nie będę :-)
Biedroneczka powodzenia na wizycie :-)
Chciałam się Wam pochwalić, że dostałam prezent od męża :-) kupił mi wymarzony blender (wcześniej miałam taki na mikserze, ale połamałam kielich :zawstydzona/y:) A blender marzył mi się ze względu na małego, może nie będę chciała kupować słoiczków z zupkami, tylko będę gotować sama. Ale najśmieszniejsze to jest to, że mąż wręczając mi prezent powiedział, że czytał iż w ciąży strasznie psują się zęby, więc prezent mi się przyda na robienie sobie obiadków :-D świnia jedna, no..
Teraz ide poczytac co tam Mucha nawydziwiała znowu :-D;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry